Będący już na emeryturze były dyrektor Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego w Łodzi pan mgr. inż. Janusz Moos przekazał mi informacje o aktualnej sytuacji tej placówki w odniesieniu do wcześniejszej jego działalności. Przeczytajmy najpierw, na co zwraca uwagę jeden z najwybitniejszych przedstawicieli kadr kierowniczych w polskiej oświacie, kiedy obserwuje już z daleka, by zastanowić się nad procesami marnotrawstwa kapitału oświatowego w edukacji.
Zapewne opinia b. dyrektora została napisana na podstawie informacji udostępnionych w portalu
ŁCDNiKP i w wyniku spotkań czy rozmów z także byłymi lub być może jeszcze zatrudnionymi jej
pracownikami. Spójrzmy na to w kategorii case study:
W
ciągu ostatnich dwóch i pół roku z Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i
Kształcenia Praktycznego odeszło 45 pracowników. Obecnie odczuwalny jest brak
konsultantów, doradców metodycznych, specjalistów oraz nauczycieli kształcenia
praktycznego dla wielu obszarów edukacyjnych i przedmiotów występujących w
planach kształcenia.
Zlikwidowano
doroczne Podsumowania Ruchu Innowacyjnego w Edukacji, Nauczycielski Zespół
Postępu Pedagogicznego, zespoły nauczycieli innowatorów oraz inne zespoły
nauczycielskie, które pod kierunkiem konsultantów i doradców metodycznych
pracowały nad rozwiązywaniem problemów związanych z wytwarzaniem wiedzy przez
uczących się oraz wdrażaniem do praktyki szkolnej innowacji organizacyjnych i
metodycznych.
Zlikwidowano
również Studium Aktywności Dzieci i Nauczycieli oraz znacząco ograniczono
działalność ukierunkowaną na prezentowanie nowych modeli edukacyjnych poprzez
lekcje modelowe. Lekcje te odgrywały bardzo ważną rolę w praktyce edukacyjnej,
ponieważ były ukierunkowane na aktywność uczniów oraz wytwarzanie wiedzy przez
uczących się pod kierunkiem nauczycieli – architektów procesu edukacyjnego.
Zlikwidowano
Akademię Młodych Twórców, której absolwenci zajmują obecnie odpowiedzialne
stanowiska w firmach informatycznych, na uczelniach wyższych oraz w innych
instytucjach życia społecznego i gospodarczego.
Zlikwidowano
również Akademię Twórczego Dyrektora Szkoły oraz Akademię Wicedyrektora Szkoły.
Usunięto
setki materiałów dydaktycznych wytworzonych przez pracowników Centrum, w tym
książki publikowane w ramach serii „Przemiany w edukacji zawodowej w kontekście
relacji szkoła–rynek pracy”, materiały kształcenia modułowego dla zawodów
występujących w szkolnictwie zawodowym i policealnym, zeszyty metodyczne,
katalogi innowacji pedagogicznych oraz liczne opracowania dotyczące wdrażania
do praktyki szkolnej rozwiązań stymulujących aktywność uczniów, rozwój
umiejętności poznawczych i praktycznych oraz samodzielne konstruowanie wiedzy.
Zlikwidowano
również kilkaset plakatów i materiałów dokumentujących osiągnięcia Łódzkiego
Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, w tym certyfikaty
potwierdzające zdobycie pierwszych miejsc w kategorii średnich
przedsiębiorstw w ogólnopolskich konkursach „Lider Zarządzania Zasobami
Ludzkimi'.
Zlikwidowano
plakaty informujące o udziale Centrum w ważnych przedsięwzięciach edukacyjnych
o zasięgu krajowym. Zlikwidowano także plakaty eksponowane wewnątrz i na
zewnątrz budynku, informujące o wieloletniej współpracy z przedsiębiorstwami i
instytucjami wdrażającymi nowe technologie do praktyki edukacyjnej.
Zlikwidowano
system zarządzania jakością ISO, który przez wiele lat był
wysoko oceniany podczas audytów. Zlikwidowano Radę Programową instytucji.
Zlikwidowano
procesy służące prezentowaniu dorobku edukacyjnego konsultantów i doradców
metodycznych poprzez regularne sesje plenarne, podczas których wszystkie
ośrodki i pracownie przedstawiały efekty swojej działalności.
Zlikwidowano
wiele pracowni edukacyjnych i różnych ośrodków funkcjonujących w strukturze
Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, między
innymi Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji oraz inne jednostki odnoszące
sukcesy we wdrażaniu nowoczesnych rozwiązań edukacyjnych.
Ograniczono
działalność związaną z kształtowaniem umiejętności planowania kariery
edukacyjnej i zawodowej uczniów. Zlikwidowano udział studia telewizyjnego
Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego w
organizowaniu procesu doradztwa zawodowego, mimo że wcześniej stanowiło ono
ważne i skuteczne narzędzie wspierania młodzieży w wyborze dalszych kierunków
kształcenia i rozwoju zawodowego.
Zlikwidowano
liczne konkursy umiejętnościowe oraz przykłady rozwiązań konkursowych
wykorzystywane w procesie kształcenia. Ograniczono również współpracę z
przedsiębiorstwami, która przez wiele lat służyła wdrażaniu nowych technologii
do praktyki szkolnej.
Systematycznie
eliminowane są wartości organizacyjne i rozwiązania, które przez lata stanowiły
o dorobku Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia
Praktycznego. W wielu obszarach edukacyjnych likwidowany jest dotychczasowy
model pracy wypracowany przez pokolenia pracowników tej instytucji. KONIEC.
Zajrzałem
na web-stronę tego Centrum i ... doświadczyłem poznawczego dysonansu. Nie mnie
jest oceniać, weryfikować to, o czym pisze J. Moos, który jest dla mnie wiarygodnym
nauczycielem-nauczycieli, menedżerem oświaty publicznej. To z nim współpracowały największe firmy
globalne na świecie, m.in. Siemens, Microsoft.
Nie
chodzi o to, że powołana nowa kadra kierownicza zmieniła logo tej placówki, ale
także strukturę strony internetowej. Jeszcze tak niedawno można było - mimo
tych zmian - znaleźć katalog zatytułowany "Archiwum" a w nim np.
czasopismo wydawane przez J. Moosa wraz z zespołem znakomitych
współpracowników.
Nie
ma już nie tylko historii tej placówki, ale także danych archiwalnych o jej
działalności w ub. latach, dokonaniach, osiągnięciach, laurach i wyróżnieniach.
To nie jest tylko lokalna historia jednej placówki, lecz przykład szerszego
zjawiska: administracyjnego zarządzania pamięcią edukacji finansowanej ze
środków samorządu łódzkiego!
W
samorządowej polityce oświatowej coraz częściej ujawnia się mechanizm znany z
polityki państwowej a podporządkowanej interesom partii władzy: każda nowa
władza nie tylko zmienia kierunek działania instytucji, lecz także przejmuje
prawo do interpretowania jej przeszłości. Najprostszym sposobem tej
interpretacji jest milczenie — usunięcie archiwum, wygaszenie nazw, zamknięcie
dokumentacji, zatarcie śladów nagród, publikacji, zespołów, seminariów,
laboratoriów praktyki, spotkań z twórcami alternatyw edukacyjnych. W ten sposób
nie trzeba polemizować z dorobkiem poprzedników, bo można sprawić, że przestaje
on być publicznie dostępny.
To
jest szczególnie bolesne w przypadku takiej placówki jak ŁCDNiKP, ponieważ jej
statutowa konstrukcja nie sprowadzała jej do roli usługowego organizatora
szkoleń. Statut przewidywał ośrodki, pracownie, Obserwatorium Rynku Pracy dla
Edukacji, Zespół Wydawniczy, zespoły problemowo-zadaniowe, Radę Programową,
system jakości i wielowymiarową współpracę ze szkołami, uczelniami,
przedsiębiorstwami oraz innymi podmiotami. Była to więc instytucja pamięci,
projektowania i wdrażania zmiany, a nie tylko kalendarz wydarzeń edukacyjnych.
Najbardziej
poruszające jest to, że wraz z archiwum znika nie tylko „dokumentacja”, ale
ślad pracy konkretnych ludzi: nauczycieli, doradców, metodyków, dyrektorów
szkół, twórców innowacji, partnerów społecznych. A przecież edukacja rozwija
się nie przez same strategie i hasła, lecz przez ciągłość doświadczenia,
rozpoznanie dorobku poprzedników i uczciwe pytanie, co z tego dziedzictwa warto
kontynuować, a co zmienić.
To,
co było wspólnym kapitałem i dumą środowiska łódzkiej oświaty, zostało
potraktowane jak własność administracyjnej zmiany. Tam zaś, gdzie usuwa
się pamięć instytucji, tam nie zaczyna się nowa jakość, lecz zanika możliwość
odpowiedzialnego porównania.
Polityka wymazywania historii placówki samorządu łódzkiego jest polityką wygodną dla każdej nowej
władzy, ale niszczącą dla edukacji. Szkoła, nauczyciele i instytucje
wspierające oświatę nie rozwijają się od zarządzenia do zarządzenia, od
dyrektora do dyrektora, od ministra do ministra. Rozwijają się przez pamięć,
kontynuację, krytyczne dziedziczenie i zdolność uczenia się z własnej historii.
Tam, gdzie usuwa się archiwum, nie tworzy się przyszłości. Tworzy się jedynie
teraźniejszość bez świadków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam