30 maja 2026

O cyberedukacji w APS

 


[na zdjęciu od lewej profesorowie: M. Tanaś (APS), M. Wrońska (URz) i J. Gralewski (APS)]


W dniu 29.05.2026 roku odbyła się w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie X Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Cyberprzestrzeń i światy wirtualne”, której inicjatorem jest prof. APS Maciej Tanaś. Poproszony o udział w panelu otwierającym debatę odniosłem się do konieczności włączenia generatywnej sztucznej inteligencji do procesu kształcenia na kierunku pedagogika.

Bycie studentem w epoce sztucznej inteligencji to doświadczenie podwójnego życia. Z jednej strony funkcjonuje w rzeczywistości akademickiej, która jest nieadekwatna do zachodzących w świecie zmian w procesie komunikacji (sale wykładowe, syllabusy, listy obecności, egzaminy i referaty). Reprodukuje się w ten sposób logikę minionych dekad. Z drugiej każdy z nas codziennie żyje w świecie cyfrowym, w którym AI działa niczym naturalne rozszerzenie ludzkiego poznania, pobudzając do myślenia, oferując w kilka sekund odpowiedzi, symulacje i interpretacje. Między tymi dwoma światami rozciąga się przepaść, która rodzi frustrację i nudę.  

Kiedy studenci potrzebują interpretacji tekstu, pytają ChatGPT. Gdy piszą esej, pracę zaliczeniową, konstruują projekt badawczy do pracy dyplomowej wspierają się generatorem treści, który proponuje nieznane im źródła wiedzy, strukturę narracji i argumentację. Gdy przygotowują prezentację, korzystają z narzędzi wizualnych opartych na sztucznej inteligencji np. Forms. Tam – w cyfrowej przestrzeni – mogą być twórcami, eksploratorami, kimś, kto uczy się poprzez interakcję, eksperyment i natychmiastową informację zwrotną.

Równoległość tych światów prowadzi do rozdźwięku. W auli, w sali dydaktycznej student gra w sztuce, której reguły są archaiczne, zaś w świecie AI tworzy nowe scenariusze, dopasowane do własnej ciekawości, zainteresowań a nawet twórczej wyobraźni. Nic dziwnego, że energia młodzieży akademickiej kieruje się ku tej przestrzeni, w której doświadcza wolność i odkrywa lub wzmacnia sens własnych studiów.

Badania EDUCAUSE i OECD (2024) podkreślają globalny problem: szkoły wyższe dopiero tworzą strategie sztucznej inteligencji, a brak systemowego wsparcia kadry akademickiej i przeprojektowania metod oceniania powoduje, że AI obnaża skostniałość dydaktyki, zamiast wspierać jej rozwój. Coraz bardziej młodzież doświadcza tego, że uczestniczy w zupełnie innym spektaklu. Muszą „odsiedzieć” godziny w salach, wkuć fragmenty podręcznika na pamięć, powtórzyć na egzaminie to, co usłyszeli. 

Zamiast traktować studentów jako pionierów nowej epoki, uczelnie koncentrują się na utrzymaniu własnych kadr i struktur. Potwierdza to ciągłość logiki konserwatyzmu dydaktycznego, który cechuje się obroną etatów nauczycieli akademickich, programów kształcenia, metod nauczania typowych dla minionego stulecia. Student nie jest podmiotem studiowania, ale przedmiotem, czasem nawet statystą w teatrze, którego głównym celem jest trwanie instytucji, zamiast kształtowanie w niej jego/jej przyszłości.

W XXI wieku nie jest to właściwe podejście do studiowania, ale rytuał reprodukcji. Jak trafnie ujmują to sami studenci w badaniach sondażowych: „nudzimy się, bo uczelnia nie ma nic wspólnego z tym, jak naprawdę uczymy się na co dzień”. Podzieliłem się zatem z uczestnikami debaty doświadczeniem w zakresie aktywizacji studentów pedagogiki w trakcie wykładów z zastosowaniem generatywnej sztucznej inteligencji, jak i w ramach radykalnej zmiany egzaminu kończącego realizację przedmiotu.  

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie będą publikowane komentarze ad personam