14 maja 2026

Na pograniczu nauk

 






W ubiegłym tygodniu odbyła się interesująca a już trzecia z cyklu "Na pograniczu nauk" Ogólnopolska Konferencja poświęcona interdyscyplinarnym kontekstom adaptacji, socjalizacji i wychowania. Organizatorem była Akademia HUMANITAS w Sosnowcu. Referujący nawiązywali m.in. do wyników dodatkowych badań w ramach programu PISA określanych jako „school life”. Obejmowały one badanie opinii piętnastolatków na temat klimatu szkoły, relacji uczniów z nauczycielami, identyfikowania się uczniów ze szkołą, ale także ich samotność, poczucie wykluczenia, wsparcie nauczycieli, dyscyplinę na lekcjach matematyki, bezpieczeństwo i doświadczanie bullyingu. 

W Polsce ujawnienie tych danych przez IBE-PIB nastąpiło dopiero w lipcu 2024 roku, czego nie można tłumaczyć procedurą badawczą. Władze MEN miały bowiem dylemat, co pokazać od razu, a co pozostawić na później. Nie mogło to być zatem tłumaczone tym, że tych „danych jeszcze nie było”, skoro były dostępne na portalu OECD w wersji oryginalnej w 2023 roku. Poprosiłem AI o wykaz danych z tego dodatkowego pomiaru school life w opinii piętnastolatków, którzy przyszli na świat w byłych państwach socjalistycznych: 

Kraj


Przykładowe dane z PISA 2022

Czechy


73% uczniów czuło przynależność do szkoły; 71% deklarowało łatwość zawierania przyjaźni w szkole.

Słowacja


75% uczniów czuło przynależność do szkoły; 76% łatwo zawierało przyjaźnie.

Węgry


80% uczniów czuło przynależność do szkoły; 81% łatwo zawierało przyjaźnie; tylko 12% deklarowało samotność w szkole.

Estonia


78% uczniów czuło przynależność do szkoły; 17% deklarowało samotność w szkole; nota estońska omawiała też wsparcie nauczyciela, dyscyplinę, bezpieczeństwo i bullying.

Łotwa


77% uczniów czuło przynależność do szkoły; 19% deklarowało samotność.

Litwa


tylko 65% uczniów czuło przynależność do szkoły; 21% deklarowało samotność i 21% poczucie wykluczenia.

Słowenia


79% uczniów czuło przynależność do szkoły; 84% łatwo zawierało przyjaźnie; 11% czuło samotność.

Chorwacja


83% uczniów czuło przynależność do szkoły; 12% deklarowało samotność; 11% poczucie bycia outsiderem.

Bułgaria


75% uczniów czuło przynależność do szkoły, ale aż 24% deklarowało samotność, a 28% poczucie bycia outsiderem.

Rumunia


tylko 50% uczniów czuło przynależność do szkoły; 83% deklarowało łatwość zawierania przyjaźni, co pokazuje ciekawy rozdźwięk między relacjami rówieśniczymi a więzią ze szkołą.

Ukraina, regiony uczestniczące


84% uczniów czuło przynależność do szkoły; 18% deklarowało samotność; 13% poczucie bycia outsiderem.

  

W tych państwach opublikowano pełne raporty już w 2023 roku. W Polsce, w roku wyborczym (2023) opinia publiczna otrzymała przede wszystkim obraz nastolatków przez pryzmat ich wyników w testach z matematyki, czytania i nauk przyrodniczych. Obraz zaś szkoły przez pryzmat niskiego poczucia przynależności do niej, osamotnienia i słabej więzi uczniów z tą placówką został przesunięty poza moment politycznie najgorętszy, kiedy ówczesna opozycja doszła już do władzy. 

Nadal występuje w upublicznianiu wyników badań quasi autorytarny mechanizm zarządzania prawdą o szkolnictwie publicznym. Demokracja formalna nie gwarantuje jeszcze demokracji epistemicznej. 

Można mieć wolne wybory, pluralizm partyjny i instytucje publiczne, a jednocześnie utrzymywać zwyczaj, że niewygodne dla władzy dane są komunikowane później, bez rozgłosu, technicznie albo w mniej nośnej formie. Nie jest to już cenzura w klasycznym sensie, a raczej administracyjne zarządzanie widzialnością prawdy. 

W krajach postsocjalistycznych można dostrzec kilka mechanizmów: 

po pierwsze, szkoła nadal bywa traktowana jako instytucja państwowej legitymizacji, a nie jako dobro wspólne podlegające obywatelskiej kontroli. 

po drugie, ministerstwo edukacji lub instytut badawczy finansowany przez państwo może odczuwać presję, by nie produkować „amunicji” przeciw rządzącym. 

po trzecie, wciąż silna jest mentalność sprawozdawczo-awansowa: raport ma raczej potwierdzić skuteczność funkcjonowania systemu niż uruchomić trudną debatę o jego porażkach. 

po czwarte, kultura urzędnicza często bardziej boi się konfliktu niż fałszu. 

Problemem krajów postsocjalistycznych nie jest zatem unikanie badań porównawczych, ale brak pełnej odwagi sprawujących władzę wobec ujawniania wyników diagnoz. Państwo demokratyczne potrafi realizować diagnozę, przeprowadzić ją według międzynarodowych procedur, powołać się na OECD i mówić językiem nowoczesnej ewaluacji. 

Gdy jej wyniki - jak w powyższym przypadku - dotykają kultury szkoły, osamotnienia uczniów, niskiego poczucia przynależności, słabej więzi z nauczycielami, to uruchamia się stary odruch: najpierw pokażmy to, czym można się pochwalić, a resztę zostawmy na później. Wprawdzie nie jest to cenzura z czasów totalitarnych, ale postautorytarna pedagogika półprawdy. 

 

Dane o kulturze szkoły nie są już całkowicie ukrywane. Są jednak często neutralizowane językiem technicznym: „kwestionariusze”, „czynniki kontekstowe”, „wskaźniki”, „strategie edukacyjne”. Tylko tam, gdzie raport odważa się nazwać klimat szkoły, relacje i przynależność rdzeniem doświadczenia ucznia, PISA przestaje być rankingiem, a staje się diagnozą pedagogiczną.

 Władze państwowe nie muszą fałszować raportu badań. Wystarczy, że w pierwszym obiegu publicznym eksponuje się wyniki pozwalające mówić o sukcesie uczniów, a dane o kryzysie więzi uczniów ze szkołą przeniesie do późniejszej, mniej medialnej publikacji, kiedy wszyscy są na urlopach. W polityce jest to określane mianem polityki różnicy w ujawnianiu problemu.


   


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie będą publikowane komentarze ad personam