Kontynuuję z SI analizę
projektu ustawy Prawo oświatowe, która rzekomo zawiera gwarancje respektowania
praw ucznia w szkołach quasi publicznych. Poniżej zestawiam deklaracje z
realnymi mechanizmami działania szkoły jako instytucji przymusu (a nie wolnego
wyboru) i władztwa autorytarnego nauczycieli wobec uczniów:
Deklaracja ustawy vs.
realny mechanizm działania szkoły
|
DEKLARACJA USTAWY |
REALNY MECHANIZM
DZIAŁANIA SZKOŁY |
|
Uczeń ma prawo do
godności i podmiotowego traktowania |
Relacja szkolna
pozostaje asymetryczna: nauczyciel ocenia, klasyfikuje, decyduje o promocji.
Podmiotowość jest ograniczona przez władzę oceniającą. |
|
Uczeń ma prawo do
nauczania zgodnego ze współczesną wiedzą pedagogiczną |
Brak mechanizmu
weryfikacji jakości dydaktyki. Dominują rutyny, podręcznik, presja
egzaminacyjna i „realizm organizacyjny” edukacji (np. plan nauczania, dostęp
do kadry nauczycielskiej itp.). |
|
Uczeń ma prawo do
wolności wypowiedzi i światopoglądu |
Granice tej wolności
wyznacza nauczyciel, dyrektor ale też „statut szkoły”. W praktyce –
rozstrzyga o tym autocenzura uczniów. |
|
Uczeń ma prawo do
sprawiedliwego i jawnego oceniania |
Ocenianie pozostaje w
dużej mierze uznaniowe (interpretacja kryteriów, styl nauczyciela, „ukryte
standardy”). |
|
Uczeń ma prawo do
składania skarg bez konsekwencji |
W kulturze szkoły
funkcjonuje nieformalny mechanizm „nie wychylaj się”. Skarga bywa postrzegana
jako naruszenie lojalności. |
|
Uczeń współuczestniczy
w życiu szkoły (samorząd) |
Samorząd ma funkcje
symboliczne (np. organizacja wydarzeń okolicznościowych), a nie realną władzę
decyzyjną. |
|
System rzeczników
chroni prawa ucznia |
Rzecznicy są osadzeni w
systemie administracyjnym. Uczeń musi korzystać z tej samej struktury, która
jest przedmiotem skargi. |
|
Wychowanie ma charakter
naprawczy (kontrakty, mediacje) |
W praktyce szkoły
często skracają ścieżkę do sankcji (presja czasu, liczba uczniów, brak
zasobów, chowanie niepożądanych zachowań pod przysłowiowy "dywan"
itp). |
|
Uczeń ma prawo do
równowagi między nauką a czasem wolnym |
System egzaminacyjny i
presja wyników generują przeciążenie (zadania domowe, korepetycje, testy). |
|
Uczeń ma dostęp do
informacji o funkcjonowaniu szkoły |
Formalna dostępność
informacji nie jest równoznaczna z ich realnym zrozumieniem i
wpływem. Transparentność nie oznacza współdecydowania. |
|
Uczeń jest chroniony
przed dyskryminacją |
Dyskryminacja przyjmuje
formy ukryte (język nauczycieli, selekcja oczekiwań, etykietowanie). |
|
Postępowanie wobec
ucznia jest sprawiedliwe (prawo do obrony) |
Procedura odbywa się w
ramach tej samej instytucji – brak niezależnego arbitra. |
|
Prawo do rozwoju
zainteresowań i talentów |
Realizowane głównie
poza szkołą (rodzina, rynek edukacyjny), nie w jej strukturze. |
|
Szkoła upowszechnia
wiedzę o prawach ucznia |
Wiedza o prawach nie
przekłada się na ich zastosowanie – brak kultury prawnej i odwagi działania. |
Im bardziej szczegółowo
ustawa opisuje prawa ucznia, tym bardziej przenosi ich realizację do systemu,
który pozostaje hierarchiczny i centralistyczny. Każda szkoła i jej społeczność
jest inna, toteż prawa powinny być ustanawiane lokalnie a nie centralnie.
To, że prawo istnieje, a istniej, nie zmienia relacji władzy między
nauczycielami a uczniami.
Szkoła nie działa według
prawa, lecz według tego, co w ramach prawa jest możliwe do realizacji w jej
codziennej logice funkcjonowania. Andrzej Janowski pisał na podstawie badań
psychospołecznych o ukrytym programie szkoły, którego rozpoznanie w każdej z nich
demistyfikuje nonsens powyższych projektów. Nie bez powodu powstało nawet
Stowarzyszenie "Umarłe Statuty", które - o dziwo - popiera ten
absurdalny projekt zaprzeczając własnej narracji.
Nie wystarczy ustanowić i
wkomponować w ustawę prawa ucznia. Trzeba jeszcze zmienić instytucję, która
decyduje, czy to prawo w ogóle stanie się realnym doświadczeniem wszystkich
uczniów i ich nauczycieli.
Poproszona o analizę
dydaktyczną SI zaproponowała następujące ćwiczenie pt. „Gdzie znika
sens prawa?”
Cel dydaktyczny
- rozwinięcie myślenia krytycznego,
- rozróżnianie poziomów: prawo –
instytucja – praktyka,
- demaskowanie pozorności regulacji
edukacyjnych,
- uświadomienie studentom mechanizmów
działania szkoły.
Instrukcja dla
uczestników zajęć:
Zadanie:
Wybierz jeden przepis z projektu ustawy dotyczący praw ucznia. Następnie przeanalizuj go na trzech poziomach:
1. POZIOM PRAWA
(deklaracja)
- Co dokładnie obiecuje ten przepis?
- Jakie wartości za nim stoją?
- Jak powinno wyglądać idealne
zastosowanie?
2. POZIOM INSTYTUCJI
(mechanizm)
- Kto odpowiada za realizację tego
przepisu?
- Jakie procedury go „obsługują”?
- Jakie są ograniczenia (czas, kadry,
przepisy szkolne)?
3. POZIOM PRAKTYKI
(rzeczywistość)
- Jak to wygląda w realnej szkole?
- Co nauczyciel/uczeń faktycznie czyni?
- Jakie pojawiają się nieformalne
reguły?
FINALNE PYTANIE
(kluczowe):
Na którym poziomie i
dlaczego „znika sens” tego przepisu?
Uzasadnij swoją odpowiedź
na podstawie:
- doświadczeń szkolnych,
- obserwacji,
- wiedzy pedagogicznej.
Proponuję przeprowadzenie takiego ćwiczenia z radą pedagogiczną a następnie z członkami samorządu uczniowskiego i rady rodziców. Warto skonfrontować analizę wypowiedzi trzech podmiotów, by przekonać się, że papier jest cierpliwy i wszystko zniesie.
Nie ma wątpliwości, że projekt MEN tworzy język praw ucznia, ale zarazem zamyka je w procedurach, podporządkowuje strukturze nadzoru i uzależnia ich realizację od instytucji, którą mają ograniczać. W efekcie nowelizacja prawa nie wzmocni podmiotowości uczniów, lecz organizuje sposób, w jaki będą oni mogli pozornie z tych praw korzystać.
Widać tu klasyczny mechanizm działalności pozornej
(propagandowej) MEN: władza deklaruje, że dopiero od uchwaleni a ustawy nastąpi
rzekoma emancypacja dzieci w szkole, która funkcjonuje w rygorze
hierarchicznego nadzoru pedagogicznego. Szkoła nie działa według prawa, ale według
swojej kultury organizacyjnej i pedagogicznej. O tej ostatniej rozstrzygają
nauczyciele (w dużej części niedocenieni, niegodnie wynagradzani, wypaleni
zawodowo, sfrustrowani, politycznie afirmujący lub kontestujący zmiany ustawowe
itp.).
To
samo prawo w jednej szkole będzie działać jako narzędzie dialogu, a w innej jako
instrument kontroli proceduralnej. Różnica nie tkwi zatem w ustawie, tylko
w kulturze szkoły, a o tym nie decydują miliony wydane na międzynarodowe
badania OECD. Nie reformuje się szkoły ustawą, ale podejściem nauczycieli do uczniów,
gdy zamykają drzwi klasy.
Nonsens
kreowanej przez IBE-PIB deformy polega na tym, że pozoruje zmianę,
podczas gdy nie zmienia kluczowych dla niej warunków, czyli:
- nie zmienia wynagrodzeń nauczycieli,
- nie zmienia zakresu ich autonomii,
- nie zmienia przeciążenia systemu,
- nie zmienia logiki egzaminacyjnej.
Władza
państwowa, która nie potrafi zapewnić uczniom wartościowej profesji
nauczycielskiej, zaczyna mnożyć przepisy, które mają ukryć słabość resortu
edukacji. To nie jest różnica między „brakiem praw” a „ich wprowadzeniem”, ale różnica
między systemem opartym na normach i pedagogice a systemem opartym na prawie i
procedurze.
Projekt
ustawy zatroskanej rzekomo o prawa ucznia, jest w istocie ustawą o tym, jak
państwo chce te prawa kontrolować i interpretować. Tym samym nie wzmacnia rangi praw ucznia, gdyż
obniża rangę szkoły jako wspólnoty zdolnej do ich rozumnego stosowania.
Podsumujmy:
|
OBSZAR |
NORMA ISTNIEJĄCA (Prawo oświatowe) |
NOWA WERSJA (projekt 2026) |
CO SIĘ FAKTYCZNIE ZMIENIA |
|
Prawa ucznia (ogólnie) |
Wynikają z Konstytucji, ustaw i są konkretyzowane w
statucie szkoły |
Skodyfikowane w jednym katalogu ustawowym |
Zmiana formy (kodyfikacja), nie treści |
|
Sprawiedliwe ocenianie |
Już obowiązuje (ustawa + statut) |
Powtórzone jako prawo ucznia |
Wzmocnienie retoryczne, brak nowej
treści |
|
Bezpieczeństwo, brak przemocy |
Obowiązek szkoły (art. 1, 68 PO) |
Rozszerzenie katalogu (np. cyberprzemoc) |
Doprecyzowanie, nie zmiana zasady |
|
Udział ucznia w życiu szkoły |
Samorząd uczniowski + udział w radzie szkoły |
Rozszerzenie praw wyborczych i
partycypacyjnych |
Formalne wzmocnienie, bez gwarancji
realnej sprawczości |
|
Rozstrzyganie sporów |
Rada szkoły: organ deliberacyjny
(nauczyciele–uczniowie–rodzice) |
Procedury administracyjne + rzecznicy + dyrektor |
Przesunięcie z deliberacji → do
procedury |
|
Rola statutu szkoły |
Kluczowa: konkretyzacja praw i obowiązków |
Ograniczana przez szczegółowe regulacje ustawowe |
Ograniczenie autonomii szkoły |
|
Rada szkoły |
Potencjalnie silny organ współzarządzania (art.
80–81 PO) |
Nadal istnieje, ale jej rola w praktyce jest przez
system odwołań i decyzji marginalizowana |
De facto osłabienie funkcji
uspołeczniającej |
|
Interpretacja norm |
Rozproszona (szkoła, statut, wspólnota) |
Centralizowana (rzecznicy, nadzór, procedury) |
Centralizacja interpretacji prawa |
|
Skargi uczniowskie |
Możliwe w ramach szkoły i KPA |
Rozbudowany system rzeczników |
Instytucjonalizacja zamiast relacyjności |
|
Obowiązki ucznia |
Określane w statucie + ogólne normy ustawowe |
Skodyfikowane ustawowo |
Usztywnienie i ujednolicenie |
Nie jest to zatem projekt ustawy wzmacniającej prawa ucznia, ale nowelizacja ustawy likwidującej jej samorządność na rzecz władztwa administracyjnego, które przyznaje sobie prawo do interpretowania tych praw i obowiązków. Od 1999 roku rządzący dewastują solidarnościowy model szkoły samorządnej jako wspólnoty nauczycieli-uczniów i ich rodziców na rzecz politycznie poprawnej i nadzorowanej z tej perspektywy instytucji nadzoru administracyjno-prawnego.
|
SZKOŁA JAKO WSPÓLNOTA |
SZKOŁA JAKO INSTYTUCJA |
|
|
Typ demokracji |
deliberacyjna |
proceduralna |
|
Źródło norm |
wspólnota |
ustawodawca |
|
Rozwiązywanie konfliktu |
dialog |
decyzja |
|
Rola ucznia |
współtwórca |
wnioskodawca |
|
Rola nauczyciela |
Tutor, animator |
wykonawca prawa |
|
Doświadczenie |
odpowiedzialność |
roszczeniowość |
W kolejnym wpisie pokażę wewnętrzną sprzeczność projektu nowelizacji tej ustawy.
(foto: BŚ - plakat w APS)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam