środa, 8 czerwca 2016

Zagraniczne aktualności edukacyjne, czyli nie chwalcie cudzego, jak nie znacie swego


The University of Salford w Manchester opublikował raport - "Clever Classrooms" na temat estetycznych i fizycznych uwarunkowań kształcenia dzieci w klasie szkolnej. Z ich badań wynika, że takie czynniki fizyczne jak jakość powietrza, kolor ścian lub duża ilość światła mogą przyspieszyć efektywność uczenia się aż o 16% w jednym tylko roku szkolnym.

Przez trzy lata prowadzono obserwacje 3766 uczniów z 153 klas szkolnych w 27 różnych typach szkół znajdujących się w trzech brytyjskich hrabstwach i stwierdzono, że po przesunięciu „przeciętnego" ucznia z najmniej efektywnego środowiska do tego najbardziej efektywnego polepsza jego wyniki kształcenia w ciągu roku aż o 1,3 stopnia w realizacji podstawy programowej kształcenia ogólnego.


Anglicy nie czytają literatury naukowej, ani niemieckiej, ani polskiej, toteż nie wiedzą, że nie bez powodu klasy w szkołach waldorfskich od ponad 90 lat dla każdego rocznika mają inną barwę, a oświetlenie odgrywa w nich kluczową rolę.

***

Drama-based teaching on the rise - to tytuł artykułu, który ma zachwycić opinię publiczną Singapuru i krajów Azji wprowadzaniem do szkół w tym kraju dramy jako metody kształcenia. Inicjatywę w tym zakresie podjęło nie ministerstwo edukacji, ale Rada Sztuki Narodowej, która zaproponowała program uczenia się z zastosowaniem dramy - sprawdzony już w 2012 r., ale nieimplementowany - w 15 placówkach edukacyjnych. Jego istotą jest wykorzystanie środków artystycznych w dydaktyce szkolnej z udziałem aktorów teatralnych.

Drama pozwala uczniom zwizualizować ich abstrakcyjne koncepcje, zaś aktywność cielesna może im pomóc zrozumieć np. ułamki czy prawo inercji. Proces uczenia się jest efektywniejszy , kiedy włącza się do niego dziecięce emocje, będące częścią przedstawień teatralnych w czasie lekcji historii czy geografii społecznej. W wyniku wprowadzenia dramy do edukacji nowa wiedza nie jest już czymś, co musi zostać zapamiętane, wykute na pamięć, ale jest pochodną przeżywania, doznań, dzięki którym lepiej jest nie tylko zapamiętywana, ale i sprzyja kształceniu umiejętności miękkich.

Od siedmiu lat singapurskie szkoły napawają się nowym trendem dydaktycznym, który w Polsce znany jest i stosowany od dwudziestolecia międzywojennego, a stanowi stały sposób kształcenia wychowujące w szkolnictwie niepublicznym ruchu pedagogiki reformy.

A w Polsce, o dramie i na temat metod parateatralnych w edukacji piszą m.in.:

Baer U., Gry dyskusyjne. Materiały pomocnicze do pracy z grupą, Wyd. KLANZA, Lublin 1997;

Drama w szkole podstawowej, red. Halina Machulska, Alicja Pruszkowska, Janusz Tatarowicz, Warszawa: WSiP 1997;

Dydaktyka twórczości. Koncepcje – problemy – rozwiązania, red. Krzysztof J. Szmidt, Oficyna Wydawnicza Impuls, Kraków 2003;

Dziedzic A., Pichalska J., Świderka E., Drama na lekcjach języka polskiego, Warszawa: 1995;

Gołębniak D., Teusz G., Edukacja poprzez język. O całościowym uczeniu się, Wyd. CODN, Warszawa 1999;

Jagieła J., Gry psychologiczne w szkole, Oficyna Wydawnicza Nauczycieli, Kielce 2004;

Łukaszewicz R., „Leczenie głupoty” i... czyli Salony Edukacji Ekologicznej NATURAmy, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1996.

Łukaszewicz R., Edukacja z wyobraźnią czyli jak podróżować bez map, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1994.

Milczarek-Pankowska K., Drama. Konteksty teoretyczne, Warszawa: Wydawnictwo UW 2013.

Mineyko B.: Improwizacje w klasach I-III. Warszawa 1986;

Ogrodzka - Mazur E., Zabawy parateatralne w klasach I-III jako stymulatory rozwoju możliwości dziecka. Cieszyn 1996;

Pankowska W.: Pedagogika dla nauczycieli w praktyce: materiały pomocnicze. - Kraków „Impuls”, 2008;

Przybylska - Matula B., Muszyńska G., Kotulska B., Pocwa B., Dramowa interpretacja lektur szkolnych. Warszawa 2004.

Rybotycka L., Gry dramatyczne. Teatr młodzieży. Warszawa 1986;


Działa u nas aktywnie Stowarzyszenie Praktyków Dramy STOP-KLATKA, tak więc Singapurczycy mogą przyjeżdżać do nas i uczyć się tego, jak wykorzystać dramę w procesie kształcenia, wychowania, a nawet terapii czy rewalidacji. Czołową postacią dla rozwijania i aplikowania dramy w edukacji jest Halina Machulska - Prezes Polskiego Ośrodka Międzynarodowego Stowarzyszenia Teatrów dla Dzieci i Młodzieży - ASSITEJ w latach 1984-2014. Obecnie prezesem jest Wojciech Stefaniak. Natomiast Alicja Pruszkowska wydaje czasopismo "DRAMA".


Dramą jest amerykanizowanie czy nasycanie polskiej pedagogiki rzekomą nowością pseudonaukowych rozpraw z innych krajów w sytuacji, gdy rodzime nauki pedagogiczne mają od ponad stu lat znacznie ciekawsze i bogatsze doświadczenia, teorie, modele i ich eksperymentalne rozwiązania. Cudze chwalicie, swego nie znacie...

3 komentarze:

  1. Odnośnie manchesterskich badań dotyczących CLEVER CLASROOM, warto tez zwróćić uwagę na podejmowane w kwestii fizycznego i estetycznego znaczenia materialnego środowiska szkoły rozważania, prowadzone w ramach higieny szkolnej/ kultury zdrowotnej szkoły także w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przepraszam, ale czyja to wina, że une takie som gupie w tym świcie i nie znajom nasyk uniungnięć?
    Na podane 14 prac zdaje się, że syćkie styrnoście były opublikowane w jakimś bardzo egzotycznym języku peryferyjnego kraiku położonego gdzieś pod Moskwą... nie na autorze przypadkiem spoczywa obowiązek publikacji w jakimś ludzkim języku? Polska szkoła matematyczna m.in.dlatego jest znana że Fundamenta Mathematicae na początku były pisane po francusku. Gdzieś czytałem statystykę, jak z biegiem czasu zmieniały się języki, w jakich pisane były drukowane w nim prace polskich matematyków. W każdym razie nie był to język polski. Sugeruję aby nawet kopernicy polskiej pedagogiki wzięli wzór z mistrza Mikołaja i zamiast po domowemu (on chyba po niemiecku?) - pisali swoje prace w języku międzynarodowej nauki, którym w jego czasach była łacina a dzisiaj (pewnie?) jest angielski.
    *
    Kilka dni temu w radio NPR słyszałem amerykańskiego lekarza-naukowca, który z niekłamanym podziwem opowiadał, jak to dopiero niedawno w USA "odkryto" dawne polskie badania nad terapią z użyciem tzw. fagów i jakie to przekonujące rezultaty osiągnęli polscy badacze skutkiem swoich eksperymentów sprzed wielu lat.
    Moje pytanie; czy za głębokiej komuny ktoś z Polski publikował w angielskojęzycznych czasopismach? Pewnie dewizowe koszta publikacji były tak kosmiczne, że bardzo niewielu było na to stać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Słowo "drama" przetłumaczone jako drama... dla mnie to jakiś dziwoloąg... nie chodzi o metody teatralne?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.