poniedziałek, 4 listopada 2013

Ministra edukacji wymienia dywany?


Lubię zaglądać od czasu do czasu na Forum Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, bo można się dowiedzieć o wielu ciekawych wydarzeniach, jakie mają miejsce nie tylko w naszych placówkach edukacyjnych, ale i w MEN.

W końcu to ta organizacja stała się trampoliną dla przyszłych wiceministrów, a kto wie, może i ministrów edukacji. OSKKO skutecznie krytykowało prace resortu edukacji, więc władze wpadły na pomysł, by nieco "wytłumić" te skłonności i zgodnie z jedną z zasad socjotechniki (czyli wprost - manipulacji politycznej) MEN zaoferowało pracę na resortowym stanowisku ówczesnej jego członkini-założycielce i do maja 2010 roku pełniącej w nim funkcję prezeski. Nie zajmuję się jednak biografią pani Podsekretarz stanu.

Otóż koleżanki i koledzy z OSKKO poinformowali, że MEN ma wymienić siedem dywanów na nowe. Niestety, nie mogłem nigdzie znaleźć oficjalnej informacji na ten temat, co może oznaczać próbę sprzedania kobierców po znajomości członkom OSKKO. Szkoda, bo chętnie wziąłbym udział w akcji i być może udałoby mi się zakupić dywan, po którym kroczyło 16 ministrów edukacji narodowej III RP. W razie jakiejś frustracji mógłbym wytrzepać resztki śladów po niektórych.

Jeśli MEN opublikuje dane o aukcji, to chyba nie będę miał szans na zakup, bo widzę, że forumowicze już między sobą ustalają zasady podbijania ceny. Trochę ich rozumiem, bo i motywacje mają tu równie ważne, jak moja. Ciekawe, czy MEN-owskie dywany są zwinięte w rolkę, czy może są przechowywane przed aukcją w suchym i chłodnym miejscu? Jak twierdzą znawcy, należy unikać piwnic i strychów, gdyż miejsca te przyciągają insekty, a dywanu władzy z insektami nie chciałbym kupić. Najchętniej kupiłbym dywanik z autografem naszej ministry edukacji narodowej, bo nie wiadomo, co będzie po najbliższym posiedzeniu Sejmu, które ma podjąć decyzję w sprawie oświatowego referendum.

Moi konkurenci aukcyjni napisali:

- Poprosimy o wystawienie na aukcji - wszak na nich powstawała niejedna słuszna oświatowa decyzja - na jeden z nich obstawiam 200 - to ten na którym powstała reforma szkolnictwa zawodowego;


- Jeśli to są latające dywany, to biorę, bo w gabinecie mam już wykładzinę, ale przydałoby mi się coś na sufit...

- jak latające to ja baaardzo chcę co jakiś czas poleciałabym do góry i obejrzała sobie to całe nasze oświatowe szaleństwo z góry, by dystansu nabrać... tylko czy mnie by się chciało potem wracać...? :)

- Ja PRAGNĘ, ten na którym wymyślono "Wyprawkę szkolną 2013" dla uczniów upośledzonych umysłowo w stopniu umiarkowanym i znacznym. Jeżeli "cały" do wzięcia, to daję 770,00 zł, a jeżeli BUBEL prawny, to daje 225,00 zł. Ku pamięci!


Obecny prezes OSKKO - Marek Pleśniar:

- właśnie szukałem sobie kilimu na ścianę przy biurku:-)


To chyba jednak nie mam szans. A szkoda, bo taki MEN-owski dywan to nie tylko dzieło sztuki, ale i wydeptujących je nóg władzy, podwładnych, petentów i impertynentów. Ciekawe, co było zamiatane pod te dywany?


4 komentarze:

  1. Cudowne - cały prowincjonalizm Berdzik wypisz wymaluj ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ryzykowałabym. Jeszce jakiegoś oświatowego mola w dywanie Pan Profesor dostałby gratis, a ten gryzłby i gryzły, a molił wciąż molił Pana Profesora- mało zgryzot w tym życiu?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A arrasów nie mają ? Iga

    OdpowiedzUsuń
  4. Panu Pleśniarowi i OSKKO za panią Berdzik i całokształt już dziekujemy!!!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.