czwartek, 18 kwietnia 2013

Pedagodzy społeczni ślą protest do Premiera Donalda Tuska



Mój tygodniowy pobyt w Niemczech sprawił, że przez ten czas musiałem zdystansować się do spraw oświatowych czy akademickich w naszym kraju. Dopiero po powrocie odnalazłem w skrzynce pismo, jakie skierował Przewodniczący Zespołu Pedagogiki Społecznej i Andragogiki przy Komitecie Nauk Pedagogicznych PAN do Premiera III RP Donalda Tuska. Pismo ma charakter publicznego protestu wobec powszechnego oburzenia na politykę rządu w sprawie przedszkoli. Profesor Tadeusz Pilch uważa, że naszą obywatelską powinnością jest potępienie rządowej praktyki w tej mierze. Inicjator tej formy protestu zwraca się do osób pragnących wziąć w nim udział o deklarację w tej sprawie. Jak pisze: Gdyby to nie było „antyrządowe” wystąpienie - wówczas proponowałbym, aby tylko Ci którzy nie chcą podpisać napisali swoje zdanie. W tej sytuacji - jak stwierdza pedagog - każdy powinien sam określić, czy chce "wojny" z rządem czy nie?

Profesor Tadeusz Pilch czeka na Państwa deklaracje (A.Ostaszewska@uw.edu.pl), a następnie wyśle list z nazwiskami „ochotników”.

Ja podpisuję się pod tym listem, chociaż nie przypisywałbym mu wojennego charakteru, gdyż sprawa jest poważna, publiczna, dotykająca wielu obywateli i ich dzieci w kraju, w którym chaos w zarządzaniu oświatą i coraz większy niepokój w środowisku akademickim stają się już coraz bardziej nieznośne. Oto treść tego PROTESTU:



Kwiecień 2013 r.

Pan Premier Rządu RP - Donald Tusk

List otwarty


Środowisko polskiej pedagogiki społecznej, reprezentowane przez Zespół Pedagogiki Społecznej działający przy Komitecie Nauk Pedagogicznych PAN – z całkowitym brakiem zrozumienia i dezaprobatą przyjęło decyzję rządu o wycofaniu finansowego wsparcia przedszkoli!

Panie Premierze - Polska od niemal 30 lat należy do krajów o najniższym wskaźniku opieki przedszkolnej w Europie. Lata 90-te to dekada likwidacji nie tylko małych szkół na wsi, lecz także różnorodnych form wychowania pozaszkolnego oraz przedszkoli. Zlikwidowano wówczas większość pedagogicznych instytucji wspierających rozwój dzieci i młodzieży i sprawujących funkcje opiekuńcze wobec dzieci, ponad 5 tysięcy małych szkół, głównie na wsi. I ta likwidacja trwa dalej. Zlikwidowano też ok. 5 tysięcy przedszkoli, które dzisiaj w wyniku społecznego niezadowolenia i nacisku rodziców z mozołem są odbudowywane.

Polska to jedyny chyba na świecie kraj, który w warunkach pokojowych, przy braku znamion kryzysu dokonał takiej destrukcji w systemie podstawowego wychowania. Obecną decyzją Pański rząd w pisuje się w niechlubną tradycję regresu systemu wychowawczo-opiekuńczego zapoczątkowaną przez wszystkie niemal rządy odrodzonej Polski od lewicy do prawicy.

Pragniemy z naciskiem przypomnieć rządowi, że „Uniwersytet” zaczyna się w przedszkolu. Że jest to najważniejszy mechanizm wyrównywania szans edukacyjnych i usuwania barier które w naszym kraju ciągle istnieją i narastają. Że, wreszcie inwestowanie w wychowanie i nauczanie dzieci jest najbardziej opłacalną inwestycją w strategię rozwoju narodu i państwa.

Panie Premierze! Nasze oburzenie wywołuje przywoływanie kryzysu jako przyczyny tego szczególnego oszczędzania na dzieciach w sytuacji gdy wysocy funkcjonariusze państwowi głośno dywagują o organizacji w Polsce zimowej olimpiady. W sytuacji, gdy ostatnie igrzyska, tzw. Euro 2012 pochłonęły kilka miliardów złotych, a utrzymanie wybudowanych stadionów na te igrzyska pochłania rocznie kilkadziesiąt milionów zł. Oburza nas także okoliczność, że Polska należy do krajów o najwyższych wskaźnikach rozwarstwienia płacowego a za roczną premie wypłacaną jednemu szefowi państwowej korporacji można zafundować roczne obiady w szkole 15 tysiącom dzieci. Te dane są dostępne w naszej codziennej prasie. Skrajnie neoliberalny sposób zarządzania, nie tak jeszcze bogatym krajem jak Polska stwarza złe perspektywy dla strategii społecznego rozwoju naszego kraju.

Panie Premierze – rozumiemy tysiące ograniczeń jakie rzeczywistość narzuca racjonalnej gospodarce. Ale nie rozumiemy takiej strategii zarządzania krajem, która gwałci elementarne zasady rozwoju i sprawiedliwości społecznej.

Zespół Pedagogiki Społecznej przy Komitecie Nauk Pedagogicznych PAN
Przewodniczący - Prof. dr hab. Tadeusz Pilch




2 komentarze:

  1. Nic dodać nic nic ująć!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. A szkoda, że nie jest to kategoryczniejsza forma! Już dawno powinniśmy zareagować na dokonywane bez znieczulenia operacje na żywym organiźmie edukacji. Cynizm obecnej władzy, myślę tu również o naszym resorcie, a jednocześnie "mądrość", bo wie, że nie jesteśmy zdolni do solidarności, to kwitesencja rządzenia. Dziel i rządź.

    OdpowiedzUsuń