poniedziałek, 2 lipca 2012

Czy pedagodzy zostaną objęci przymusowymi szczepieniami?


Otrzymałem mailem tekst, ktory - jak się okazuje - jest zamieszczany w różnych miejscach sieci, by uświadomić obywatelom, co za horror szykuje im polski Sejm, którego posłowie pracują nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Mające miejsce w Komisji Zdrowia głosowanie w tej sprawie (16. posiedzenie Sejmu RP w dniach 13-15 czerwca 2012 r.) zostało przyjęte tylko jednym głosem, bowiem "ZA" projektem było 203 posłów, "PRZECIW" - 202 a 1 "Wstrzymał się". Nie głosowało - 57 posłów. Na stronie Sejmu jest informacja, że projekt dotyczy dostosowania przepisów do zmieniających się potrzeb nadzoru epidemiologicznego i zwalczania chorób zakaźnych; umożliwienia Państwowej Inspekcji Sanitarnej podejmowanie określonych działań przeciwepidemiologicznych w celu przerwania szerzenia się dróg zakażeń, zdefiniowania podmiotów uprawnionych do przetwarzania danych osobowych uzyskanych w celu sprawowania nadzoru epidemiologicznego zasad wymiany danych o zachorowaniach między różnymi inspekcjami, doprecyzowania kwestii stosowania przymusu bezpośredniego w czasie interwencji medycznej oraz nowelizacji przepisów dot. finansowania niektórych zadań realizowanych przez Państwową Inspekcję Sanitarną.

Trzeba być dobrze zorientowanym w temacie, żeby stwierdzić, czy krążąca w internecie obywatelska krytyka tego projektu autorstwa Krzysztofa Waltera słusznie ostrzega nas przed wieloma zagrożeniami płynącymi z przyjęcia tej ustawy przez Parlament. Może zatem specjalizujący się w edukacji zdrowotnej pedagodzy, zanim zostaną poddani przymusowym szczepieniom, wyjaśnią, o co tu tak naprawdę chodzi? Poniżej treść w/w ostrzeżenia i adres strony do projektu ustawy:

“Tym razem rząd ani minister zdrowia nie będą mieli nic do powiedzenia. Będą MUSIELI kupić szczepionki a wszyscy Polacy będą PRZYMUSZENI do ich wstrzyknięcia. I to nie jest teoria spiskowa. Właśnie teraz przez sejm (z tylko jednym głosem przeciwnym) przepychana jest zmiana Ustawy o zapobieganiu epidemiom oraz Ustawy o inspekcji sanitarnej. Zmiany polegają między innymi na rozszerzeniu obowiązku szczepień na wszystkich Polaków (nie tylko jak dotąd dzieci), zmianie definicji choroby zakaźnej (teraz to będzie po prostu każda choroba wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy), rozszerzenie uprawnień inspekcji sanitarnej o nadzór nad wykonywaniem obowiązku szczepień (dotąd był to tylko ogólny nadzór nad szczepieniami), oraz zmiany w zasadach stosowania przymusu bezpośredniego (czyli siły fizycznej) przy aplikowaniu procedur medycznych.

Teraz będzie to wyłącznie pod nadzorem lekarza i pracowników medycznych, nie trzeba już ani policji ani wyroku sądu, wystarczy decyzja lekarza. Dotąd polski Minister Zdrowia decydował o ogłoszeniu epidemii, teraz będzie “decydował” główny inspektor sanitarny na polecenie unijnych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem epidemicznym. Minister zdrowia zostaje kompletnie pominięty, jego rola zostaje zredukowana do płatnika rachunków za szczepionki. Utajnione zostają też dane dotyczące zachorowań (planowany płatny dostęp do danych, tylko dla podmiotów mających umowę z systemem Sentinel, których jedynym właścicielem będzie sanepid). Projekt eliminuje też wszelką kontrolę społeczną i rządową nad działaniami sanepidu. Znosi się rejestrację i przechowywanie danych o zachorowaniach w szpitalach, przychodniach i laboratoriach – wszystko wyłącznie w sanepidowskim komputerowym systemie Sentinel.

Zmiany ustawy likwidują też finansowanie zgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych. Uprawnienia sanepidu podczas prowadzenia dochodzenia epidemicznego będą większe niż wojska, policji, prokuratury i sądów i będą prowadzone bez możliwości żadnej kontroli. Sanepid będzie miał prawo wglądu do wszystkich kontaktów (również telefonicznych i elektronicznych) osób podejrzanych lub zagrożonych chorobami zakaźnymi (czyli według nowej definicji- wszystkimi chorobami), do wejścia do mieszkania, zastosowania siły wobec każdego obywatela – i to wszystko bez konieczności uzyskania pozwolenia sądu, bez kontroli policji.

Inspekcja sanitarna będzie miała uprawnienia większe niż służby specjalne a minister zdrowia traci prawo wydawania rozporządzeń regulujących jej prace i stosowane procedury wewnętrzne.

Ta zmiana Ustaw jest już po pierwszym głosowaniu w sejmie (odbyło się 15,06,2012, posiedzenie nr 16, głosowanie nr 15) i została poparta przez wszystkie partie i kluby parlamentarne. Nikt się nie wstrzymał, jeden głos przeciw.

(Zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie tego tekstu w dowolnych mediach i miejscach pod warunkiem niedokonywania w nim żadnych zmian)”

Krzysztof Walter


Link do strony rządowej z ustawą: http://orka.sejm.gov...4/$File/293.pdf .



6 komentarzy:

  1. To jest jakiś horror!!! W demokratycznytm państwie nikt nikogo nie powinien zmuszać do żadnych szczepień. Tym bardziej, że coraz więcej jest odczynnów poszczepiennych. Moje dziecko skończyło rok i już go nie szczepię. Po słynnych szczepionkach wieloskładnikowych, cudownych niby, z jednym tylko wkłuciem, przez tydzień była innym dzieckiem. Mieliśmy szczeście - wszystko minęło. Ale ile dzieci ma po szczepieniach autyzm???? O tym już Ministerstwo nie pisze!! Co tam autyzm???!!! Dla nich liczy się pieniądz za kolejną szczepionkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczepienia nie są przyczyną autyzmu
      http://migg.wordpress.com/2009/04/09/wielka-wojna-wakefielda/

      Usuń
  2. Co mogą zrobić w tej kwestii, ci których te przepisy dotyczą? Samo tylko załamywanie rąk niczego nie zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szanowny Panie Profesorze w związku z oficjalnie zakończonymi wczoraj EURO 2012 chciałbym gorąco podziękować za codzienną serię komentarzy utrzymanych w duchu "pół żartem, pół serio". Przez cały miesiąc wspaniale komentował Pan wydarzenia, które rozgrywały się na murawie i...daleko poza nią. Przed nami Olimpiada w Londynie, wierzę, że i wówczas będzie Pan komentował naszą rzeczywistość społeczną w podobnym tonie.

    proszę wybaczyć, że podziękowania kierują akurat w tym miejscu

    Dariusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Dariuszu, dziękuję za miłą opinię. Jak się okazało, niektórym naukowcom ta forma wypowiedzi nie odpowiadała. Może nie mają już poczucia humoru, a może wydaje im się, że o pewnych sprawach nie wolno pisać z przymrużeniem oka, posługując się metaforą futbolu? Nie obiecuję zatem kontynuowania sportowej stylistyki w takim układzie strukturalnym w związku z czekającą nas Olimpiadą w Londynie, chociaż niewątpliwie będę do tych metafor jeszcze powracał. Być może potrzebna jest teraz faza regeneracji przed kolejnymi problemami, jakie pojawiają się przed pedagogami. Wakacje, wakacjami, ale czekają nas jeszcze niezłe emocje - eliminacje do wyższych szkół publicznych i prywatnych.

      Usuń
  4. Szanowny Panie Profesorze, tym, którym brak pouczcie humoru i właściwego dla siebie dystansu przypomnijmy zatem słowa jednego z czołowych przedstawicieli polskiego oświecenia , który mawiał, że "i śmiech niekiedy może być nauką"...a jeśli to za mało uczyńmy przypis do innego wielkiego badacza rzeczywistości społecznej - Stanisława Andreskiego, który w swojej pracy poświęconej "Czarnoksięstwu w naukach społecznych pisał, że ci, którzy żyją reflektując nad minionym, obecnym i przyszłym stanem świata jako takiego "[...] mogą uchronić się przed zwątpieniem [w świat ten] s dwojaki sposób; albo łudząc siebie samych, że świat jest lepszy, niż jest w istocie, albo uważając jego niedoskonałość, a także własne nieszczęścia i słabości za odrobinę śmieszne. Innymi słowy śmiech jest mechanizmem psychicznym, który pozwala nam stawić czoła rzeczywistości broniąc przed czarnymi myślami, lub złudzeniami [...]. Poczucie humoru jest najrzetelniejszym wskaźnikiem odporności na to szaleństwo i zdolności do realistycznej oceny sytuacji społecznych" [S. Andeski "Czarnoksięstwo...", Warszawa 2002, s. 126]

    ...o tym zaś, jak bardzo podobają mi się Pana felietony niechaj świadczy fakt, że ma Pan we mnie sojusznika

    Dariusz

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.