wtorek, 27 września 2011

Profesor Tadeusz Nowacki pozostawił nam swoje marzenia















Zmarł profesor Tadeusz Nowacki. Wiadomość o tym smutnym dla naszego środowiska odejściu nestora polskiej pedagogiki dotarła do mnie drogą mailową. Jak napisał redaktor "Międzyszkolnika" dr Przemysław Grzybowski: Jeszcze kilkanaście dni temu mogliśmy korzystać z Jego wiedzy i życzliwości podczas XXV Jubileuszowej Letniej Szkoły Młodych Pedagogów w Kazimierzu Dolnym. Podczas dyskusji panelowej było to Jego ostatnie publiczne wystąpienie... Nestor polskiej pedagogiki, urodzony w 1913 w Łodzi, twórca pedagogiki pracy - poddyscypliny naukowej i dziedziny życia skupionej wokół triady „Człowiek - Obywatel - Praca”. Autor około 80 pozycji książkowych oraz około 500 rozpraw i artykułów naukowych publikowanych w kraju i za granicą. Wychowawca pokoleń badaczy i praktyków, związany z Wydziałem Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Cześć Jego pamięci!



Tak. To jednak bolesna prawda dla wszystkich tych, którzy mieli to szczęście i współpracowali z Profesorem. Jeszcze dwa tygodnie temu był razem z nami w Kazimierzu Dolnym na XXV Letniej Szkole Młodych Pedagogów KNP PAN, o której na bieżąco pisałem w swoim blogu. Profesor miał 98 lat. Każdy, kto Go zobaczył i usłyszał tego dnia po raz pierwszy w swoim życiu, nie powiedziałby, że był w tym wieku.

Panel z udziałem Profesora doskonale pasował do Jego ducha, fascynującej żywotności i głęboko humanistycznej refleksji, a w tym przypadku skoncentrowanej na temacie roli nauczyciela akademickiego jako Mistrza. Pozostaną w mojej pamięci słowa Profesora, jakie wypowiedział w związku z postawionym wszystkim panelistom pytaniem: Czy miał swoich Mistrzów? Odpowiedział wówczas, że nie miał jednego Mistrza, od którego chciał przejąć i kontynuować jego warsztat badawczy. Były w życiu Profesora T. Nowackiego osoby z atrybutami władzy czy przewodnictwa, ale żadnej z nich – jak mówił - nie brał od A do Z. Każdy miał inne możliwości, coś było w nim porywającego, a coś nieciekawego. W każdym tkwiła jakaś cząstka mistrzostwa. Warto rozejrzeć się, czy w naszym otoczeniu nie ma osób, które być może są niepozorne, ale mające świetne rozwiązania pedagogiczne.

Każde pokolenie – mówił prof. T. Nowacki - ma ciekawych ludzi. Nie mógł jednak zdradzić nam nazwiska tego, którego obdarzał największym szacunkiem i uznaniem, gdyż taka była konwencja panelu. To my, jego słuchacze, mieliśmy domyślić się, kogo wspominał. A mówił o kimś, kto był krasomówcą, kto posługiwał się pięknym językiem literackim, porywał finezją swoich wykładów, kto narysował portret G. Piramowicza, pięknie malował obrazy. Miał tylko jedną słabość. Często odwoływał wykłady, co wzburzało ówczesnych studentów. Kiedy zatem dziekan delikatnie zapytał tego profesora, dlaczego zaniedbuje swoje obowiązki, odpowiedział bez namysłu: „Ja prowadzę wykład, jak mam coś do powiedzenia”. Kim był ów Mistrz? To Zygmunt Mysłakowski, o którym rozprawę doktorską napisał przed wielu laty Grzegorz Michalski - obecny dziekan Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego.

Po panelu ustawiła się do Profesora T. Nowackiego długa kolejka osób z prośbą o dedykację do Jego najnowszych książek. Organizatorzy LSzMP KNP PAN zadbali o to, by każdy uczestnik je otrzymał. Była wśród nich nietypowa rozprawa, jaką Profesor wydał w Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie pod intrygującym tytułem: "Świat marzeń". Nie zdążyłem po wpis do tej książki, gdyż rozpoczynał się już kolejny panel, a Profesor przyjechał nie tylko po to, by podzielić się z nami swoimi przemyśleniami, ale także by posłuchać młodych. Obiecał mi złożenie autografu następnego dnia, bowiem miał być z nami do końca Szkoły. Niestety, niespodziewany upadek spowodował, że musiał być hospitalizowany. Już do nas nie wrócił.

Pozostawił nam jednak swoje dzieła i pamięć o pięknym i mądrym życiu. Tak jak przed kilkudziesięciu laty profesor Władysław Tatarkiewicz wydał znakomite studium „O doskonałości”, a profesor Jan Szczepański „Spawy ludzkie”, tak profesor Tadeusz Nowacki napisał wyjątkowe studium o marzeniach, które z charakterystyczną dla siebie skromnością określił jako nie do końca uporządkowane myśli. Jak zaznaczył we Wstępie: (…) pragnę zwrócić uwagę na ogromną rolę, jaką grają one w życiu indywidualnym i w życiu gromad ludzkich, na to, że poprzedzają one doniosłe procesy, podejmowane zarówno przez jednostki, jak również przeprowadzane przez wielkie zbiorowiska ludzkie”. (s.7)

Tadeusz Nowacki uczula nas w tej rozprawie na to, jak mieć obok marzeń stosunkowo płytkich, codziennych, krótkookresowych, także marzenia znacznie głębsze i poważniejsze. Jak pięknie o nich pisze: Połowę życia spędzamy na marzeniach, a drugą połowę na realizacji tych marzeń. Nie zawsze warto żyć, ale zawsze warto marzyć. Marzenia są podstawą dążeń. Marzenie to poszukiwanie dróg do szczęścia, W marzeniach pragnienia zmieniają się w dążenia. Marzenia są generatorem energii psychicznej i duchowej. Marzenia nadają sens w życiu, gdy otwierają perspektywę na realizację idei.

A zatem podążajmy za własnymi marzeniami, by spełniały się nie tylko te, które są realizowalne, ale także te - wynoszące nas ku szczytom własnych dążeń i wyobraźni. Swoją rozprawę kończy przesłaniem, które jest marzeniem nie tylko Jego, ale także poprzedzających Jego życie i dzieło humanistów Oświecenia. Marzeniem Profesora Tadeusza Nowackiego, jakie pozostawił nam w swoim Pedagogicznym Testamencie jest czynienie przez pedagogów wszystkiego, co w ich mocy, by zmniejszał się rozziew pomiędzy poziomem wykształcenia a jakością moralną. Jak pisał w ostatnim akapicie niniejszej rozprawy:

Jest to problem poważny, w którym marzenia w ramach indywidualnego rozwoju mogą odegrać znacząca rolę. Dla podniesienia poziomu moralnego w społeczeństwie trzeba dzieci i młodzież chronić przed nadmiarem obrazów okrucieństwa i szukać owego złotego środka, który zapewni harmonijny rozwój osobowości, zgodny z pragnieniami społecznymi. W świecie bez wojen i bez fizycznego gwałtu czynnikiem zapewniającym społeczne współdziałanie może być tylko miłość w jej rozlicznych formach: życzliwości, opiekuńczości, pomocniczości, współdziałania, przyjaźni, sympatii, braterstwa. I pamiętając, że to jest podstawa etyki chrześcijańskiej trzeba wspomnieć dwuwiersz Goethego:

Das alles ist ein Turm zu Babel,
Wenn es die Liebe nicht vereint.

Będziemy o tym pamiętać - Profesorze!

(fot. P. Grzybowski)

4 komentarze:

  1. Wszystkim zainteresowanym udziałem w uroczystościach pogrzebowych śp. prof. dr Tadeusz Nowackiego przekazuję kondolencje i komunikat zarazem JM Rektora oraz Senatu UMCS w Lublinie:


    "Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że 26 września 2011 roku zmarł


    Śp.
    prof. dr Tadeusz Nowacki


    Twórca pedagogiki pracy w Polsce.
    Urodzony 25 listopada 1913 r. w Łodzi.
    Absolwent Państwowego Gimnazjum im. Stanisława Staszica w Zgierzu. Studia wyższe na Wydziale
    Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego ukończył w 1937 r. uzyskując magisterium na podstawie rozprawy pt. „Rozwój świadomości społecznej dziecka robotniczego Łodzi”.
    Następnie rozpoczął pracę jako asystent prof. dra Zygmunta Mysłakowskiego w Katedrze Pedagogiki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Stopień doktora filozofii w zakresie pedagogiki uzyskał w 1946 r. na Uniwersytecie Łódzkim na podstawie rozprawy pt. „Samopoczucie dziecka przewlekle chorego”.
    W 1946 r. współorganizował Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Łodzi, w której prowadził wykłady z pedagogiki. W 1954 r. został zatrudniony w Instytucie Pedagogiki w Warszawie. Twórca teorii kształcenia zawodowego. Autor „Podstaw dydaktyki zawodowej” (1971).
    Inicjator, organizator, pierwszy dyrektor Instytutu Kształcenia Zawodowego.
    W 1957 r. otrzymał tytuł naukowy docenta, a w 1971 r. tytuł profesora zwyczajnego nauk
    humanistycznych. Jego dorobek naukowy liczy około 700 pozycji bibliograficznych,
    w tym 40 prac autorskich zwartych, ponad 100 pozycji redakcyjnych, ponad 500 studiów
    i artykułów publikowanych w kraju i za granicą. Dyrektor Studium Pedagogicznego
    dla Nauczycieli Szkół Zawodowych w Wyższej Szkole Gospodarstwa Wiejskiego, Dziekan Wydziału
    Agronomii Społecznej w Wyższej Szkole Gospodarstwa Wiejskiego,Wicedyrektor Instytutu
    Pedagogiki. Wieloletni Przewodniczący Zespołu Problemowego Pedagogiki Pracy Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN.
    Doktor Honoris Causa Akademii Bydgoskiej im. Kazimierza Wielkiego (2004)
    oraz Narodowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. M. P. Dragomanowa w Kijowie (2005).
    Z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie związany od 2009 r.


    Msza Żałobna odbędzie się 5 października o godz.13.00 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, ul. Długa 13/15,
    po czym nastąpi wyprowadzenie na Cmentarz Powązkowski (Stare Powązki).

    Rodzinie składamy kondolencje i wyrazy współczucia.

    Rektor i Senat
    Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie Pan to ujął Panie Profesorze... Ja byłam jako jedna z pierwszych po autograf. Zdążyłam nawet na chwilę porozmawiać o Kotarbińskim. Jak zwykle po spotkani z Nim byłam oczarowana. Profesor przy całym swoim dorobku, osiągnięciach był niezwykle przychylnym i miłym Człowiekiem i trudno pogodzić się z Jego odejściem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję poznać osobiście Pana Profesora T.W. Nowackiego. Tego cudownego, skromnego człowieka trudno będzie zapomnieć. Nagrałam wystąpienie Pana Profesora na Polsko-Ukraińskim Forum Pedagogów, które miało miejsce 2 lata temu na Zamku Królewskim w Warszawie. Dziś sobie odsłuchałam tego nagrania. Ciepły, młody głos zapadający w pamięć. Jego jasność umysłu, naukowy autorytet, niesłychana mądrość,piękna polszczyzna jaką się posługiwał zostanie na zawsze w mojej pamięci. Mając książki z imienną dedykacją Pana Profesora czuję się osobą wyróżnioną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Białystok, 03.10.2011

    Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci





    Śp. Prof. dr hab. Tadeusza W. Nowackiego,





    z którego prac czerpaliśmy wiedzę i mądrość. Pozostanie dla nas wzorem tego, jak do ostatnich chwil można pozostać Człowiekiem twórczym, otwartym i z poczuciem humoru. Wdzięczni jesteśmy że był z nami.

    Osoby planujące uczestniczyć w uroczystości pogrzebowej reprezentując Letnią Szkołę Młodych Pedagogów bardzo proszę o „zgrupowanie się” przy Bartku Dąbrowskim, byśmy razem mogli pożegnać Mistrza.





    Dr Alicja Korzeniecka – Bondar

    Sekretarz Naukowy XXVI LSMP

    Prezydent Forum Młodych Pedagogów przy KNP PAN

    kadencji 2011/2012

    alibon@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.