wtorek, 31 sierpnia 2010

Niesolidarny Zjazd „Solidarności”










Z przykrością oglądałem bezpośrednią relację z Jubileuszowego Zjazdu „Solidarności” w Gdyni. Jeszcze raz sięgnąłem pamięcią do wydarzeń, których ślad jest zarejestrowany nie tylko w pamięci jego głównych bohaterów, ale także milionów Polaków, wspomagających ich w różnych formach. W domowych archiwach z tamtego okresu zachowały się – już nieco wypłowiałe – Biuletyny Komitetu Strajkowego, jakie przewoziłem z Wybrzeża do Łodzi. Niektórzy przepisywali je na maszynie, powielali i upowszechniali wśród bliskich. Ku pamięci – załączam skan oryginalnych Biuletynów, ale także ulotki, jakie przedstawiciele ówczesnego reżimu rozrzucali na ulicach Trójmiasta, by jego mieszkańcy nie popierali walczących o godność i wolność robotników. Mam wrażenie, że wówczas więcej było w nas i między nami solidarności, zaufania i współpracy, niż dzisiaj. Może się jednak mylę. Może słowo solidarność ma więcej znaczeń, niż te, które były przywoływane przez polityków i działaczy związkowych na Zjeździe po 30 latach?

1 komentarz:

  1. Cóż, ostatnio dokonywałem małego podsumowania różnych spraw na przestrzeni lat. Pamiętam jak się żyło w latach osiemdziesiątych i wcześniej. Swoją pierwszą pracę w 1981 roku i zarobki. Ten nastrój zniechęcenia i życia w dwojaźni. Nic w sklepach i zero nadziei. Solidarność niosła nadzieję na zmianę, na życie z godnością. Warto porównać ile wówczas zarabialiśmy i co za to można było kupić. Ile czekało się na samochód i na mieszkanie. Gdzie można było wyjechać i jak nas traktowano w „demoludach”. Ci co krzyczą, że lepiej im było za komuny- trzeba by odświeżyć pamięć, albo wysłać do Korei- tej gorszej lub na Białoruś.
    Ja tam się cieszę, że żyję w tak ciekawych czasach i Polska jest wolna. Pamiętam zacietrzewienie pewnej pani po studiach i jej męża, oboje pracownicy naukowi na uczelni, kiedy na jakimś spotkaniu prawie krzyczeli na mnie, wówczas młodzieńca, że nie znam historii i głupoty gadam, bo w Katyniu Niemcy pozabijali Polaków.
    Moje dziecko najmłodsze jak było mniejsze zapytało mnie kiedyś: a jakich ty tato słuchałeś teledysków jak byłeś mały?
    W latach 1970 chodziłem do III KLASY- JEDEN PROGRAM TELEWIZYJNY….tak, o tym trzeba często mówić młodszym jak to było, oni już nie rozumieją.

    OdpowiedzUsuń