Tak bywa w pracy naukowej, że dzięki systemowi otwartego dostępu do publikacji możemy intencjonalnie lub przypadkowo dowiedzieć się o wydaniu gdzieś na świecie bardzo interesującej monografii. W czasach minionego, a patologicznego ustroju totalitarnego, naukowcy byli pozbawieni nie tylko wyjazdów na Zachód, ale i dostępu do źródeł wiedzy sprzed 1948 roku..które Ówczesna władza partyjna wraz z cenzorami określała je jako nienaukowe, bo burżuazyjne.
Zmiana ustroju po 1989 roku i likwidacja cenzury nie wystaczyły, by możliwe było szybkie odrobienie z powyższych względów przez polskich uczonych wieloletnich. Owszem, nagle otworzyl się dostęp do debitów komunikacyjnych, a więc prac zakazanych w dobie PRL oraz możność wyjazdów na konferencje czy staże w zachodnich uniwersytetach. Jednak dopiero z
wejście III Rzeczpospolitej do Unii Europejskiej, znalezienie się w strefie Schengen, a także uzyskanie otwartego dostępu do baz naukowych z niemalże całego świata doprowadziło do (r-)ewolucyjnej demokratyzacji nauki.
Dzisiaj mogę przeczytać znakomitą rozprawę porównawczą pod redakcją Evy Janskiej, a wydaną przez Karolinum Press w 2024 r. pt. Transnational Trajectories and Diaspora Policies. The Case of Czechia in Comparison to Poland, Hungary and Slovakia. Dowiedziałem się o tej monografii dzięki social mediom (zob.wczorajszy post)i bez ponoszenia kosztów związanych z jej otrzymaniem.
Gdyby nie to, że monitoruję
analizy z zakresu polityki naukowej i oświatowej w jednym z czeskich czasopism, nie
miałbym pojęcia o niniejszej publikacji. W "dialogu" z AI mogłem
dokonać analizy porównawczej także tej pracy z modelami zarządzania szkołami
wyższymi w krajach UE, ale nie tylko w oparciu o propagandowo dostrojone
raporty rządowe.
Rozprawa
o diasporze uczonych nie traktuje jej wyłącznie jako „emigracji”, lecz
jako relację między państwem, wspólnotą narodową, mobilnością badaczy,
polityką symboliczną i praktycznymi potrzebami ludzi żyjących poza krajem
pochodzenia.
Główne
założenie badania
Punktem wyjścia jest teza, że po 1989 r., a szczególnie po wejściu Czech, Polski, Węgier i Słowacji do UE oraz strefy Schengen, zmieniła się natura emigracji z Europy Środkowej. Dawna diaspora była często skutkiem wojny, represji, dyktatury, przymusu politycznego lub biedy.
Nowa diaspora powstaje częściej z
powodów edukacyjnych, zawodowych, rodzinnych, akademickich, ekonomicznych i
biograficznych. Autorzy pokazują więc przejście od diaspory „wygnańczej” ku
diasporze mobilnej, transnarodowej, hybrydycznej i wielokrotnie powracającej.
Badanie pod red. E. Janskej opiera się na współczesnym rozumieniu diaspory: nie jako zamkniętej wspólnoty
etnicznej, lecz jako sieci relacji, praktyk, przynależności i kontaktów z
krajem pochodzenia. W tym sensie diaspora jest zarazem kategorią polityki
państwa, tożsamości, języka, pamięci, obywatelstwa, edukacji, mobilności i
potencjalnego powrotu. Autorzy ww. tomu odwołują się do literatury o transnarodowości,
politykach diasporalnych, „diaspora turn” oraz instytucjonalizacji relacji
państwo–emigranci.
Porównania
demograficzne
Monografia
ma dwie części. Pierwsza porównuje polityki diasporalne czterech państw Europy
Środkowej: Czech, Polski, Węgier i Słowacji. Druga część jest pogłębionym
studium czeskiej diaspory, zwłaszcza tzw. „nowej diaspory”, czyli osób, które
opuściły Czechy/Czechosłowację po 1990 r., choć próba obejmuje też osoby z
wcześniejszych fal emigracji.
Autorzy
szacują, że w latach 2020–2022 poza czterema analizowanymi państwami żyło
łącznie około 17–20 mln osób pochodzących z Czech, Polski, Węgier i Słowacji:
12–15 mln z Polski, 2–2,5 mln z Węgier, około 2,5 mln z Czech i około 1,2 mln
ze Słowacji. Sami autorzy zastrzegają jednak, że dane są trudne do porównania i
wymagają ostrożnej interpretacji.
Metodologia
Najmocniejszą
empirycznie częścią książki jest analiza czeskiej diaspory. Wykorzystano tu
podejście mieszane: ilościowe i jakościowe. Badanie obejmowało
niereprezentatywny sondaż wśród 940 Czechów mieszkających za granicą, 110
pogłębionych wywiadów z członkami diaspory w siedmiu krajach, 14 wywiadów z
decydentami i przedstawicielami organizacji oraz badanie fokusowe z udziałem 8 czeskich
naukowców pracujących za granicą. Dane zbierano od czerwca 2021 do października
2022 r.
To
są istotne metodologicznie dane o próbie badawczej. Autorzy nie twierdzą, że
uchwycili „całą diasporę”. Pokazują raczej tych, którzy w jakimś stopniu
pozostają uchwytni poprzez instytucje, sieci, kontakty, organizacje i
deklarowaną więź z krajem pochodzenia. Sama kategoria diaspory zostaje więc
potraktowana jako dynamiczna, nierówna i wewnętrznie zróżnicowana.
Najważniejsze
wyniki
Czechy są
opisane jako przypadek polityki „ostrożnie proaktywnej”. Państwo czeskie długo
traktowało diasporę marginalnie, ale od lat 90. stopniowo buduje narzędzia
współpracy: wsparcie dziedzictwa kulturowego, instytucję specjalnego wysłannika
ds. Czechów za granicą, komisje międzyresortowe, programy edukacyjne i
kulturalne. Mimo to polityka ta nadal ma charakter częściowo niedokończony:
słabo rozwinięta pozostaje pozytywna obecność diaspory w świadomości publicznej
oraz praktyczna sprawność administracyjna państwa wobec Czechów za granicą.
Polska jest przedstawiona jako model kraju „budującego globalny naród”. Polityka wobec Polonii i Polaków za granicą ma charakter narodowo-kulturowy: koncentruje się na języku, edukacji, kulturze, pamięci, symbolicznej jedności narodu, Karcie Polaka oraz prawach politycznych.
Autorzy podkreślają szeroką infrastrukturę instytucjonalną i finansową, ale też polityczne przesunięcia odpowiedzialności za diasporę między Senatem, Ministerstwem Spraw Zagraniczmych i Kancelarią Premiera. Nie dostrzegli tu roli Prtezydenta RP. W konkluzji rozdziału o Polsce najważniejsza jest teza, że Polacy mieszkający za granicą są traktowani jako integralna część narodu polskiego, a polityka państwa służy utrzymaniu polskości, języka i dostępu do kultury.
Węgry są
analizowane jako przypadek silnej polityki państwa macierzystego wobec wspólnot
narodowych poza granicami, szczególnie po 2010 r. Po zwycięstwie Fideszu
nastąpiła intensyfikacja polityki wobec Węgrów za granicą: obywatelstwo, prawa
wyborcze, retoryka jednego narodu oraz mobilizacja symboliczna i polityczna.
Autorzy odróżniają jednak trzy grupy: mniejszości węgierskie w państwach
sąsiednich, klasyczną diasporę oraz najnowszych emigrantów zarobkowych w
Europie Zachodniej. Ci ostatni, mimo liczebności, są znacznie słabiej włączeni
w politykę państwa.
Słowacja jest
przedstawiona jako przypadek silnie etnicznego, w sensie esencjalistycznym,
pojmowania narodu. Polityka wobec „Słowaków za granicą” skupia się przede
wszystkim na kulturze, tożsamości, języku i symbolicznych więziach z ojczyzną.
Kluczowa jest instytucja statusu „zagranicznego Słowaka” oraz Urząd ds.
Słowaków mieszkających za granicą. Autor rozdziału wskazuje jednak napięcie:
taka polityka wzmacnia więź kulturową, ale zarazem opiera się na
uprzywilejowaniu etnicznie definiowanej grupy, co może być problematyczne z
perspektywy nowoczesnego obywatelstwa.
Wspólne
elementy polityk diasporalnych
We
wszystkich czterech państwach polityka wobec diaspory obejmuje edukację
językową i kulturową, wspieranie organizacji diasporalnych, troskę o
symboliczną ciągłość narodu oraz prawa wyborcze obywateli mieszkających za
granicą. Różnice dotyczą jednak stopnia instytucjonalizacji, dominującej
ideologii narodu, relacji między obywatelstwem a pochodzeniem etnicznym oraz
politycznego znaczenia głosów diaspory.
Bardzo
ważny jest wynik badań porównawczych. We wszystkich czterech państwach symboliczna
wartość przynależności narodowej okazuje się ważniejsza niż potencjalne
transfery finansowe. Innymi słowy, diaspora nie jest przede wszystkim
traktowana jako źródło pieniędzy, lecz jako przedłużenie narodu, pamięci,
języka, wpływu politycznego i prestiżu państwa.
Wyniki
dotyczące nowej czeskiej diaspory
Czeska
diaspora okazuje się silnie transnarodowa: chce pozostawać poinformowana o
sprawach kraju, utrzymywać relacje rodzinne, zawodowe i instytucjonalne, a
także — przy odpowiednich warunkach — przekazywać Czechom wiedzę, kompetencje,
doświadczenia i zasoby. Problemem nie jest więc brak więzi, lecz często brak
sprawnych kanałów jej instytucjonalnego wykorzystania.
Najsilniej artykułowane oczekiwania wobec państwa czeskiego dotyczą sprawności administracji. Oczekuje się zmniejszenia biurokracji, lepszej cyfryzacji usług, większej elastyczności instytucji publicznych, sprawniejszej obsługi konsularnej i realnego uznania roli Czechów mieszkających za granicą.
Jest to bardzo ciekawy wynik badań, bo pokazuje, że
nowoczesna polityka diasporalna nie może ograniczać się do symboli, folkloru i
języka. Musi być także polityką usług publicznych, cyfryzacji, uznania
kompetencji i tworzenia kanałów współpracy.
Mobilność
akademicka
Autorzy książki poświęcają osobny rozdział czeskim akademikom pracującym za granicą. Pokazują ich nie jako „stratę” dla kraju, ale jako część mobilnego pola nauki. Decyzja o powrocie zależy od warunków zawodowych, stabilności kariery, jakości instytucji, relacji osobistych i możliwości prowadzenia badań.
Wielu naukowców
chce utrzymywać więzi z Czechami, ale niekoniecznie wracać na stałe. To
przesuwa analizę z prostego schematu „brain drain” ku bardziej złożonemu
ujęciu: „brain circulation”, sieci kompetencji i transnarodowej współpracy. Do
Czech powraca zaledwie co dziesiąty naukowiec, który zdobył wysokie
kwalifikacje i ma sukcesy naukowe w zachodnioeuropejskiej uczelni.
Konkluzja
Najważniejszy
wniosek z monografii można ująć następująco: diaspora przestała być
peryferium narodu, a stała się jednym z testów nowoczesności państwa.
Państwo, które widzi w emigrantach jedynie utraconych obywateli, myśli
kategoriami XIX- lub XX-wiecznymi. Państwo, które potrafi utrzymać z nimi
relacje, uznać ich doświadczenie, wykorzystać ich kompetencje i nie redukować
ich do folkloru, buduje nowoczesną politykę transnarodową.
Monografia dowodzi też istotnemu napięciu polityki diasporalnej państw Europy Środkowej, które są
coraz bardziej aktywne, ale nadal często pozostają uwięzione między etnicznym
wyobrażeniem narodu a współczesną płynną mobilnością obywateli. To szczególnie
ważne dla pedagogiki, bo w centrum tych polityk znajduje się edukacja: język,
kultura, przekaz międzypokoleniowy, szkoły za granicą, pamięć zbiorowa i
pytanie o to, jak wychowuje się do przynależności, która nie mieści się już w
granicach państwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie będą publikowane komentarze ad personam