piątek, 10 stycznia 2020

Cykl powiązanych tematycznie artykułów naukowych w postępowaniu habilitacyjnym



W naukach humanistycznych i społecznych przyjęło się, że o osiągnięciu naukowym, o wkładzie w naukę świadczy wydana monografia.

Jednak już w 2011 r. znowelizowana ustawa o stopniach naukowych i tytule naukowym wprowadziła alternatywę. Uczony może przedłożyć jako podstawowe osiągnięcie monografię lub cykl powiązanych tematycznie artykułów naukowych.

Resort J. Gowina podtrzymał w ustawie prawo o szkolnictwie wyższym w art. 219 ust.1.pkt 2b i ust.2., że jeśli ktoś chce habilitować się na podstawie cyklu powiązanych tematycznie artykułów naukowych, to nie muszą to być tylko i wyłącznie artykuły w czasopismach naukowych. Można bowiem uwzględniać jako część cyklu artykuły opublikowane w rozprawach zbiorowych, monografiach zbiorowych.

Nie można zatem czytać artykułu 219 w części, tylko należy wziąć pod uwagę jego pełny zapis. Ustęp 2 art. 219 brzmi bowiem:
Osiągnięcie, o którym mowa w ust.1 pkt 2, może stanowić część pracy zbiorowej, jeżeli opracowanie wydzielonego zagadnienia jest indywidualnym wkładem osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego.

Takie rozwiązanie jest słuszne. Niektórzy doktorzy wolą opublikować część z cyklu publikacji w pracy zbiorowej, bowiem mają dzięki temu gwarancję, że ukaże się ona szybciej, niż artykuł w czasopiśmie naukowym.

Szczególnie periodyki o najwyższej renomie na świecie mają ograniczoną objętość. Mimo najlepszych czy nawet bardzo dobrych tekstów, które redakcje są nawet gotowe opublikować, czas oczekiwania na druk wynosi niejednokrotnie 2 lata! Zdarza się, że wymaga to wprowadzenia jeszcze korekt natury edytorskiej, a ponadto w wielu przypadkach wiąże się z koniecznością wniesienia dość wysokiej opłaty dewizowej.

Co ma czynić habilitant? Czekać rok na odpowiedź z redakcji, czy może ma wysłać tekst do innego periodyku?

Zastanawia fakt coraz ostrzej wyrażanej deprecjacji rozpraw zbiorowych. Czyżby rzeczywiście były one "śmietniskiem" - jak twierdzą proamerykańscy ortodoksi, czy może jednak powinno się polegać na merytorycznej ocenie ich treści w toku postępowania habilitacyjnego bez uprzedniego ich kwestionowania tylko z tej racji, że tekst ukazał się w jakimś zbiorze?

Otóż nie wolno odmawiać habilitantowi ustawowego prawa do włączenia w cykl artykułów naukowych takich, które stanowią część pracy zbiorowej.

Czy artykuł opublikowany w tomie zbiorowym - pokonferencyjnym, a rzecz dotyczy konferencji międzynarodowej, jest z tego tytułu bardziej wartościowy od tekstu wydanego w tomie zbiorowym, ale niepokonferencyjnym?

Inna kwestia, która wynika z procesu habilitacyjnego dotyczy liczby owych artykułów? Habilitanci pytają, ile artykułów stanowi o zamkniętym cyklu tematycznym, 3-4-5 czy może 10???

Pytanie jest absurdalne, studenckie. To młodzież najczęściej pyta, ile stron musi mieć rozprawa magisterska?

Wystarczy rozumienie pojęcia "cykl". W niektórych dyscyplinach jest to uszczegółowiane. Przykładowo psycholodzy UAM odnotowują, że na cykl składa się minimum 5 artykułów opublikowanych w scopusowych czasopismach.

Autorzy komentarzy do Ustawy prawo o szkolnictwie wyższym zwracają uwagę na to, że (…) przy ocenie dorobku osoby ubiegającej się o stopień naukowy doktora habilitowanego brane będą pod uwagę nie tylko osiągnięcia uzyskane po otrzymaniu stopnia doktora, lecz także całość dorobku." (s. 575)

To oznacza, że recenzenci publikacji habilitanta mogą ocenić negatywnie - jeśli będą ku temu podstawy merytoryczne - rozprawy, które ukazały się przed uzyskaniem stopnia naukowego doktora, a nawet monografię podoktorską.

Niezależnie od tych wymagań należy pamiętać, że ustawodawca zobowiązuje recenzentów do stwierdzenia, czy przedłożone do oceny osiągnięcia naukowe stanowią znaczący wkład w rozwój określonej dyscypliny.