sobota, 1 lipca 2017

Wakacje ... (od) blogera


Drodzy Czytelnicy, Szanowni Sympatycy, ale i hejterzy moich wpisów w blogosferze,

nadszedł czas na regenerację sił, nabranie dystansu do innych, do świata i siebie. O tej porze, jak każdego roku, uwalniam tę przestrzeń, by dać szansę innym, ale i sobie. Zapraszam do komentowania dowolnych wpisów, z przeszłości odległej lub bliskiej.


Przede mną kolejny rok akademicki. Ten jeszcze się nie skończył, bowiem do końca września będą jeszcze sesje poprawkowe, dodatkowe egzaminy, ale i liczne konferencje, posiedzenia specjalistycznych zespołów i organów władzy.

Mam nadzieję, że z dniem 1 września ponownie pojawię się w tym miejscu ku radości jednych, obojętności drugich, a wściekłości jeszcze innych. Tak to już jest w naszym życiu, że środowiska życia są pluralistyczne, zróżnicowane, a to pozawala nam także zmieniać się, doskonalić lub wycofywać z (o)biegu.

Życzę wszystkim dobrego czasu, radosnego, odpoczynku pełnego nowych przeżyć i wrażeń, okazji do ciekawych spotkań z jeszcze ciekawszymi osobami, adekwatnej do własnych potrzeb pogody oraz sił i zdrowia.

Jak pięknie pisze w jednym ze swoich wierszy w tomiku "Lotnisko w Amsterdamie" Adam Zagajewski (2016, s.44):

(...)
opiewaj okaleczony świat:
i szare piórko, zgubione przez drozda,
i delikatne światło, które błądzi i znika,
i powraca.



Dylematy seminarzystów na uczelni