piątek, 30 stycznia 2015

Jak dojść do zasłużonego sukcesu dzięki badaniom o oporze w/i wobec edukacji












W dn. 28 stycznia 2015 r. Prezydent Bronisław Komorowski wręczył nominacje 53 profesorom, wśród których była także pedagog, autorka znakomitych rozpraw z zakresu pedagogiki krytycznej, w tym szczególnie pedagogiki oporu - prof. dr hab. Ewa Bilińska-Suchanek z Akademii Pomorskiej w Słupsku. Jest to nie tylko piękny, a przypadkowo zbiegający się z urodzinami Pani Profesor akt uznania i szacunku dla Jej naukowych dokonań, ale także dar dla polskiej pedagogiki.

Pani prof. dr hab. Ewa Bilińska-Suchanek jest absolwentką pedagogiki Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Słupsku, gdzie uzyskała w 1978 r. stopień zawodowy magistra. W uczelni tej (o zmienionym już statusie i nazwie - Pomorska Akademia Pedagogiczna) pracuje nieprzerwanie, w tym od 1991 r. jako adiunkt w Zakładzie Podstaw Edukacji. Doktorat na podstawie rozprawy Uwarunkowania pozycji społecznej ucznia przeciętnego w klasie szkolnej obroniła w listopadzie 1990 r. w Instytucie Socjologii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Promotorem jej rozprawy był prof. dr hab. Władysław Jacher.

Nominowana Profesor ma za sobą bogate doświadczenia w różnych formach pracy akademickiej, jak członkostwo w Senackiej Komisji Rekrutacyjnej i Rozwoju Uczelni czy przez trzy kadencje uczestniczenie w pracach uczelnianej Komisji Naukowej i Współpracy z Zagranicą, która zaowocowała szeroko zakrojoną międzynarodową współpracą naukową, w tym organizacją Międzynarodowego Seminarium Edukacyjnego, wymianą i organizacją praktyk dla studentów z Uniwersytetu we Flensburgu czy wydaniem wielu niemieckojęzycznych publikacji. Od 1991 r. do chwili obecnej pełni też bardzo odpowiedzialną i znaczącą w środowisku uczelnianym funkcję kierownika Zakładu Podstaw Edukacji.

Prof. E. Bilińska-Suchanek znana jest i wysoce ceniona w środowisku pedagogicznym jako niezwykle kompetentna specjalistka w zakresie współczesnej wiedzy pedagogicznej, w tym szczególnie pedagogiki porównawczej, o czym świadczą jej znakomite publikacje poświęcone - jak już wspomniałem - problematyce oporu w edukacji. Warto zwrócić uwagę na niezwykłą konsekwencję i logikę jej naukowych dokonań w czasie pracy naukowo-badawczej i dydaktycznej w macierzystej Akademii. Skoncentrowane są one na problematyce szeroko rozumianej wewnątrzszkolnej kultury organizacyjnej, pedagogicznej i procesach socjalizacyjnych - w tym jakże ważnym w życiu każdego człowieka środowisku - były z jednej strony kontynuacją podjętego w ramach dysertacji doktorskiej zagadnienia pozycji społecznej ucznia w klasie szkolnej, z drugiej zaś strony obejmowały coraz szersze spektrum zjawisk warunkujących indywidualny rozwój dzieci w wieku szkolnym oraz możliwości kreowania ich własnej tożsamości dzięki odmiennym podejściom do edukacji.

Ma w swoim dorobku liczne rozprawy, w tym obejmujące podoktorską monografię pt. Pozycja społeczna „ucznia przeciętnego” w klasie szkolnej (Słupsk 1994) oraz imponującą co do zawartości teoretycznej, jak i badawczej dysertację habilitacyjną pt. Opór wobec szkoły. Dorastanie w perspektywie paradygmatu oporu (Słupsk 2000). Widać już po samych tytułach tych publikacji, że Pani profesor należy do pokolenia transformatywnego buntu przeciwko ustrojowi totalitarnemu tak w państwie, jak i w systemie szkolnym. Wraz z jej publikacjami powstawał szeroki ruch wsparcia dla oddolnych inicjatyw demokratycznych w III RP.

Badacze pedagogiki szkolnej korzystają z takich rozpraw tej Autorki, jak: Edukacja alternatywna (1992), Szkoła bez nudy (1993), Szkoła przyszłości – refleksyjne wyjście poza samego siebie (1998) czy Ambiwalencja jako nieredukowalny składnik oporu w edukacji demokratycznej (2000). To właśnie ostatnia z publikacji była przedmiotem jej przepustką do samodzielnej pracy naukowej, bowiem w 2001 r. uzyskała na jej podstawie i po kolokwium habilitacyjnym na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego stopień doktora habilitowanego. Książka habilitacyjna miała już dwa wydania stając się fundamentalnym dziełem w rodzimej pedagogice ogólnej. Dokonała w nim analizy podstawowych pojęć pedagogicznych oraz kluczowych dla pedagogiki szkolnej, dla której kategoria oporu jest od ponad 25 lat przedmiotem ustawicznych badań i projektów interwencyjnych, znaczących także dla polityki oświatowej państwa.

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że prof. Ewa Bilińska-Suchanek jest prekursorką badań w perspektywie paradygmatu oporu, dla którego teorie i podstawowe kategorie filozoficzno-pedagogiczne znakomicie rozwijali w naszym kraju profesorowie Tomasz Szkudlarek, Zbyszko Melosik, Zbigniew Kwieciński i Lech Witkowski. Nic dziwnego, skoro uczestniczyła w unikalnym w okresie rodzącej się nowej RP inicjatywie dwóch ostatnich profesorów z UMK w Toruniu, jaką było powołane przez nich i prowadzone ogólnopolskie seminarium "Nieobecne Dyskursy". To w tym środowisku powstawały nowe publikacje, inicjatywy edukacyjne, odbywały się debaty naukowo-oświatowe z udziałem zagranicznych liderów pedagogiki krytycznej, a nawet antypedagogiki oraz tworzyło się środowisko wsparcia dla nowej generacji postsocjalistycznej pedagogiki.

Profesor przeciwstawiła się wynikami swoich badań empirycznych w polskich szkołach postrzeganiu i traktowaniu zachowań opozycyjnych młodzieży jako postaw wyłącznie negatywnych, nawiązując tu do badań także francuskich i amerykańskich pedagogów. Dzięki jej empirycznym badaniom i opracowanym na ich podstawie modelom oporu w edukacji można dalej kontynuować konstruowanie nowych narzędzi badawczych, standaryzować je i poszukiwać działań praktycznych dla rozwiązywania na co dzień zaistniałych konfliktów, które z tym się wiążą.


Prace zbiorowe pod redakcją E. Bilińskiej-Suchanek: "Przestrzenie oporu w edukacji" (Toruń 2006) i "Kreatywność oporu w edukacji" (Toruń 2009)są owocem interdyscyplinarnych debat na temat oporu w edukacji. Nie można ich pominąć w badaniach nad oporem w szkole, gdyż autorka daje nam znakomite podstawy filozoficzne, psychologiczne, socjologiczne, pedagogiczne a nawet artystyczne dla lepszego zrozumienia centralistycznej polityki państwa wobec szkolnictwa publicznego, która rzutuje na demokratyczny deficyt transformacji.

W jednym z tych tomów prof. Lech Witkowski opublikował swój tekst pt. "Jak zyskać na oporze?" , który jest z jednej strony wyrazem uznania dla dotychczasowych badań i debat naukowych E. Bilińskiej -Suchanek, a z drugiej strony jest zachętą do kontynuowania ich, także do prowadzenia sporów teoretycznych, by nie ulec uśpieniu czy przeświadczeniu o nasyceniu tą problematyką naszej dyscypliny i praktyki pedagogicznej. Pokazał tropy myślenia o potencjale oporu, którymi powinny iść kolejne generacje lub karczować nieznany nam jeszcze teren badań zwłaszcza ze względu na ogromny potencjał, jaki tkwi w tej kategorii pojęciowej, w tym fenomenie społecznym. (w: Kreatywność..., s. 39 i nast.)

Jeśli coraz silniej odczuwamy stan bezradności wobec ignorancji, inercji czy arogancji rządzących w oświacie i/lub szkolnictwie wyższym, to powinniśmy zacząć od lektur książek prof. Ewy Bilińskiej-Suchanek. Lepiej zrozumiemy nie tylko otaczającą nas rzeczywistość, jej wirtualne przedłużenie, ale także swoją postawę współsprawstwa w tym, co wartościowe lub destrukcyjne.

Serdecznie gratuluję naszej Profesor, która już wypromowała świetnych doktorów i liczymy na Jej dalsze wsparcie w kształceniu kadr dla nauk społecznych, w tym pedagogiki.


6 komentarzy:

  1. "...daje nam znakomite podstawy filozoficzne, psychologiczne, socjologiczne, pedagogiczne a nawet artystyczne dla lepszego zrozumienia centralistycznej polityki państwa wobec szkolnictwa publicznego, która rzutuje na demokratyczny deficyt transformacji"

    Panie Profesorze, co to są "artystyczne podstawy lepszego zrozumienia centralistycznej polityki"? Intrygujące, ale mam zero skojarzeń.
    Pani Profesor gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sztuka jest jedną z najsilniej rozpoznawalnych form ludzkiego oporu przeciwko autorytarnym czy totalitarnym rządom, metodom sprawowania władztwa w państwie czy w instytucjach jemu podlegającym. Proszę przyjrzeć się odrodzeniu artystycznych działań twórców wobec polityki np.oświatowej władzy. Wystarczy też poczytać prace Z. Kwiecińskiego, T. Szkudlarka, Z. Melosika, moje czy L. Witkowskiego, by dostrzec z jakim deficytem demokracji mamy do czynienia w rzekomo demokratycznej RP. Prof. E. Bilińska-Suchanek także odsłania te procesy.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Profesor przeciwstawiła się wynikami swoich badań empirycznych w polskich szkołach postrzeganiu i traktowaniu zachowań opozycyjnych młodzieży jako postaw WYŁĄCZNIE NEGATYWNYCH". Otóż to jest to! Przyjęliśmy za świętą prawdę to, że rozrabianie, "pyskowanie", dyskutowanie z nauczycielem, kontestowanie szkolnej rzeczywistości jest przejawem negatywnych postaw dzieci i młodzieży. A ja się z tego cieszę! Zaczęłam patrzeć na takie postawy jako przejawy pozytywnych zachowań. Tego właśnie powinniśmy się uchwycić przy rozpatrywaniu różnych możliwych dróg rozwoju/reformy szkolnictwa. To właśnie ci młodzi ludzie wskazują nam kierunek. Czemu dyskutujemy o dzieciach bez dzieci? Dlaczego ich nie słuchamy? Dlaczego ich natura nie stanowi dla nas punktu wyjścia do rozważań o koniecznych zmianach? Piszę to zarówno jako pedagog, jak i rodzic. Gdy w szkole mojego syna słyszę o tym, jak głośna, trudna i nie do opanowania jest jego klasa, i jak koniecznie to trzeba zmienić, to pytam: A dlaczego nie potraktować by tego jako coś wartościowego? Czy o sukcesie w ich przyszłym, dorosłym życiu nie zadecydują właśnie takie cechy, jak wygadanie, przebojowość, umiejętność wyrażania swojego zdania? Ale wiem, w czym problem! W tym, że to jest trudne dla nauczycieli/opiekunów/rodziców. Bo o ileż łatwiej mieć "grzeczne" (cokolwiek to znaczy) dzieci, posłusznie wypełniające polecenia. A te buntownicze to zagrożenie dla władzy i całego systemu...I psują nauczycielowi skrupulatnie przygotowaną lekcję;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy CK naprawdę jest aż tak biedna, że trzeba było ogłosić publiczną zbiórkę datków na podtrzymanie jej działalności?

    http://www.fundujesz.pl/campaigns/spoleczna-zbiorka-datkow-na-serwery-dla-centralnej-komisji-ds-stopni-i-tytulow-naukowych/

    OdpowiedzUsuń
  5. @Karolina Czech
    Jak klasa licealna ma ponad 30 osób i jest "rozgadana" to po prostu nikt nikogo nie słyszy ani nie słucha. Tak wyglądają zwykle medialne "dyskusje" polityków, ale nie wydaje mi się aby to był najlepszy wzorzec ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała wiadomość !!! Pani Profesor Ewa Bilińska-Suchanek to kobieta naprawdę wyjątkowa, niezwykła i inspirująca zarazem pełna wiary, optymizmu - i co szczególnie cenne – wrażliwości. Jak na prawdziwego humanistę przystało zawsze też życzliwa w rozmowie
    z druga osobą, przez co równie inspirująca. Serdeczne gratulacje Pani Profesor !!! Wkrótce znów nadejdzie wiosna… i żadna zima nie zdoła stawić jej OPORU:)

    Łukasz

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.