środa, 14 marca 2012

Nowe funkcje akademickich podręczników




Komitet Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk uruchamia trzy serie nowych podręczników akademickich dla pedagogów, nauczycieli, studentów studiów licencjackich, magisterskich i doktoranckich. Inicjatywę tę wsparły dwie oficyny naukowe: Oficyna Wydawnicza "IMPULS" w Krakowie oraz Oficyna Wydawnicza ŁOŚGRAF" w Warszawie. W dn. 12 marca 2012 r. odbyły się spotkania redaktorów naukowych serii wydawniczych, a zarazem członków prezydium Komitetu z wydawcami i redaktorami wydawniczymi przygotowywanych do druku tytułów (w przypadku "IMPULSU" była to odpowiedzialna za współpracę z tą Oficyną dr Jolanta Świetlikowska, a w przypadku ŁOŚGRAFU - mgr Anna Kędziorek).

W "IMPULSIE" powstaje nowa seria autorskich podręczników akademickich, którą zapoczątkowała już książka Czesława Kupisiewicza "Z dziejów teorii i praktyki wychowania", o której pisałem już w blogu. Autor, nestor polskiej dydaktyki i pedagogiki porównawczej spotkał się z autorami tej serii na Wydziale Pedagogicznym Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, wygłaszając dla nich wykład na temat: "Ewolucji funkcji podręczników w toku dziejów oświaty" (fot.). Było to o tyle interesujące spotkanie, że mogliśmy wspólnie przedyskutować - w kontekście mających miejsce przemian funkcji podręczników - to, jak sami mamy je pisać, na co zwracać szczególną uwagę oraz czym się kierować, by łączyć w narracji treści tradycję z współczesnością.

Profesor Czesław Kupisiewicz przywołał punkty zwrotne w dziejach oświaty, które generowały kolejne rewolucje w uczeniu się młodych pokoleń. Pierwszą fazą było dopuszczenie przez rodziców do wychowywania ich dzieci nauczycieli, a więc osób spoza naturalnego środowiska życia i ich rozwoju. Drugim przełomem było wynalezienie druku przez Gutenberga oraz wielkie odkrycia geograficzne i tym samym kulturowe, reformacja i kontrreformacja. Pojawienie się podręcznika jako głównego źródła wiedzy o świecie sprawiło, że można było w różnych miejscach świata nauczać wszystkiego na podstawie tej samej wiedzy. "Podręczniki według Komeńskiego, powinny zapewniać uczniom wiedzę o Bogu, naturze i sztukach, to jest o rzeczach stworzonych przez człowieka". Niewątpliwie podręczniki stały się ważnym medium demokratyzacji życia społecznego. Niestety, prace tego wybitnego czeskiego pedagoga nad uniwersalnym modelem podręcznika "wszystkich nauk", pansofią, pokrzyżował pożar biblioteki w Lesznie podczas wojny polsko-szwedzkiej, niszcząc także dzieło jego życia. O ile słowo drukowane było głównym źródłem informacji dla zdobywających wiedzę, o tyle Jan Amos Komeński wzbogacił jeszcze ten przekaz o obrazy, ilustracje.

W kolejnej fazie ewolucji oświaty pojawiła się pod wpływem reformacji, obok funkcji poznawczo-poglądowej podręcznika, jego funkcja ideologiczna. Ta zresztą trwa po dzień dzisiejszy, czego najbardziej żywotnym przykładem są uwzględniane w nich w treściach podręczników przez autorów "Podstawy programowe kształcenia ogólnego" MEN. Na szczęście nie dotyczy to podręczników akademickich.

Wreszcie, pojawiła się w ewolucji podręczników ich funkcja stymulująca myślenie, funkcja kognitywna, którą zawdzięczamy niemieckim formalistom dydaktycznym, m.in. Friedrichowi Adolfowi Wilhelmowi Diesterwegowi. Modernizm zaś przyczynił się do rozwoju funkcji motywacyjnej podręczników, które miały nie tylko uczyć, ale i zachęcać do tego, by po nie chętnie sięgano w toku edukacji. Amerykański psycholog, twórca behawiorystycznej teorii uczenia się oraz koncepcji nauczania i uczenia się Burrhus Frederic Skinner zwracał uwagę na to, by podręcznik także nauczał, a nie tylko sprzyjał uczeniu się czy zachęcał do tego procesu.

Takie podejście sprzyjało rozwojowi nauczania programowanego, w którego wkład miał także Cz. Kupisiewicz. W podręcznikach pojawiały się strukturalne elementy, które miały aktywizować zdobywających wiedzę. Mam tu na uwadze luki w tekstach, które studiujący musieli wypełniać lub pojawianie się w tekstach określonych zestawów pytań i odpowiedzi, gdzie tylko niektóre były prawdziwe lub częściowo prawdziwe. Dzięki takim konstrukcjom formalnym w podręcznikach uczenie się odbywało się poprzez pisanie, wypełnianie luk lub formułowanie odpowiedzi i zgadywanie. Tym samym pojawiła się nowa funkcja podręczników - problemowa, która wzbogacała aktywność uczniów.

Profesor Cz. Kupisiewicz podzielił się też swoimi doświadczeniami w pisaniu podręczników akademickich, a ma ich na swoim koncie co najmniej kilkanaście, z których większość miała po kilka wydań, a niektóre nawet przekładane były na język niemiecki. Jego mistrzem był Bogdan Nawroczyński, który zwracał uwagę na to, jak istotna jest recepcja własnych podręczników. Konieczna jest tu jasność i wyrazistość wypowiedzi. Należy pisać przystępnie nawet najtrudniejsze kwestie, a więc tak je ujmować, żeby przeciętny (w sensie statystycznym) czytelnik mógł sobie z nimi poradzić. Trzeba się zatem najpierw bardzo napracować, żeby czytelnikowi łatwo było czytać naukowe teksty.

Nie bez znaczenia dla jakości podręcznika jest piękna polszczyzna, przejrzysty tok narracji, by jedno tłumaczyło drugie, a także należy oczekiwać od autora podręcznika umiejętności przechodzenia od przeszłości do teraźniejszości. Zanim zatem dostarczymy "amunicję" dla przeciwników naszych rozpraw, powinniśmy sami je sobie przeczytać, by usłyszeć to, co się samemu napisało. Wtedy uświadomimy sobie, czy i jak akademicki tekst dociera do innych. Dobrze jest też, by nasza podręcznikowa rozprawa powstawała w interakcji ze środowiskiem naukowym. Język pedagogiki jest bowiem bardzo pojemny. Zdarza się, że czyta się go i nic z niego nie ma, gdyż jest tak niezrozumiały. Czytelnik ma wówczas wątpliwość, o czym jest ta ksiażka. Dlatego Cz. Kupisiewicz proponował, by wprowadzić wstęp do każdego rozdziału, w którym zapiszemy, co będzie i co jest w nim nowego.

Druga seria rozpraw będzie przygotowywana pod kierunkiem wiceprzewodniczącej KNP PAN - prof. Marii Dudzikowej i nosi intrygujący tytuł: "Palące problemy edukacji i pedagogiki", a więc podejmuje takie kwestie, które są pilne do zidentyfikowania. Jak pisze w założeniach tej serii M. Dudzikowa: "Brak reakcji, odroczenie czy wreszcie zaniechanie wyrządza szkody o daleko idących skutkach. Należy pamiętać, że jeśli chce się rozwiązać problem to trzeba go nazwać (Tony Judt). Reakcja na te problemy, a nawet antycypacja powinna być szybka. Najlepiej, gdy jest rekcją nie na proces, lecz na jego symptom. To jest czas optymalnego reagowania. Nasza Seria wpisuje się właśnie w tę wersję prakseologii. Uwzględnia problemy edukacji i pedagogiki, choć związane są one ze sobą: pierwsze nawiązują do praktyki społecznej, drugie – do kwestii teoretycznych nurtujących naukę o wychowaniu.

Uprawiamy pedagogikę interdyscyplinarnie. Przypisujemy pedagogice funkcję teorii krytycznej aktywnie zaangażowanej – jak pisał Tomasz Szkudlarek – w rekonstrukcji społecznej rzeczywistości i zdolnej do pragmatycznej reorientacji działań edukacyjnych. Publikacje będą miały na okładce adnotację: „książka akademicka, ujęcie interdyscyplinarne”. Wszakże nasza Seria to – nie podręczniki akademickie, które mają na ogół kursową i zawsze bardziej stabilną wiedzę i wobec których są określone wymagania z punktu widzenia danej dyscypliny/subdyscypliny i z racji ich funkcji. Przedkładamy książki akademickie o innym charakterze (studia, monografie, eseje naukowe), których intencją jest „dopełniać” i uaktualniać podręczniki uczelniane. „Wsadzamy kij w mrowisko”, wywołujemy dyskusje, prowokujemy, próbujemy zaangażować czytelników w zmianę, docieramy nie tylko do akademików, ale również do szerszej sfery publicznej.

Stanowiące Serię książki (pod redakcją i autorskie monografie), choć poświęcone różnej tematyce, łączone są metaforycznym tytułem (to stanowi również specyfikę naszego projektu). W odwołaniu do G. Lakoffa i M. Johnsona przyjmujemy, że istotą metafory jest „rozumienie i doświadczanie pewnego rodzaju rzeczy w terminach innej rzeczy”. Przyjmujemy także za wspomnianymi autorami, że metafora nie jest wyłącznie sprawą językową, ale środkiem nadawania struktury naszemu systemowi pojęć i naszemu działaniu. Tytułowe metafory tworzą ramy, jak pisze Lakoff w nawiązaniu do Goffmana, przez które widzimy świat, i które kierują naszym myśleniem i spostrzeganiem, a w konsekwencji postępowaniem.

Książki z naszej Serii będą mogły być wykorzystywane w pracy naukowej/akademickiej przez naukowców szeroko rozumianych nauk o edukacji, socjologii wychowania, pedagogiki porównawczej, pedagogiki i psychologii społecznej, polityki oświatowej, pedagogiki szkolnej, a także na kierunkach kształcących nauczycieli. Można zakładać, że odegrają też funkcje inspiratorskie w środowiskach związanych z szeroko pojętą oświatą i edukacją. Podejmując aktualne, palące, gorące problemy edukacji i pedagogiki zakładamy, iż Seria stanowić będzie punkt wyjścia dyskusji, a także zachętę do nowych badań.”


Trzecią serię wydawniczą uruchomi wiceprzewodnicząca KNP PAN - prof. Maria Czerepaniak-Walczak z Uniwersytetu w Szczecinie (fot.2), która przewodniczy Kapitule Konkursu na najlepszą pracę magisterską i doktorską z nauk o wychowaniu/edukacji. Komitet Nauk Pedagogicznych (http://www.pan.uz.zgora.pl/)opublikuje po uzgodnieniu wszystkich warunków i kryteriów do przeprowadzenia takiego konkursu, informacje na temat tego, jak zgłaszać takie prace do ich wyróżnienia. Zależy nam na tym, by Komitet Nauk Pedagogicznych wsparł młodych, utalentowanych naukowców, umożliwiając im wydanie ich rozpraw w Oficynie Wydawniczej ŁOŚGRAF w Warszawie, która pokryje koszty wydania najlepszego w roku tytułu oraz umożliwi na korzystnych warunkach wydanie 5 wyróżnionych w tym konkursie prac magisterskich i/lub doktorskich.

1 komentarz:

  1. Uczestnicy spotkania w ChAT z prof. Czesławem Kupisiewiczem piszą:

    Szanowny Panie Profesorze,
    Jestem pod wrażeniem naszego spotkania – z różnych powodów, głównie cieszę się i podziwiam umiejętność integrowania ludzi wokół określonego zadania, nie mówiąc już o samym “pomyśle”, którego przesłanie i istota dotarła do mnie dopiero teraz. Bardzo było mi miło spotkać się z Panem i Profesorem Kupisiewiczem (a także z innymi uczestnikami, “ze szczególnym uwzględnieniem” Pani Jolanty Świetlikowskiej). Cieszę się, że mogę realizować, a jednocześnie odczuwam ciężar odpowiedzialności, związany z powierzonym mi zadaniem.... Nie jest ono łatwe..... jego istota i znaczenie, a zarazem “trudność” dotarła do mnie “kompleksowo” dopiero w czasie spotkania. Gratuluję i dziękuję.

    ----

    Świetnie, że uzgodniliśmy podstawowe kwestie dotyczace naszych prac. Jak zwykle takie spotkanie okazało się również ważnym wydarzeniem "towarzyskim" i możliwością bezpośredniego kontaktu z Kolegami.

    ----

    bardzo dziękuję. Dla mnie to była prawdziwa przyjemność. Też mam takie poczucie, że obecność Profesora ludzi tak trochę orzeźwiła, zrozumieli, że to poważna sprawa pisanie podręczników;-))

    ----

    wielkie dzięki za zaproszenie na to spotkanie. Jeszcze większe za możliwość wysłuchania prof. Cz. Kupisiewicza!!!!

    ----

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.