piątek, 22 października 2010

Wyróżnienie dla Darii Hejwosz i Oficyny Wydawniczej "Impuls"














Wielkie święto książki akademickiej i naukowej na Politechnice Warszawskiej!
W dn. 9 marca 2010 r. zamieściłem post o pięknie wydanej przez Oficynę „Impuls” w Krakowie książce Darii Hejwosz pt. „Edukacja uniwersytecka i kreowanie elit społecznych”. Jej autorka jest adiunktem Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu, zaś publikacja powstała na podstawie dysertacji doktorskiej przygotowanej przez dr D. Hejwosz pod kierunkiem prof. zw. dr hab. Zbyszko Melosika, dziekana Wydziału.

Niniejsza rozprawa została uhonorowana na prestiżowych Targach Książki Akademickiej i Naukowej ACADEMIA 2010 w Warszawie. Tegoroczna, czwarta z kolei edycja święta książki naukowej jest rekordowa pod względem liczby wystawców. Tym większe gratulacje należą się Autorce i Oficynie Wydawniczej „Impuls” za znakomitą edycję w konkursie na "Najlepszą książkę akademicką i naukową".

Do konkursu przystąpić mogli wszyscy polscy wydawcy, zaś wyboru laureatów spośród zgłoszonych do konkursu 43 książek dokonało niezależne jury złożone z wybitnych postaci środowiska akademickiego w składzie: Henryk Podolski - Stowarzyszenie Wydawców Szkół Wyższych (przewodniczący), Jerzy Burski - Agat - Studio graficzne, Piotr Dobrołęcki - Magazyn Literacki KSIĄŻKI, prof. Janusz Dyduch - Naczelna Organizacja Techniczna, Andrzej Jerzmanowski - Uniwersytet Warszawski, Ewa Kobierska-Maciuszko - Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Grzegorz Sędek - Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, Instytut Psychologii PAN. Patronat honorowy nad tymi Targami objęli: Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski, Prezydent m. st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, Przewodnicząca Rady m.st. Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska, Konferencja Rektorów Uczelni Warszawskich, Polska Izba Książki, Stowarzyszenie Wydawców Szkół Wyższych, Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich i Polskie Towarzystwo Wydawców Książek.

2 komentarze:

  1. Dzisiaj otrzymałem dwa anonimy: jeden od osoby o inicjale K., ktora prosi, by treści jej listu nie zamieszczać, czego i ona nie uczyniła mimo, że odnosi się do treści moich wpisów; drugi natomiast, też anonimowy - a jakże - a zatem nie mam możliwości odesłania odpowiedzi na adres nadawcy, a szkoda, bo setnie mnie ubawił. Popłakałem się ze śmiechu. Proponuję anonimowemu, by napisał książkę na temat, który zamierzał uczynić tematem swojej wypowiedzi. Aż szkoda, by proponowany przez niego(nią) sensacyjny temat nie przyczynił się do jego wzbogacenia. Dzisiaj autorzy najlepiej zarabiają nie na książkach naukowych, tylko na kryminałach. Może wówczas wszyscy czytelnicy pośmieją się z jego narracji, bo doprawdy proponowany zakres treści jest w stylu dzisiejszego posła PSL.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to mawiają: internet to jeden wielki śmietnik, choć są w nim i ciekawe sprawy.
    Co jakiś czas dostaję dziwne maile, ale to na adres mailowy, gdyż funkcjonuje on gdzieś w internecie. Zazwyczaj są to prośby o coś (związane z profesją), wrażenia po tym co przeczytali mojego itd. Ale i są maile dziwne. Raz jeden człowiek oskarżony o coś w związku z pracą z dziećmi, koniecznie chciał się ze mną spotkać i nagabywał o adres i telefon. Ze dwa miesiące nie mogłem się go pozbyć. Inny koniecznie chciał, abym przyjechał do jakiejś szkoły i porozmawiał z rodzicami i dyrektorem, bo w szkole jest problem. Najbardziej ubawiłem się po mailu jednej pani nauczycielki. Że tak się stara, ale po hospitacji dyrektorka chce ją zwolnić:) Było to jakieś dwa lata temu. Kiedy w jej opinii nie wsparłem jej i nie broniłem należycie (raz odpisałem zdawkowo), dostałem mail, gdzie najłagodniejsze określenie to było: "męska świnia i szowinista, wszyscy faceci to świnie". Aż współczułem jej uczniom, dyrektorce i ewentualnemu partnerowi- choć pewnie go nie miała, skoro taką opinię miała o mężczyznach.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.