wtorek, 3 marca 2015

Czesi znacznie lepiej radzą sobie z weryfikacją jakości kształcenia w wyższych szkołach prywatnych niż Polacy


W Republice Czeskiej, w odróżnieniu od naszego kraju, niewiele jest wyższych szkół prywatnych. Komisja Akredytacyjna u naszych południowych sąsiadów działa konsekwentnie i precyzyjnie wymaga spełnienia przez szkoły tego sektora, podobnie zresztą jak uczelnie państwowe, wymagań koniecznych do jakości kształcenia i prowadzenia badań naukowych. Kiedy w Pradze powstał w 2001 r. pierwszy prywatny Uniwersytet UJAK (Univerzita Jana Amose Komenského) wydawało się, że to jest niemożliwe, by pod bokiem jednego z najstarszych uniwersytetów tego regionu - Uniwersytetu Karola Wielkiego mogła powstać konkurencyjna placówka akademicka.

Wystarczyło jednak porównać strukturę i ofertę akademicką, by przekonać się, że próg wymagań w Czechach do powołania uniwersytetu jest niezwykle niski. U nas byłoby to nie do pomyślenia, by uniwersytecki status mogła otrzymać szkoła wyższa, która prowadzi kształcenie na 11 bakalarskich kierunkach studiów (licencjackich), 6 kierunkach magisterskich i w 2 dyscyplinach studia doktoranckie. Nie posiada żadnych uprawnień do nadawania tytułu pedagogiczno-naukowego docenta czy przeprowadzania postępowania na tytuł profesora.

Właśnie UJAK otrzymał decyzję Komisji Akredytacyjnej o cofnięciu temu uniwersytetowi uprawnień do kształcenia na pedagogice specjalnej i na pedagogice specjalnej o specjalności nauczycielskiej jako na dwóch z sześciu kierunków studiów II stopnia (kształci bowiem jeszcze na takich kierunkach jak: andragogika, komunikacja społeczna i medialna, europejskie prawo gospodarcze, zarządzanie ruchem turystycznym). Na stronie uczelni znajdziemy decyzje ministra o akredytacji pozytywnej, natomiast nie ma odmawiającej prawa do kształcenia na pedagogice specjalnej.

Na szczęście jest prasa, toteż studenci mogą przeczytać, że Komisja Akredytacyjna oraz powołana komisja z członków wydziałów trzech pedagogicznych szkół wyższych w Republice (Brno, Ołomuniec i Praga) postanowiły sprawdzić, czy studenci UJAK, którzy mają zdawać w tym roku egzamin państwowy z pedagogiki specjalnej, mają za sobą odpowiednią praktykę oraz czy ich prace magisterskie spełniają odpowiednie wymogi. Tego w Polsce nie ma, natomiast w Czechach w/w Komisja ma prawo przeprowadzić egzamin z osobami kończącymi studia na zakwestionowanym przez Komisję Akredytacyjną kierunku. Ci, którzy go zdadzą, będą mieli prawo dokończenia studiów w tym uniwersytecie.

Oczywiście, tak jak w Polsce, kiedy dana szkoła pozbawiana jest prawa do kształcenia na danym kierunku studiów, studenci mają prawo do ich dokończenia. W Czechach jednak Komisja Akredytacyjna musi najpierw sprawdzić, czy studenci II roku studiów magisterskich rzeczywiście nabyli stosowną wiedzę. Wspomniana powyżej komisja w okresie marzec-poł. kwietnia 2015 r. oceni także dokumentację studiów i odbywanych praktyk zawodowych oraz zbada dotychczasowe prace dyplomowe. Dopiero po tej analizie ci studenci, którzy przejdą pozytywnie przez egzamin, będą mogli dokończyć studia w UJAK-u.

A w Polsce? U nas Polska Komisja Akredytacyjna praktycznie nie jest w stanie wyegzekwować od wyższych szkół prywatnych zmian, które zostaną wdrożone na co najmniej kilka lat (a nie na papierze) obejmując okres między uchwałą o przyznaniu jednostce prowadzącej kierunek kształcenia ocenę warunkową a po odwołaniu się przez jej kierownictwo - przyznaniu oceny pozytywnej z zaleceniami. To jest po prostu kpina, gdyż natychmiast po takim stanowisku z tej jednostki mogą odejść ci nauczyciele akademiccy, którzy mieli rzekomo gwarantować poprawę stanu zatrudnienia i dalej będzie tak, jak było, czyli beznadziejnie. Kłamstwo, fałsz, omijanie prawa, pozoranctwo - to typowe podejście niektórych założycieli tzw. WSP, by nadal naciągać naiwną młodzież na prowadzenie na jej koszt tego pseudobiznesu.

Wystarczy poczytać wystawione przez PKA oceny, do których załączone są raporty z akredytacji i treść uchwał, by porównując je zobaczyć, że za to, za co w jednej jednostce (wsp) udziela się sankcji - oceny warunkowej lub negatywnej, w innej za to samo przyznaje się ocenę pozytywną. Można zatem zapytać, czy ten organ spełnia standardy państwowej kontroli czy też skala jest tak szeroka i subiektywna, że żadna argumentacja nie jest tu do podważenia?

Są rektorzy tzw. wsp, którzy sami informują (taki jest ich obowiązek, ale nie każdy jemu się podporządkowuje) o zamknięciu kierunku studiów czy w ramach kierunku niezgodnie z prawem prowadzonej specjalności ponieważ nie spełniają warunku zatrudnienia minimalnej kadry akademickiej do kształcenia na poziomie studiów I i/lub II stopnia, albo lub także nie posiadają właściwego programu studiów (zgodnie z KRK).

Porównuję (na wniosek samych studentów) ocenę dwóch wyższych szkół prywatnych, które kształcą na kierunku PEDAGOGIKA. Jedna (A) uzyskała ocenę negatywną, druga (B) po ocenie warunkowej, w kilka miesięcy później otrzymała ocenę pozytywną na tym samym kierunku studiów. Wygląd to tak:

WSP A: (ocena negatywna)

Prezydium Polskiej Komisji Akredytacyjnej stwierdza, iż Wydział ... w Łodzi realizuje program studiów, który nie pozwala na uzyskanie przyjętych efektów kształcenia na kierunku pedagogika, na studiach pierwszego stopnia o profilu ogólnoakademickim. Kryteria oceny programowej: cele i efekty kształcenia oraz system ich weryfikacji, program studiów, zasoby kadrowe uzyskały ocenę „częściowo”; w stopniu „znacząco” spełnione zostały kryteria: koncepcja rozwoju kierunku, infrastruktura dydaktyczna oraz wewnętrzny system zapewnienia jakości kształcenia; a „w pełni” – system wsparcia studentów w procesie uczenia się.

WSP B: (ocena pozytywna)

Wymagania dotyczące minimum kadrowego określone w obowiązujących przepisach prawa są spełnione. Znaczącym mankamentem jest jednak fakt, że wiele zajęć dydaktycznych jest prowadzonych przez osoby, posiadające nieodpowiednie kwalifikacje. 3. Ocena losowo wybranych prac dyplomowych, będących bardzo ważnym wskaźnikiem jakości kształcenia, pozwala stwierdzić, że często prezentują one bardzo niski poziom, zwłaszcza w odniesieniu do metodologii i analizy wyników badań. Wśród obronionych prac są też i takie, które ze względu na poziom merytoryczny, literaturę (lata 1956-1970), grupy badawcze (jedna rodzina, 20 wychowanków), błędy ortograficzne, interpunkcyjne i stylistyczne nie powinny być dopuszczone do obrony. Znajdujące się w dokumentacji Uczelni recenzje prac dyplomowych często są zdawkowe, nie oceniające merytorycznej ich zawartości, a wystawiane przez promotorów i recenzentów oceny są ewidentnie zawyżane.

Analiza dokumentacji (w tym planów studiów) dokonana podczas wizytacji pozwoliła stwierdzić, że dokonano wielu zmian w zakresie obsady zajęć dydaktycznych, niemniej jednak wciąż mają miejsce następujące sytuacje:


I. Dr w zakresie nauk o wychowaniu (tematyka dysertacji doktorskiej dotyczyła szkoły jako instytucji wychowującej i kształcącej, widzianej poprzez pryzmat rytuałów, ceremonii oraz symboli i archetypów występujących w rzeczywistości szkolnej), magister etnografii, specjalizacja – antropologia kultury. Przydzielone przedmioty: 1.Antropologia kulturowa; 2.Pedagogika międzykulturowa; 3.Różnice kulturowe a edukacja włączająca, 4.Pedagogika czasu wolnego i animacji społecznej; 5.Seminarium magisterskie; 6.Współczesne teorie wychowania; 7.Projekty edukacyjne; 8.Seminarium magisterskie ( Pedagogika wczesnoszkolna i przedszkolna);9.Problemy społeczne i opiekuńczo – wychowawcze, 10.Podstawy prawa rodzinnego i opiekuńczego;11.Współczesne tendencje w pedagogice opiekuńczo – wychowawczej, 12.Pedagogika społeczna, 13. Pedagogika opiekuńczo – wychowawcza ( x 3)14.Podstawy animacji społeczno – kulturowej; 15.Teoria wychowania; 16.Podstawy prakseologii,

Doktor prowadzi seminarium dyplomowe, na którym kieruje m.in. takimi pracami jak (wybrane, niezgodne z kompetencjami i prowadzonymi przedmiotami):
1.Dziecko z autyzmem w aktywności zawodowej
2.Rola baśni i bajki w rozwoju dziecka przedszkolnego
3.Odbiór reklam telewizyjnych przez dzieci w wieku przedszkolnym
4.Rola terapii w jakości życia DDA
5.Formy aktywizacji osób starszych w domu pomocy społecznej
6.Rozwój emocjonalny i intelektualny dziecka 5 i 6 letniego a gotowość szkolna w opinii rodziców.


Jak widzimy nauczyciel akademicki ze stopniem doktora prowadzi aż 16 różnych przedmiotów zajęć. To PKA krytykuje, ale przyznaje ocenę pozytywną. Jest tam zatrudniony filozof, który realizuje 12 przedmiotów czy socjolog prowadzący 15 przedmiotów, w tym z pedagogiki (cóż za geniusz). Mistrzem jednak okazał się pewien magister pedagogiki terapeutycznej i leczniczej, który realizuje w tej wsp aż 21 przedmiotów zajęć: 1. praca z uczniem z niepowodzeniami szkolnymi, 2 praca z młodzieżą w środowisku otwartym ,3. metodyka mediacji rówieśniczych, 4. pedagogika rodziny z metodyką przygotowania do życia w rodzinie, 5. metody resocjalizacji, 7. wczesna interwencja w resocjalizacji, 8. diagnoza resocjalizacyjna i społeczna, 9. teoria i metodyka negocjacji i mediacji, 10. warsztat profilaktyki zachowań agresywnych, 11. przeciwdziałanie przemocy w rodzinie, 12. system opieki społecznej, 13. praca z dzieckiem z zaburzeniami zachowania i emocji, 14.diagnostyka psychospołeczna, 15. metodyka pracy resocjalizacyjno – terapeutycznej w placówkach wychowawczych i poprawczych,16. praca socjalna,17. metody terapii,18. diagnoza i terapia dzieci i młodzieży,19. podstawy poradnictwa i pracy z rodziną, 20.metodyka pracy w świetlicach i ogniskach wychowawczych, 21. metody terapii i psychoterapii w resocjalizacji.

Nikt z Prezydium PKA nie doczytał: Należy także odnotować, że wciąż jest tak, że niektóre przedmioty realizowane są przez osoby nie posiadające kwalifikacji Podobno została powołana w tej wsp Komisja ds. Jakości Prac Dyplomowych, w skład której wchodzi 9 samodzielnych pracowników naukowych, a jej przewodniczącym jest rektor, tyle tylko, że w kadrze nie ma już - w kilka miesięcy po wyjeździe zespołu akredytacyjnego - tych samodzielnych pracowników naukowych. Papier wszystko przyjmie, a jak widać - władze PKA także. Stwierdza się w raporcie, że prace dyplomowe są obciążone błędami merytorycznymi, metodologicznymi, a nawet gramatycznymi, ale szkołą się stara... . No i dobrze. Jak zajrzymy na stronę tej wsp, to w zakładce "wykładowcy" pojawia się: w trakcie aktualizacji.


Studenci i kandydaci na studia, przejrzyjcie sobie na stronie Polskiej Komisji Akredytacyjnej w wyszukiwarce: Baza ocen jak wyglądał stan kształcenia w danej wsp przed laty, a jak przed rokiem czy dzisiaj, jeśli rzecz jasna jest tam opublikowana treść raportu z akredytacji i uchwała z oceną. Bywa bowiem tak, i to też jest dość tajemnicze, że pod linkiem "uchwała" lub "raport" albo brakuje dokumentu, albo pojawia się "error...". Życzę wszystkim miłych i wartościowych (kosztownych) studiów.