wtorek, 14 maja 2013

Szkoła jako rzeźnia talentów?

Jak stwierdza w wywiadzie dla GP prof. dr hab. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie - co drugie dziecko w Polsce po przekroczeniu murów szkolnych, z każdym rokiem traci naturalne uzdolnienia matematyczne. Z badań pani profesor wynika, że w grupie 5-latków co piąte dziecko jest wybitnie uzdolnione, w grupie 6-latków co czwarte dziecko wykazuje się wysokimi uzdolnieniami matematycznymi. W grupie pierwszoklasistów wybitne uzdolnienia wykazuje już tylko co ósmy uczeń. Im dłużej dzieci przebywają w szkole, tym stają się mniej twórcze, mniej odważne i wykazują się mniejszym poczuciem sensu własnego działania.

Już się martwię, jakie będą wyniki tegorocznego sprawdzianu dla szóstoklasistów, skoro po sześciu latach edukacji dzieci stają się matematycznymi analfabetami. Jeszcze gorzej jest ponoć z języka polskiego. Ponoć nie poradziła sobie z jednym z zadań ministra edukacji narodowej Krystyna Szumilas. Dziennikarz RMF zastawił na panią minister pułapkę zadając jej w czasie radiowego wywiadu pytanie, które było dokładnym odtworzeniem jednego z zadań dla uczniów szóstej klasy szkoły podstawowej. Zadanie brzmiało następująco:

"Napisz w dwóch, trzech zdaniach, dlaczego należy poprawnie mówić i pisać".

Jak podaje Gazeta, padła ze strony ministry edukacji krótka odpowiedź - "Ponieważ słuchają nas inni i musimy być zrozumiali dla innych. Wypowiedź musi być logiczna, musi być zrozumiała dla słuchacza, bo to od nas zależy, czy ten, kto nas słucha, rozumie to, co mówimy" Być może, gdyby wiedziała, że jest to pytanie-zadanie testowe z egzaminu zewnętrznego, zastanowiłaby się nieco dłużej i sformułowała bardziej rozwiniętą odpowiedź. Nie wiedziała jednak, że jej wypowiedź zostanie zarejestrowana i przekazana jako anonimowa dwóm nauczycielkom języka polskiego, by oceniły ją zgodnie z obowiązującym na egzaminie kodem. Obie polonistki uznały, że za samą treść można dać w tym przypadku jeden punkt, ale za poprawność językową nie należy się żaden.


Może trzeba odpowiedzieć na pytanie:

Jak sądzisz, jaki jest powód tak słabej wypowiedzi ministry edukacji narodowej?

a) zadanie było za trudne,

b) zadanie było za łatwe,

c) zadanie było adekwatne do poziomu wiedzy każdej osoby dorosłej,

d) zadanie zostało niewłaściwie ocenione przez polonistki

e) ministra jest w stresie z powodu medialnej "mowy nienawiści" wobec niej.


Niezależnie od powyższego, może ktoś podyktuje, jak powinno być rozwiązane to zadanie, żeby można było za nie uzyskać maksymalną liczbę punktów?