sobota, 13 października 2012

Może powstanie w Polsce ruch szkół demokratycznych


O szkołach demokratycznych w świecie pisałem już wielokrotnie. Zorganizowałem także przed kilku laty I Międzynarodową Konferencję Edukacji Demokratycznej w Polsce, w której wzięli udział zarówno nauczyciele i uczniowie słynnej na całym świecie Summerhill z Anglii, jak i twórcy tych szkół wolnych w Niemczech. Od tamtego czasu właściwie nic się w naszym kraju szczególnego nie wydarzyło. Miała powstać taka szkoła w Łodzi, ale jej inicjatorzy napotkali na problemy, które sprawiły, że projekt spełzł na niczym.

Wczoraj otrzymałem informację, że jednak Poznań jest górą, bo właśnie w tym mieście znalazła się grupa pasjonatów przekonanych do idei tych właśnie szkół alternatywnych, które działają pod patronatem European Democratic Education Community UDEC. Powołano w Poznaniu do życia Fundację Edukacja Demokratyczna, która chce otworzyć pierwszą w Polsce "szkołę demokratyczną" na wzór Summerhill i Sudbury Valley. Inicjatorzy alternatywnego (o charakterze naśladowczym) pomysłu pedagogicznego są dobrze do tego przedsięwzięcia przygotowani, a jednocześnie zdeterminowani, o czym świadczy ich strona. Ciekawie prezentują swoje założenia twórcy projektu poznańskiej szkoły, w tym jej cele, zasady organizacji i kształcenia, istotę oraz wartość edukacji w demokracji szkolnej. Przybliżają nam także modele takich szkół w świecie oraz literaturę na ten temat. Ta ostatnia jest o tyle ważna, że mogą i powinni z niej korzystać studenci pedagogiki szkolnej, jeśli chcą wiedzieć, jak może wyglądać szkoła odmienna od powszechnie dominującej w naszym kraju.

Zamieszczone na stronie klipy filmowe znakomicie ilustrują rozwiązania dydaktyczne, wychowawcze i społeczne szkół demokratycznych, a uczestnicy tegorocznej VII Międzynarodowej Konferencji "Edukacja alternatywna - dylematy teorii i praktyki", którą organizuje Wydział Pedagogiczny Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie wraz z Domem Spotkań z Historią będą mieli okazję do wysłuchania referatu-prezentacji jednego z członków tej Fundacji. Może odkryje nam rąbek tajemnicy, jak dalece posunięte są prace na rzecz uruchomienia szkoły demokratycznej w Poznaniu?

Czekam z niecierpliwością na pierwsze relacje z zajęć w tej szkole. Dopiero wówczas będę przekonany, że nie pozostaje ona tylko w sferze fascynacji ideą, ale jest wdrażana w polskich realiach oświatowych. Oby się ten projekt wreszcie powiódł!