Po drugiej stronie optymizmu - inauguracyjny wykład w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie


Władze Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej od lat zapraszają na inaugurację roku akademickiego autorytety w dziedzinie nauki, sztuki lub kultury do wygłoszenia wykładu. Tegoroczna inauguracja, która miała miejsce 3 października br. swoim klimatem nawiązywała do wdrażanych z dniem 1 października 2019 r. nowych regulacji prawnych. Zmieniła się struktura Uczelni, bowiem dotychczasowy, najlepszy Wydział Nauk Pedagogicznych tej Uczelni miał we wrześniu ostatnie posiedzenie. Od października funkcjonują instytuty pedagogiczne.

Rektor APS prof. dr hab. Stefan M. Kwiatkowski mówił o tym, ze zmiana reguł prawnych nie prowadzi do rzeczywistych reform, gdyż te zależą od nas samych - nauczycieli akademickich, studentów i pracowników administracji. Powstała Szkoła Nauk Społecznych będzie prowadzić studia doktoranckie z psychologii i pedagogiki. Z pedagogiki nadal można ubiegać się o przeprowadzenie postępowań na stopień naukowy doktora habilitowanego.

Przewodnicząca Samorządu Doktorantów życzyła przyjętym na I rok studiów III stopnia, by sięgali po najwyższe marzenia i się ich nie obawiali, by prowadzone przez siebie badania realizowali sprawnie, a sam moment obrony był dla nich interesującym doświadczeniem naukowym. Potwierdziła, że w toku studiów będzie się wymagać od nich bardzo dużo samodzielnej pracy, ale nie powinni obawiać się, gdyż są w wyjątkowym miejscu. "Akademia niezmiennie zaskakuje mnie - mówiła - niezwykle przyjazną, rodzinną atmosferą. Tworzą ją ludzie pełni mądrości, ciepła i dobra. Tworzą ja doskonali profesorowie, pracownicy akademiccy, kadra administracyjna, studenci, doktoranci, toteż cieszę się, że od dzisiaj Wy też będziecie częścią tej społeczności".


Po immatrykulacji studentów miał miejsce znakomity wykład wybitnego aktora teatralnego i filmowego Profesor warszawskiej Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza (dawniej Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna_ - Jana Englerta . Był on poświęcony kondycji obywateli w społeczeństwie ponowoczesnym, którym towarzyszy przeświadczenie, że wiedzą już wszystko, albo nie wiedzą kompletnie nic. Poczucie bezradności wobec galopującej nowoczesności wynika - zdaniem aktora - z łatwości dostępu do upowszechniania wiedzy w Internecie. Tam jednak nie ma wiedzy. Internet unaocznia nam jej nieosiągalność, bo nadmiar informacji upokarza, wreszcie zniechęca. Jeśli dostaję miliard odpowiedzi na proste pytanie, to machnę ręką na tropienie prawdy i zacznę "ćwierkać".

Ewoluujące zmiany w komunikacji międzyludzkiej przecinały erupcje rewolucji w wyniku odkrycia druku, radia, telewizji, ale te są doskonale wykorzystywane przez rządzących jako narzędzie do manipulowania zbiorowościami, panowania nad umysłami i duszami ludzkimi (Hitler, Stalin i in.). Dopiero jednak elektronika, która zwirtualizowała przestrzeń publiczną doprowadziła do największej a bezkrwawej i bezgłośnej (bez widocznych ofiar) rewolucji w panowaniu nad masami społecznymi z punktu widzenia norm moralnych i społecznych. Skutki osieciowania życia mas rosną w postępie geometrycznym. Pojęcie wolności całkowicie straciło sens. Dobrowolnie, bez zastanowienia oddaliśmy się w niewolę, dajemy sobą sterować, zgadzamy się na inwigilację własnej prywatności, a wszystko to czynimy dla wygody. Sami siebie oferujemy na największym targowisku próżności. Nasz system wartości jest z łatwością dewaluowany. (...)


Zaimek JA stał się religią uzasadniająca łamanie reguł, kodeksów moralnych, a nawet przepisów prawnych. Wydaje nam się, że nasza obecność jest istotnym śladem w historii, dzięki uczestniczeniu w konsumpcji wiedzy i twórczości. Powód bycia w wirtualnej przestrzeni wypacza wzajemne relacje, hierarchie i wartości, ponieważ o nich decyduje nie jakość, tylko ilość. Zmieniają się także kryteria estetyczne - tzw. oglądalność, ilość polubień, rynek folowersów powoduje, że po raz pierwszy w dziejach cywilizacji kultura, życie społeczne, nauka, a przede wszystkim polityka zaczynają zabiegać o ilość, a nie o jakość.


Nie przytoczę treści całego wykładu, po którym Profesor J. Englert otrzymał ogromne brawa. Potwierdził to, o czym w Akademii mówi się, co jest przedmiotem badań i o czym pisze się od lat, by życie społeczne było nasycane Prawdą-Dobrem i Pięknem, a nie postprawdą, przemocą (manipulacją) i kiczem. Taką inaugurację pamięta się bardzo długo.