"Rozmowa z chuliganem"




Pedagogika musi prowokować nauczycieli, wychowawców, nauczycieli kształcących nauczycieli, opiekunów, rodziców, instruktorów itp. do refleksji, do odzewu własnego sumienia, do uświadomienia sobie własnego systemu wartości, tego, jak postrzegamy świat, kim jesteśmy, ku czemu zmierzamy, co odczuwamy itd. Od niemalże dwóch tygodni przetoczyła się fragmentaryczna, manipulowana, autocenzurowana fala opinii, komentarzy, świadectw, felietonów nawiązujących do felietonu Aleksandra Nalaskowskiego. Nie używam w tym miejscu tytułu naukowego, bo i Jego wypowiedź miała miejsce w pozaakademickiej przestrzeni. Zamieszczam w tym miejscu "Wywiad z chuliganem", by wreszcie sam autor wypowiedzi mógł odnieść się szerzej do tego, co wywołuje w nim wzburzenie, protest, czego nie toleruje, a co ceni w życiu.

Czy obywatelom III RP wolno jeszcze mówić o tym, co ich boli, z czym się nie zgadzają, co ich niepokoi, a zarazem jakie są ich własne postawy wobec zdarzeń społecznych czy politycznych? Publikowałem w blogu wypowiedzi innych uczestników świata pedagogiki społecznej. Jakoś nikt nie protestował, nie wnioskował o ich odwołanie z uniwersytetu, aż tu nagle taki rwetes? Kto obejrzy i wysłucha do końca? Materiał jest dość długi, ilustrowany, pełen dynamiki wypowiedzi Aleksandra Nalaskowskiego. Tyle pisze się o o filozofii, psychologii czy socjologii wartości, o aksjologii pedagogicznej, a zatem jest szansa na rozmowę, dyskusję, analizy, polemiki w oparciu o konkretne wydarzenie.