Niedzielne kazania pedagogiczne


Dzisiejszy wpis nie będzie o katechezie, ani o religijnych obrzędach, chociaż autor książki - docent Uniwersytetu Masaryka w Brnie Tomáš Janík - posłużył się w tytule swojej najnowszej publikacji powyższą metaforą. Rzeczywiście "Niedzielne kazania pedagogiczne" (Nedĕlní pedagogické krasořeči, Brno: Muni Press 2019) są ciekawą formą stylistycznej wypowiedzi, której celem jest dotarcie badacza polityki oświatowej do szerszego kręgu odbiorców. Interesuje go uświadomienie społeczeństwu znaczenia i efektywności reform szkolnych w Republice Czeskiej oraz procesów oporu wobec nich.

Jak nie można dokonać naukowej analizy tych procesów, to eseistyczny zapis przemian staje się bardziej czytelny dla studiujących w tym kraju pedagogikę czy przedmiotowe kierunki nauczycielskie. Otrzymujemy swoistego rodzaju pejzaż naiwnie pedagogicznego romantyzmu uczonego, którym dzieli się z czytelnikami, by przybliżyć najważniejsze problemy oświatowe. Jak pisze we wstępie tak usprawiedliwia nietypową dla badacza stylistykę wypowiedzi:

"Z końcem lipca 2018 r. podjąłem zobowiązanie, że przynajmniej w okresie wakacyjnym będę głosił kazania pedagogiczne, kiedy to my - leniwi nauczyciele - nie chodzimy do pracy ze względu na wakacje. W taki oto sposób powstał najpierw mój blog tematyczny, a na jego podstawie niniejsza książka. Jak wiadomo, kazania muszą cechować się językowo subtelną wypowiedzią, wyrażać określone (tu - pedagogiczne) oczekiwania czy problemy, kontrowersje czy paradoksy. Muszą jednak mieć szczęśliwe zakończenie" (s. 13).

W ten oto sposób dowiedziałem się, że u południowych sąsiadów jest uczony, który także prowadzi blog, chociaż z małą częstotliwością i nie dość systematycznie. Wybrane kazania, które są fragmentarycznie częścią także jego wystąpień na krajowych pedagogicznych konferencjach czy fragmentami uniwersyteckich wykładów, odzwierciedlając oświatowe aporie. Trafnie przekonuje nas o tym, że w kwestiach wychowania i kształcenia nic nie jest czarno-białe. Oto podjęte w kazaniach problemy:

1. O niecodzienności niedzieli i szkoły; "pochodzenie znaczenia słowa scholae wskazuje na usytuowanie jej w czasie wolnym od codzienności, a więc w niedzielę. Tym samym to niedziela powinna być dniem szkolnym. W toku dziejów doszło do tego, że niedzielę zastąpiły dni powszednie, przez co szkoła spowszedniała" (s.17) Skoro najlepszą szkołą jest życie, to protagoniści pedagogiki codzienności zarysowali program odszkolnienia społeczeństwa;

2. O alternatywach w reakcji na obcość; "Powodem powstawania "pedagogiki oporu" i flexsischolingu jest poczucie wyobcowania, społecznej oziębłości i presji na wydajność". Tu autor pisze o tyranii szkolnej skutkującej samobójstwami uczniów, o biurokratyzacji i przeciążeniach dzieci nauką, co skutkuje ucieczką do edukacji domowej;

3. O przewrotach oraz o zrównoważeniu w wychowaniu i kształceniu; "Mamy w szkole do czynienia z sukcesem, jeśli udaje się przekroczyć w wychowaniu i kształceniu horyzont personalizacji w kierunku socjalizacji i enkulturacji" (s. 28)

4. O wspomaganiu niewidzialnej ręki rynku i o autoedukacji; "Niewidzialna ręka państwa - zamyka, a ręka rynku - wzmacnia. Kto by przypuszczał, że kształcenie innych może być także dobrym biznesem. W okresach kryzysowych państwa otwiera się przestrzeń dla wolnego rynku";

5. O działaniach destrukcyjnych w polityce oświatowej po "Aksamitnej rewolucji"; tu mamy ciekawą analizę kilku faz reform szkolnych, które tylko częściowo są zbliżone do polskich. Najpierw bowiem (do 2000 r.) miała miejsce proinnowacyjna polityka oświatowa ukierunkowana na oddolne inicjatywy nauczycieli, których jedynym a obowiązującym narzędziem regulacji była podstawa programowa kształcenia ogólnego. Okres po 2005 r. cechowało wprowadzenie reformy programów kształcenia, koncentracja na kluczowych kompetencjach, prawo nauczycieli do konstruowania autorskich programów kształcenia i włączenie się do programów międzynarodowych pomiarów osiągnięć szkolnych (PISA, TIMSS). Po 2013 r. ma miejsce w polityce szkolnej orientacja na standardy kształcenia i ewaluację jego efektywności, której wskaźnikiem jest zwiększenie autonomii szkół i kształcenia, by każdy uczeń był zadowolony z uczęszczania do szkoły i osiągał cele na miarę swoich możliwości;

6. Szkoła na skrzyżowaniach albo na rondzie; to metafora czeskiego szkolnictwa doświadczającego dylematów kierunku "jazdy" oraz wydostania się z "ronda" ciągłych zmian (orientacja na progi edukacyjne, albo na proces kształcenia, albo na osiągnięcia);

7. O tworzeniu podstaw w szkole zwanej podstawową; konieczna jest w edukacji gramatyka wszystkiego, czego dzieci się uczą;

8. O wszystkim i o niczym w edukacji; z badań wynika, że uczniowie są coraz mniej zaciekawieni uczeniem się. Uczęszczają do szkoły ze względu na obowiązek. Zmniejsza się zatem zakres treści kształcenia i wymagań, rezygnuje się z bardziej złożonych sposobów analizowania treści; zmniejsza się różnorodność zadań dydaktycznych, zaś wzrasta trudność rozpoznania przez nauczycieli poziomu rozumienia treści przez uczniów czy aplikacji wiedzy.

9. O sukcesach i porażkach w nauczycielskiej profesji; w Czechach nauczyciele cieszą się relatywnie wysokim uznaniem, chociaż oni sami mają o tej profesji poczucie niskiej jej wartości w społeczeństwie. Nauczyciele są zorientowani na rozwój uczniów, wspierają ich korzystając ze zdobyczy nowoczesnej dydaktyki. Szkoła jest postrzegana jednak jako muzeum starych skarbów, których nit nie będzie potrzebował, co prowadzi do deprofesjonalizacji. Nauczyciele odziedziczyli z przeszłości powinność realizowania zadań państwowych w zbiurokratyzowanym systemie szkolnym, który kształtuje w nich mentalność urzędniczą. Także w tym kraju podkreśla się niski poziom dochodów w nauczycielskim zawodzie, a przez to niską jego atrakcyjność, niemożność osiągania sukcesów zawodowych w sytuacji zmieniających się wymagań wobec tej profesji.

10. O budowaniu zaufania w profesji. Nauczycielska profesja doświadcza dzisiaj kryzysu zaufania. Ma on miejsce także w innych służbach publicznych. Brakuje obiektywnych dowodów na to, co rzutuje na niepowodzenia szkolne. Nauczycielstwo jest profesją ustawicznej niemożności zapewnienia sukcesów wszystkim uczącym się.

Zakończenie: o kruchości konsensusu w wychowaniu i kształceniu. "W kształceniu jest tak, że dopóki o wprowadzonych tematach się mówi, to jest spokój. Jeśli jednak zamierzamy je legalizować i osadzać w praktyce, to zaczynają się problemy. (s. 86).

W lekkiej formie pedagog opowiada o różnych problemach czeskiej oświaty, by pobudzić do refleksji zainteresowane nią podmioty. W Polsce zaś o edukacji rozmawia się jedynie w okresach przedwyborczych, w kontekście pojawiających się w niej patologii czy dysfunkcji.