Pośpiech w awansie naukowym jest złym doradcą



Przewodniczący Centralnej Komisji Do Spraw Stopni i Tytułów - prof. dr hab. inż. Kazimierz Furtak opublikował w dn. 30 kwietnia 2019 r. Komunikat dotyczący przyporządkowania uprawnień uczelni i szkół wyższych do nowej klasyfikacji dziedzin i dyscyplin naukowych. Jest to ważna aktualizacja danych, bowiem wiele jednostek akademickich albo utraciło uprawnienia, albo są one zawieszone czy ograniczone z mocy prawa.

Do końca września 2019 r. nie będzie można w całym kraju wszczynać postępowań na stopnie naukowe, natomiast procedowane będą te przewody doktorskie i postępowania na stopień doktora habilitowanego czy na tytuł naukowy profesor, które zostały wszczęte zgodnie z obowiązującym prawem do 30 kwietnia 2019 r. W ostatnich dwóch miesiącach nastąpił radykalny przyrost wniosków o wszczęcie przewodów doktorskich, ale i o wszczęcie postępowań habilitacyjnych oraz profesorskich. Tylko w dziedzinie nauk humanistycznych i społecznych jest ich już ponad tysiąc.

Każda zmiana obowiązującego prawa i wynikających z niego procedur rodzi niepokój, toteż rady jednostek akademickich będą miały nie lada problem z analizą i oceną osiągnięć naukowych kandydatów do stopni lub tytułu naukowego profesora. Odczuwa się wewnątrzśrodowiskowe presje na nadawanie przez rady wydziałów czy instytutów niektórym kandydatom stopni "za zasługi, staż pracy, koleżeństwo", a nie za rzeczywiste dokonania naukowe.

Dochodzi już do tak paradoksalnych i patologicznych zarazem sytuacji, że wnioskująca o odmowę nadania stopnia doktora habilitowanego komisja habilitacyjna, w której wynik głosowania wyniósł 6 za odmową, brak głosów przeciwnych i wstrzymujących się, zderza się w czasie posiedzenia rady wydziału z atakiem na jej członków i krytyką ich recenzji oraz opinii celem uzasadnienia konieczności nadania koleżance stopnia doktora habilitowanego.

Członkowie rad takich jednostek zaprzeczają tym samym własnej wiarygodności naukowej i etyce pracownika naukowego. Nie wiedzą lub też cynicznie głosują za nadaniem stopnia naukowego osobie, która ma trzy czy dwie recenzje negatywne osiągnięć naukowych, deprecjonując zarazem równie negatywne opinie członków komisji. Widać tego typu presje także w sytuacji, kiedy rada wydziału czy instytutu głosuje zgodnie z wnioskiem komisji habilitacyjnej, a habilitant mimo to odwołuje się do Centralnej Komisji.

Są jednak przypadki odwrotne, swoistego rodzaju zmowy środowiskowej na rzecz podważenia rzeczywistej wartości naukowej dokonań kandydata tylko dlatego, że zachodzi w jego środowisku różnica stanowisk paradygmatycznych, światopoglądowych, a nawet politycznych czy ma miejsce ukryty konflikt personalny. Od tego jest organ centralny, by w takich przypadkach dostrzec pozamerytoryczne oceny, które skutkowały krzywdzącą doktoranta czy habilitanta oceną.

Do grudnia 2020 r. Centralna Komisja będzie rozpatrywać odwołania od uchwał rad wydziałów czy instytutów m.in. w powyższych sprawach.