niedziela, 20 maja 2018

Polskie Dni Montessori na WSE UAM w Poznaniu



Na Wydział Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu przyjechało przeszło 200 nauczycieli wychowania przedszkolnego i (wczesno-)szkolnego, którzy pracują w placówkach oświaty publicznej i niepublicznej w duchu pedagogiki Marii Montessori. Spotykam się z tą wyjątkową grupą nauczycielską z ogromną satysfakcją, gdyż należy ona do najsilniej umotywowanej wewnętrznie i oddanej pracy z dziećmi społeczności profesjonalistów, którzy systematycznie kończą różnego rodzaju kursy, uczestniczą w szkoleniach i konferencjach pedagogicznych.

Po wejściu do budynku Wydziału każdy mógł zauważyć, jak tętnił on nieprawdopodobną energią, żarem pasji i niespożytej energii nauczycielek, które tworzą już swoistego rodzaju elitę kadr oświatowych. Dostać miejsce w publicznym przedszkolu montessoriańskim jest dzisiaj bardzo trudno, toteż wielu rodziców zdanych jest na powstające w aglomeracjach miejskich niepubliczne przedszkola odwołujące się do tej pedagogiki.

Nie ma się co dziwić, skoro nauczycielki - zamiast odpocząć po całotygodniowej pracy, być razem z własną rodziną - poświęcają niemalże trzy dni na to, by w Poznaniu uczyć się, uczyć się i jeszcze raz uczyć się w środowisku bogatym w wieloletnie doświadczenia. Tegoroczny weekend przebiegał pod hasłem: SZCZĘŚLIWE DZIECKO. PEDAGOGIKA MARII MONTESSORI POMOCĄ W WYCHOWANIU DO RADOŚCI ŻYCIA".



Celem konferencji pracującej przede wszystkim metodami aktywizującymi, warsztatowymi było skoncentrowanie refleksji na kategorii szczęścia i radości życia dzieci. Do czynnego udziału w obradach plenarnych i zajęciach laboratoryjnych, praktycznych zaproszono najlepszych ekspertów-wykładowców i naukowców z Polski, Niemiec, Holandii i Wielkiej Brytanii. To jest ten rodzaj debat oświatowych, w których uczestniczą też dzieci-wychowankowie z montessoriańskich placówek.

Przykładowo: Mirjam Stefels, Els Wasmann-Peters z Holandii poprowadziły warsztat pt. "Dobre dzieciństwo dla każdego dziecka. Co możesz zrobić jako przewodnik Montessori?. Carolina Abel z Niemiec poprowadziła zajęcia na temat tego, jak edukować dzieci bezpiecznie i bez negatywnego stresu. Polskie nauczycielki z Białego stoku: Beata Lorenc, Sylwia Murawska i Ewa Gutowska podzieliły się własnymi doświadczeniami z pracy z materiałami rozwojowymi Montessori, zaś Marzena Grudzińska Sylwia Skonieczna z Warszawy pokazały zajęcia- "Myślę, marzę, odkrywam i tworzę".


(Fot. Fb z warsztatu "Opowieść o ziarenku piasku")

Nie było takiej dziedziny dziecięcej aktywności, która nie zostałaby objęta nowatorskimi pomysłami, ofertami dydaktycznymi a nawet nowymi środkami i narzędziami pracy. Nauczycielki z Karkowa: Anna Malina, Estera Krzemień i Magdalena Utrata poprowadziły warsztat dotyczący terapii ręki, zaś Małgorzata Miksza poprowadziła grę dydaktyczną a aforyzmami o szczęściu.

Mogłoby się wydawać, że pedagogika Montessori jest adresowana tylko i wyłącznie do dzieci, tymczasem Izabela Olejniczak-Pachulska i Krystyna Urbańska zaproponowały warsztaty dla seniorów z afazją, by pokazać, w jaki sposób można budować więzi społeczne w późnej dorosłości. Niestety, warsztat nie odbył się z powodów losowych. Nie ma to jednak znaczenia, bowiem już z jego zapowiedzi wynika, że można wykorzystać pedagogikę montessoriańską do pracy klinicznej, jak i w ramach kształcenia geragogów specjalnych.

Ci rodzice, którzy muszą skorzystać z edukacji indywidualnej dla ich niepełnosprawnego dziecka lub dokonują wyboru edukacji domowej zamiast realizowania obowiązku szkolnego w placówkach publicznych lub niepublicznych, mogli uzyskać w czasie tej konferencji wiedzę na temat tego, w jaki sposób stworzyć dziecku w mieszkaniu tzw. "przygotowane otoczenie".


Są też w czasie tych Dni panele dyskusyjne dla dyrektorów czy nauczycieli montessorianskich placówek, ale i prezentacje własnych sztuk teatralnych czy innych form artystycznych, które wprowadzały uczestników w nastrój wyjątkowej radości. Doskonale bawiłem się w czasie występu Nauczycielskiego Teatru Ślimaczego z Przedszkola Miejskiego nr 220 w Łodzi, który zaprezentował nam przedstawienie pt. "Szczęśliwa stopa". Jak się okazuje, wśród rodziców podopiecznych znaleźli się artyści, którzy napisali tekst i skomponowali muzykę do zupełnie nowej wersji "Kopciuszka".

Pedagogika Marii Montessori znajduje w naszym kraju podatny grunt, gdyż tak, jak w praktycznej pedagogii Janusza Korczaka, postrzega się w niej dziecko jako istotę ludzką, której dzieciństwo jest darem dla pokolenia dorosłych. Jeśli bowiem ci ostatni potrafią pozyskać dzieci do własnej aktywności na rzecz osobistego rozwoju i inkulturacji, rozbudzić u nich ustawiczne pragnienie poznania, to i ich dorosłość oraz jesień życia będą nasycone poczuciem bezpieczeństwa, szczęścia i spokoju.


Jak napisała M. Montessori w ostatnim zdaniu swojej książki pt. "Sekret dzieciństwa": (...) dziecko jest wiecznym Mesjaszem, który bezustannie powraca między upadłych ludzi, aby doprowadzić ich do Królestwa Niebieskiego". (Warszawa 2018, s. 283)

4 komentarze:

  1. Potrafię to sobie wyobrazić. Nauczycielki edukacji początkowej (przedszkolnej i wczesnoszkolnej) - te którym się chce, a jest naprawdę sporo takich - to naprawdę świetnie przygotowane do pracy pasjonatki pedagogiki. Niedawno uczestniczyłam w Konferencji nt. planu daltońskiego, przygotowanej przez Anię Sowińską w WODN w Zgierzu i widziałam taką samą atmosferę, o jakiej pisze Profesor w dzisiejszym wpisie. Te babeczki są cudowne i to wspaniale, że uczą nasze dzieci. Niech "robią swoje", mimo niepotrzebnych reform tacy nauczyciele mają szanse zapewnić im najlepszą edukację i wychowanie. Pozdrawiam serdecznie uczestniczki spotkania w Poznaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest jeszcze ruch freinetowski o długiej powojennej tradycji w Polsce. Nauczyciele sami od siebie są aktywni i twórczy, tylko trzeba im nie podcinać skrzydeł na wejściu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ruch freinetowski - też tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.