piątek, 4 maja 2018

Ja. Zdrowie. Ruch


W czasie dni majowych znalazłem na półce publikację pt. "Ja. Zdrowie. Ruch. Poradnik dla młodzieży, rodziców i nauczycieli, red.: Zofia Żukowska przy współpracy Tadeusza Maszczaka, Seweryna Sulisza (Polskie Towarzystwo Naukowe Kultury Fizycznej, Warszawa 2000, ss. 272). Ciekaw jestem, czy gdzieś ta książka jest jeszcze dostępna i wykorzystywana przez adresatów, do których została skierowana. Warto po nią sięgnąć przygotowując się do "zielonej szkoły" czy do wakacyjnych wyjazdów - na kolonie, obozy czy półkolonie.

Są nimi uczniowie, ich nauczyciele i rodzice. Jej autorzy potraktowali trzy strony procesu edukacji w sposób integralny, ukazując potrzebę ich wzajemnej współpracy, harmonii inicjatyw pedagogicznych i sensowność nawiązywania do uzyskanych już właściwości osobowych wychowanków w zakresie kultury fizycznej. Redaktorami i autorami tego poradnika są pracownicy naukowo-dydaktyczni oraz nauczyciele Akademii Wychowania Fizycznego z Warszawy, Poznania, Wrocławia, Gdańska, Zamościa i Krakowa.

Pięknie wydany, sfinansowany i zarekomendowany przez Prezesa Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu tom ma wyraźnie wyodrębnione dwie części, z których pierwsza dotyczy podstawowej wiedzy, jaką powinni posiąść o sobie i swoim rozwoju młodzi ludzie, druga zaś została poświęcona konkretnym propozycjom różnych form aktywności rekreacyjno-sportowej, umiejętności społecznej integracji, zdrowemu żywieniu oraz przeciwdziałaniu wielu czynnikom zagrażającym zdrowiu. Zgodnie z zapowiedzią redaktorów tomu poradnik ten ma pomóc w aktywnym współdziałaniu nauczycieli, rodziców i uczniów na rzecz rozwoju fizycznego i sprawności fizycznej młodzieży, troski o jej zdrowie, integracji z niepełnosprawnymi oraz promocji zdrowego stylu życia w domu, szkole i środowisku.

Pierwszą część pracy można wykorzystać do realizowania w szkole zajęć wychowania fizycznego czy wychowania do życia w rodzinie. Niezwykle komunikatywny i ciekawy jest w niej sposób narracji, który zgodnie z regułami poradnictwa sprowadza się do udzielania czytelnikom praktycznych wskazówek na najbardziej podstawowe, znaczące problemy np. Jak można kontrolować i oceniać swoją sprawność fizyczną? Jak można przygotować się do uczestnictwa w widowisku sportowym? Co można zrobić w trosce o własne zdrowie i kto ci w tym może pomóc? Co to jest szkoła promująca zdrowie? Na czym polega prawidłowe żywienie? Jaki mają stosunek do niepełnosprawnych uczniowie z naszej klasy?

Po drugą część niniejszej książki warto sięgnąć zarówno w sytuacjach wolnoczasowych w rodzinie, jak i w ramach organizowanych przez nauczycieli czy instruktorów stowarzyszeń młodzieżowych zajęć pozaszkolnych i pozalekcyjnych. Autorzy apelują do młodych, by przestali narzekać, szukać wymówek, tylko skorzystali z konkretnych propozycji. A jest ich w tej pracy nie mało, bowiem dotyczą one m.in. ćwiczeń oddechowych, ćwiczeń ruchowych o intensywnym charakterze, zajęć na dni świąteczne, formujących różne cechy sprawności fizycznej.

Co ważne, ta oferta pomysłów w zakresie aktywności prozdrowotnej i ruchowej na różne pory roku, dla odmiennych środowisk naszego codziennego czy wakacyjnego życia, pozwala na skorzystanie z niej tak przez samotników, uwielbiających zmagania z sobą, z własnym charakterem (słabościami woli) i przeciwnościami losu, jak i dla małych czy dużych grup społecznych. Każdy ma szansę sprawdzenia i doskonalenia siebie w ruchu dla dobra własnego zdrowia.

Po zapoznaniu się z zawartością pomysłów edukacyjnych niniejszego poradnika, retorycznym pozostaje pytanie Wojciecha Młynarskiego – W co się bawić? Nie grozi nam i naszym dzieciom ani nuda, ani zanik sprawności, dzięki którym utrzymuje się w zdrowym ciele - zdrowy duch.

1 komentarz:

  1. Bardzo interesujące byłoby sięgnięcie także do korzeni "zielonych szkół" czyli osiedli szkolnych. Ruch związany z zakładaniem takich placówek pozamiejskich, gdzie prowadzono pracę wychowawczo-dydaktyczną szkół wielkomiejskich także w czasie roku szkolnego, rozwinął się w Polsce pod koniec lat dwudziestych XX w. dzięki dużemu wkładowi B. Nawroczyńskiego i lekarzy-higienistów szkolnych. Ruch ten stanowił obok wiejskich ognisk wychowawczych (o wcześniejszym rodowodzie) oraz szkół na wolnym powietrzu (ogólnoświatowa moda na OPEN AIR SCHOOLS związana była z zagrożeniem gruźlicą w tradycyjnych budynkach szkolnych) przykładem praktycznych poszukiwań rozwiązań w zakresie "zdrowej szkoły". Ten polski przedwojenny dorobek nie wydaje się należycie doceniony i wykorzystany, niestety.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.

Jak czytać fake newsy