poniedziałek, 21 maja 2018

Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie?


Niepokoi mnie fakt postprawdy, jaką posługuje się ministra edukacji Anna Zalewska. Rozumiem mechanizm walki o władzę i chęć utrzymania jej za wszelką cenę, ale żeby tak tracić przy tym twarz i mówić, "że to deszcz pada", to chyba nie wypada minister edukacji. Niechby kłamał już każdy inny minister - może jeszcze z wyjątkiem ministra nauki i szkolnictwa wyższego - to pewnie jakoś bym to zniósł, ale w propagandowe edukacji kłamstwo zemści się prędzej czy później, bo ono "ma krótkie nogi".

Kogo obchodzi to, że obecna skala podwyżek płac nauczycieli wynosi od 5 do 35 proc., skoro nauczyciele mają wydruki z księgowości i wiedzą, jakiej wysokości jest ich podstawowa płaca. Obywatele tego wiedzieć nie muszą, bo nie widzą owych dokumentów, natomiast wielokrotnie słyszą powtarzane klisze postprawdy minister Anny Zalewskiej, która posługuje się napoleońską maksymą: "kłamstwo wielokrotnie powtarzane - jest postrzegane jako prawda".

W tym tygodniu ministra edukacji przekazała prasie z charakterystycznym dla siebie poczuciem samozachwytu: "Mamy twarde dane. Średnie wynagrodzenie w gospodarce to nieco ponad 4400 zł, a w edukacji 4600 zł". Jak mają odczytać obywatele ten komunikat? Oczywiście, wprost, że płaca nauczycielska wynosi średnio 4600, - zł. a inżyniera zaledwie 4400,-zł." No to, jakim prawem nauczyciele śmią jeszcze się buntować i dopominać o cokolwiek więcej?!!!

Jeden z nauczycieli- czytelników powyższej rewelacji płacowej pisze: "Czyje dane są twardsze? Pani minister czy nauczyciela z wyciągiem bankowym w ręku? Niech lepiej poda medianę i dominantę wynagrodzeń w oświacie."

Nie czekajcie na medianę i dominantę wynagrodzeń w oświacie. Raport firmy Sedlak&Sedlak wykazuje za 2017 r., że miesięczne wynagrodzenie całkowite (mediana) nauczycieli wynosi 3251 zł brutto. Co drugi nauczyciel otrzymuje pensję w wysokości od 2574 zł do 4 051 zł.Warto też odnotować, że co czwarty nauczyciel jest najgorzej opłacanym pracownikiem służby publicznej, bowiem jego wynagrodzenie wynosi poniżej 2 574 zł. brutto.

Tymczasem pani minister powinna przeczytać, co sądzą o tym nauczyciele (memów na ten temat zaroiło się w sieci, że ho, ho ...). Spada jej popularność, bo modli się za Nią, abyśmy "mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością " 332 Polaków.

- Pani Zalewska nie potrafi czytać ze zrozumieniem,jak na polonistę nie nadaje się do nauki w szkole.Przy jej wiedzy dzieci by się cofnęły w rozwoju. Dane GUS dotyczą określonego miesiąca lub okresu. Zarobki nauczycieli zaś podaje w skali roku wraz z elementami, których nigdy nie otrzyma. np.odprawy emerytalne. Zalewska w perfidny sposób fałszuje proste dane ekonomiczne. Gdzie ona pobierała nauki,w jakiej szkole.

- Pani minister jest całkowicie odizolowana od społeczeństwa nie wie co mówi. Wzrost płacy w lipcu nauczycieli 5,3%,wzrost płacy w Polsce 7,8%. Dynamika wzrostu ma wg.GUS rosnąć i osiągnie w skali roku około 7 %. Wzrost płac nauczycieli w skali roku wg. GUS to 3,75 %.

- Średnio policjant z psem mają po trzy nogi!


Nadchodzi czas trzech bilbordów?

1 komentarz:

  1. Oddzielny temat stanowią zarobki nauczycieli w szkołach prywatnych - często jest to najniższa krajowa, czyli 2100 brutto. Wymierne dane znajdują się na PIT-37 nauczycieli, i to są te twarde dane.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.