czwartek, 12 października 2017

Tajemnicza lista dyscyplin naukowych

Dziennikarze mają to do siebie, że potrafią wydobyć z ministerialnych pokoi to, co wciąż skrywane jest przez środowiskiem akademickim. Nie rozumiem jednak powodów tego stanu rzeczy. Odbył się Kongres Nauki Polskiej, w czasie którego Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przedłożyło projekt Ustawy 2.0, ale zabrakło do niej projektów rozporządzeń, które są kluczowe dla uchwycenia istoty i głębi zmian.

W czasie inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie w Białymstoku uczestniczący w niej wiceminister Aleksander Bobko trzykrotnie podkreślał, że politycy wcale nie zamierzają w ramach przygotowywanej reformy pogorszyć sytuację finansową mniejszych uczelni od Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu warszawskiego. Brzmiało to jak postprawda, bo przecież nie od tego roku wszystkie szkoły państwowe - poza w/w i może jeszcze kilkoma innymi - otrzymują w milionach liczone niższe dotacje.

Tak zwany "wskaźnik Gowina" określający graniczny stosunek liczby studentów przypadających na jednego nauczyciela akademickiego (13-14:1) już działa. On nie pojawi się dopiero za rok czy dwa lata, jak Sejm przyjmie Ustawę 2.0. Większość uniwersytetów, politechnik, akademii już w tym roku otrzymała o kilka milionów zł mniej, więc deklaracje wiceministra brzmią zdumiewająco niewiarygodnie.

Wiceminister A. Bobko nie wiedział zapewne, że w tym samym niemalże czasie, kiedy zapewniał białostockich akademików o kontynuowaniu dobrej zmiany w szkolnictwie wyższym - rzeczniczka PiS Beata Mazurek przekazała mediom jednoznaczny komunikat: "Reformy w takiej formie nie poprzemy". Grillowanie wicepremiera ma zatem swój dalszy ciąg. Kpienie z "jego" reformy przez partię władzy stawia min. J. Gowina w dwuznacznej sytuacji.

Wicepremier i minister broni się przed tymi atakami przyznając zarazem, że wicemarszałek Sejmu R. Terlecki nie znał jeszcze projektu ustawy, kiedy też go skrytykował jakiś czas temu. Ocenił jednocześnie, że wicemarszałek Sejmu jest w mniejszości i na pewno wpływowej, ale nie tak wpływowej żeby zablokować ten projekt.- Zaproszę pana marszałka Terleckiego na dobrą kawę. Przedyskutujemy ten projekt. Jestem przekonany, że go przekonam .

Środowisko akademickie uwierzyło w moc sprawczą ministra. Po jego stronie zdaje się, że jest młode pokolenie doktorantów, na którego rewoltę - w przypadku odrzucenia projektu Ustawy 2.0 - może liczyć minister J. Gowin. Być może jest to środowisko spodziewanego wsparcia przy tworzonej przez J. Gowina nowej partii politycznej "Republikanie".

Pozostawmy jednak kwestie polityki i finansowania uczelni, a powróćmy do kwestii, która zaczyna budzić kontrowersje. Jak wspomniałem, dziennikarze mieli "przeciek", zapewne kontrolowany, by władze resortu mogły zorientować się, jaka będzie reakcja środowisk akademickich, że w ramach radykalnego zmniejszenia liczby dyscyplin naukowych, przy pozostawieniu siedmiu dziedzin nauki, zostanie zlikwidowana dyscyplina KULTUROZNAWSTWO. Łódzki kulturoznawca dr hab. Tomasz Majewski wystosował nawet list do ministra nauki i szkolnictwa wyższego, w którym wyraża zdumienie, że można zlikwidować tę dyscyplinę naukową.

Takich dyscyplin ma jednak zniknąć z wykazu ponad 60. Czy ktoś już dysponuje projektem rozporządzenia o dziedzinach i dyscyplinach nauk? Czy będzie to wakacyjna "wrzutka" po przyjęciu ustawy? Nie martwię się o pedagogikę, bo ta jest w wykazie OECD dyscyplin naukowych. Dziwię się jedynie temu, że ma być siedem dziedzin nauki. No, ale zdziwienie jest w nauce czymś naturalnym. Tymczasem czekamy na kolejną "wrzutkę". Czy będzie dotyczyła "nauk o rodzinie"? Czy może "nauki o sztuce", "nauki o polityce publicznej", "prawo kanoniczne" itd.?

Minister Jarosław Gowin poinformował media, że oficjalna lista dyscyplin do redukcji jeszcze jest pisana. Hmmmm....

6 komentarzy:

  1. Według mnie, choć mam prawo się mylić, to projekt i jeszcze raz projekt ustawy 2.0. rozmija się z założeniami programowymi PiS w tym obszarze życia.Ponadto starsza profesura to elektorat wyborczy PiS stąd, kto inny w przyszłości sformułuje projekt nowej ustawy.Termin 1.10.2018 r. jest raczej mało realny.Sektor szkolnictwa wyższego i nauki odpłynie na razie w siną dal.Niektórzy zapewne poczują się rozczarowani, ale takie jest życie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wklejone:
    OECD: Polska to jedno z najgorszych miejsc do życia

    OECD przebadało 362 regiony z 34 państw, które należą do tej organizacji i stworzyło ranking miejsc najbardziej przyjaznych do życia. Brano pod uwagę dziewięć miar dobrobytu dobrobytu, takich jak poziom dochodów, system edukacji, rynek pracy, bezpieczeństwo, zdrowie i środowisko. Polska zajęła jedno z ostatnich miejsc. Gorzej żyje się tylko w Meksyku, Turcji i na Węgrzech. Pierwsze miejsca zajęły Australia, Norwegi, Szwecja i Kanada.
    Za:http://www.gazetaprawna.pl/galerie/828008,duze-zdjecie,1,oecd-polska-to-jedno-z-najgorszych-miejsc-do-zycia.html

    I administracyjnie tego nie zmienimy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ anonim z 12 października z g.23:50.,

      Na przestrzeni 28 lat istnienia demokracji parlamentarnej w Polsce mieliśmy być już drugą Japonią, Koreą Południową, Irlandią, Izraelem, a według danych powyżej z OECD dryfujemy w kierunku Meksyku, Turcji, Węgier.Coś poszło nie tak w tej polskiej historii najnowszej.To się już nie wróci.Smutne to wszystko.

      Usuń
  3. Obstawiam 7 Sztuk Wyzwolonych vs po zmianie (dobrej z założenia, bo jednej słusznej) 7 Sztuk Zniewolonych

    OdpowiedzUsuń
  4. A może nauka o p(i)sie ??? I jego prawdach (nie)podważalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowy podział dyscyplin a prowadzenie studiów i badań – wyjaśnienie
    W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi rzekomej likwidacji kierunków studiów oraz zaprzestania badań w ramach niektórych dyscyplin naukowych pragniemy wyjaśnić propozycje, które wynikają z projektu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce w kontekście nowej klasyfikacji dziedzin i dyscyplin w nauce i sztuce.
    Należy wyraźnie zaznaczyć, że tworzenie kierunków studiów odbywa się niezależnie od istniejącego aktualnie i w przyszłości podziału dyscyplin naukowych. Tak jak teraz, tak i w przyszłości będzie możliwe tworzenie kierunków studiów, których zakres odnosi się do różnych dyscyplin naukowych, czy też do określonego obszaru zagadnień w ramach jednej dyscyplin. Projekt nowej ustawy stwarza w tym zakresie jeszcze szersze pole do tworzenia studiów interdyscyplinarnych m.in. ze względu na przypisanie uprawnień do prowadzenia studiów do całej uczelni, a nie konkretnego wydziału.
    Należy wskazać, że obecnie także istnieje wiele kierunków studiów, których program nie jest tożsamy z zakresem jednej dyscypliny. Dotyczy to takich kierunków jak np. stosunki międzynarodowe, dietetyka czy mechatronika, dla których nie ma  wyodrębnionych dyscyplin naukowych. Natomiast studia w tym zakresie są prowadzone i nadal będą prowadzone. Wyraźnie podkreślamy, że podział dyscyplin naukowych nie blokuje tworzenia konkretnych kierunków studiów, pomimo formalnego przypisania ich do konkretnej dyscypliny lub wielu dyscyplin.
    W związku z powyższym jednoznacznie stwierdzamy, że w żadnym razie nie jest zagrożone istnienie kierunków studiów, które są obecnie prowadzone m.in. takich jak kulturoznawstwo.
    Wszystkie kierunki studiów, które są obecnie prowadzone w uczelniach z mocy przepisów nowej ustawy będą nadal prowadzone w uczelni.
    Nowy podział dyscyplin ma na celu uporządkowanie klasyfikacji oraz zdecydowane ograniczenie rozdrobnienia dyscyplin naukowych, które w Polsce przybrało nieznane w skali europejskiej rozmiary (aktualna klasyfikacja obejmuje 8 obszarów, 22 dziedziny i 102 dyscypliny).
    Celem wprowadzenia nowej klasyfikacji dyscyplin są m.in.:
    Możliwość ewaluacji jakości działalności naukowej w ramach dyscyplin, a nie w ramach grup wydziałów. Zgodnie z propozycjami ewaluacja będzie się odbywać w ramach całej uczelni (w konkretnej dyscyplinie). Do tej pory porównywane były wydziały, które bardzo często prowadziły badania w różnych dyscyplinach, co w praktyce utrudniało prowadzenie oceny porównawczej. Utrzymanie tak rozdrobnionego podziału na dyscypliny uniemożliwiałoby wprowadzenie ewaluacji, która mogłaby uwzględnić specyfikę poszczególnych obszarów nauki, np. w zakresie wzorców publikacyjnych.
    Stworzenie większych możliwości w zakresie prowadzenia badań interdyscyplinarnych.
    Dostosowanie klasyfikacji dyscyplin do uznanej międzynarodowo systematyki.
    Inna systematyka dziedzin i dyscyplin naukowych nie oznacza, że jakiś obszar badań naukowych ulega likwidacji. Poszczególne dyscypliny zostaną podzielone w ramach innej systematyki, a wszystkie obecne dyscypliny zostaną uwzględnione w ramach nowego podziału np. poprzez połączenie obecnych dyscyplin. Oznacza to, że badania naukowe będą w praktyce prowadzone na wszystkich obecnych polach badawczych oraz będą nadal finansowane ze środków publicznych.
    Katarzyna Zawada
    Rzecznik prasowy
    Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.