wtorek, 17 października 2017

Balon kompleksowej oceny działalności naukowej jednostek naukowych został przekłuty


Długo trwały prace Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych, który oceniał działalność naukową i badawczo-rozwojową 988 jednostek naukowych. Powołany przez ministra Komitet potrzebował na to ok. 5 miesięcy (nie biorę pod uwagę czasu wakacji, bo przecież profesorowie też muszą odpocząć). Tyle tylko, że na obliczenie danych wystarczy maksymalnie miesiąc, nooo, co najwyżej dwa, jeżeli dysponuje się sprawnym systemem informatycznym i pełną bazą danych.

Niektórzy zastanawiali się, czy aby nie dostrajano oceny do nieznanych środowisku akademickiemu czynników? Nie wiem. Nie znam na to pytanie odpowiedzi, natomiast wiem, że przecieki miały miejsce już 2 tygodnie temu. Nie można było zatem już wtedy opublikować tych danych?

Jak czytam, że "jest to pierwsza taka kompleksowa ocena od 2013 roku", to zastanawiam się, po co autor takiego komunikatu stosuje półprawdę? Czytelnik, który nie ma pojęcia o tym, co ile lat jest prowadzona tego typu ocena, może dojść do wniosku, że można było tego dokonać rok, dwa czy trzy lata temu, tylko zapewne nikomu się nie chciało. Dopiero teraz KEJN dokonał właściwego czynu!

Opublikowane wnioski miałyby sens porównawczy, gdyby rzeczywiście KEJN dokonał takiej analizy, ale tego nie uczynił. Co to zatem znaczy, że "zwiększa się liczba uczelni wiodących lub bardzo dobrych"? Zwiększa się liczba czy zwiększyła się? W jakich jednostkach, w których uczelniach? Co to za liczba, która się zwiększa? Tak sama z siebie czy może ktoś jej pomógł? Z czego wynika taki wniosek, skoro nie publikuje się danych porównawczych?

Czyżby tak trudno było KEJN dorzucić jeszcze jedną kolumnę z kategorią, jaką otrzymały jednostki w 2013 r.? Bardzo słaby mamy system obliczeniowy i sposób jego programowania, skoro dane z ewaluacji się na niższym jakościowo poziomie niż czynią to np. media ogłaszające ranking uczelni i kształcenia na określonych kierunkach studiów.

W komunikacie KEJN czytamy:

Prawie 1000 jednostek naukowych działających w 8 obszarach zostało poddanych szczegółowej ocenie przez przedstawicieli środowiska naukowego zasiadających w Komitecie Ewaluacji Jednostek Naukowych (KEJN). Opublikowany wykaz jednostek nie ma jeszcze charakteru decyzji administracyjnej, gdyż obowiązuje okres odwoławczy.

Minister w drodze decyzji przyznaje jednostkom naukowym następujące kategorie naukowe:

A+ - poziom wiodący;

A - poziom bardzo dobry;

B - poziom zadowalający z rekomendacją wzmocnienia działalności naukowej, badawczo-rozwojowej lub stymulującej innowacyjność gospodarki;

C - poziom niezadowalający.


W ocenie brano pod uwagę cztery podstawowe kryteria:

• osiągnięcia naukowe i twórcze,

• potencjał naukowy,

• praktyczne efekty działalności naukowej i artystycznej,

• pozostałe efekty działalności naukowej i artystycznej.



Zwracam uwagę tylko i wyłącznie na kategorie tych jednostek, które posiadają uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora lub także doktora habilitowanego (te są zaznaczone boldem) w dyscyplinie PEDAGOGIKA. Wyniki są następujące (kolejność w poszczególnych grupach jest alfabetyczna):


I Grupa z oceną A+

Uniwersytet Jagielloński w Krakowie; Wydział Filozoficzny A+


II Grupa z oceną A

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II w Lublinie; Wydział Nauk Społecznych

Uniwersytet Gdański; Wydział Nauk Społecznych

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu; Wydział Studiów Edukacyjnych

Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy; Wydział Pedagogiki i Psychologii


III - GRUPA z oceną B

Akademia Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie; Wydział Nauk Pedagogicznych

Dolnośląska Szkoła Wyższa z siedzibą we Wrocławiu; Wydział Nauk Pedagogicznych


Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie; Wydział Nauk Pedagogicznych

Uniwersytet Łódzki; Wydział Nauk o Wychowaniu

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie; Wydział Pedagogiki i Psychologii


Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu; Wydział Nauk Pedagogicznych

Uniwersytet Szczeciński; Wydział Humanistyczny

Uniwersytet Śląski w Katowicach; Wydział Pedagogiki i Psychologii
oraz Wydzial Etnologii i Nauk o Edukacji w Cieszynie

Uniwersytet w Białymstoku; Wydział Pedagogiki i Psychologii

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie; Wydział Nauk Społecznych

Uniwersytet Warszawski; Wydział Pedagogiczny

Uniwersytet Wrocławski; Wydział Nauk Historycznych i Pedagogicznych



IV Grupa - z oceną C:

Akademia Ignatianum w Krakowie; Wydział Pedagogiczny

Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie; Wydział Pedagogiczny

Uniwersytet Rzeszowski; Wydział Pedagogiczny.

Uniwersytet Zielonogórski; Wydział Pedagogiki, Psychologii i Socjologii


W Grupie A+ znalazła się tylko jedna jednostka z pedagogiką, a jest nią Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W grupie równie mistrzowskiej znalazły się cztery jednostki, w tym trzy ostatnie posiadają już od wielu lat uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego. KUL JP2 jest w trakcie procedury o przyznanie pełnych uprawnień. Jak widać, największa jest grupa z kategorią B. Minister J. Gowin zapowiadał w toku debat, że ta grupa będzie podzielona na B+ i B. To jednak nastąpi dopiero za 4 lata.

Tymczasem z powyższa kategorią każda z jednostek musi radzić sobie w kategoriach - utrzymania dotychczasowej kategorii lub podwyższenia jej. Redukcja ma skutkować przyznaniem niższej dotacji z budżetu państwa oraz - jeśli ustawa wejdzie w życie - utratą dotychczasowych uprawnień do nadawania stopnia naukowego doktora habilitowanego, jeżeli będzie to ocena B lub C. Rady naukowe mają zatem przed sobą zadanie do wykonania, które będzie wymagało na większości wydziałów istotnych zmian w polityce naukowo-badawczej, a tym samym także kadrowej.

Kto oceniał? W składzie Komitetu na lata 2017 - 2018 nie ma ani jednego pedagoga. Są za to:

1. Dominik Antonowicz
2. Andrzej Betlej
3. Teresa Chynczewska-Hennel
4. Krzysztof Tadeusz Chyży
5. Ewa Dahlig-Turek
6. Wojciech Dajczak
7. Józef Dulak
8. Piotr Furmański
9. Stefan Jackowski
10. Karol Kamiński
11. Zbigniew Kąkol
12. Konrad Klejsa
13. Łukasz Konieczko
14. Przemysław Korytkowski
15. Emanuel Kulczycki
16. Marek Lewandowski
17. Monika Marcinkowska
18. Łukasz Michalczyk
19. Anna Nasiłowska-Rek
20. Katarzyna Paprzycka
21. Andrzej Pilc
22. Barbara Rymsza
23. Elżbieta Dagny Ryńska
24. Błażej Skoczeń
25. Mariusz Stasiołek
26. Marta Szoka
27. Iwona Szwach
28. Artur Terzyk
29. Agnieszka Wierzbicka
30. Maciej Zabel
Przewodniczącym Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych jest prof. dr hab. Maciej Zabel.

15 komentarzy:

  1. Mam mieszane uczucia względem przeprowadzonej kategoryzacji jednostek naukowych w Polsce w 2017 r., a których ogółem jest 993.Uwzględniając podział polskiej nauki na następujące sektory: szkolnictwo wyższe - 781 jednostek organizacyjnych, instytuty badawcze - 114, instytuty naukowe Polskiej Akademii Nauk - 69, inne - 29, to ogólnie najlepiej wypadają jeszcze placówki badawcze PAN, gdzie 12 otrzymało kat. A+, 38 zajęło kat. A, 18 kat. B, 1 kat. C.Jednak wobec podobnych badań z 2013 r. instytuty naukowe PAN nieznacznie się obsunęły, ale nie zmienia to faktu, że centrum badawcze Akademii utrzymało wiodącą pozycję w polskiej nauce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znów pedagodzy byli oceniani przez nie-pedagogów. Co to ma być? Nic o nas bez nas, inaczej gdzie demokracja?
    Mam też wątpliwości co do przyznania UJ kategorii A+. Ostatnio poziom habilitacji z pedagogiki raczej poszedł w dół w tym zacnym Uniwersytecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kategoria dotyczy całego Wydziału a nie jednej z jego dyscyplin. To jest jednostka wielodyscyplinarna i dwydziedzinowa -humanistyka i nauki społeczne. Kategoria jest jak najbardziej zasłużona.

      Usuń
    2. Czy Anonimowy z 13:57 mógłby uchylić rąbka tajemnicy co do poziomu habilitacji z pedagogiki, który poszedł w dół na UJ? Ja, bowiem ostatnio słyszałem o rewelacyjnej habilitacji Pani Małgorzaty. Czy opinie są aż tak rozbieżne?

      Usuń
  3. Mam takie wrażenie po kategoryzacji jednostek naukowych w Polsce 2017 r., iż próbuje się sztucznie uczynić z niektórych polskich szkół wyższych uczelnie badawcze o niekwestionowanej renomie międzynarodowej vide Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, gdzie trzy wydziały UJ uzyskały kat. A+, a pozostałe kat. A, ale w międzynarodowych rankingach UJ plasuje się dopiero w piątej setce np. SIR - 422 miejsce.W ostatnich latach UJ otrzymał ekstra dofinansowanie na rozwój, ale Jego pozycja nie drgnęła w górę w świecie.Dziwne, a w Polsce bryluje.Dlaczego? Inne miary oceny stosujemy? Nie rozumiem tego zagadnienia.Może ktoś z forumowiczów to wyjaśni.Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie identycznie rzecz wygląda w kolejnym, międzynarodowym rankingu CWUR, gdzie UJ zajął 421 miejsce, czyli zbliżone do rankingu SIR.Jak to się ma do krajowej parametryzacji jednostek naukowych?

      Usuń
  4. UJ to obok UW najlepsza uczelnia w Polsce i szkoda z tym dyskutować.
    Warto zakasać rękawy i pracować tak, by za 10-15 lat próbować dogonić UJ.
    UJ ma tylko A+ i A. I każdy kto w tym kraju pracuje w nauce wie, że to zasłużone oceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ anonim z 17 października z g. 20:16.,

      Owszem UJ to obok UW czołowa uczelnia wyższa w Polsce, ale nie w Europie, świecie.Nie kwestionuje pracy Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych, ani miar oceny zastosowanej przez ten organ ministerialny.Natomiast zastanawiam się nad bardzo słabą pozycją UJ w międzynarodowych rankingach naukowych vide SIR lub CWUR, a także jak się ma owa słaba lokata UJ wobec kategoryzacji KEJN.Tym bardziej, iż wpompowano w UJ znaczne środki finansowe, czyli próba uczynienia z tego Uniwersytetu konkurencyjnej uczelni wyższej w skali globu poniosła porażkę.Tak sądzę.

      Usuń
    2. W ewaluacji tylko kryterium 1 jest naukowe, pozostałe kryteria się dublują i są silnie skorelowane z wielkością, na przykład N i kryterium "potencjału", N dubluje się także w kryterium grantowym. Jednostka mniejsza niż skazana na sukces superjednostka flagowa nie ma żadnych szans doszlusowac ani za cztery lata ani w ogóle w tych kryteriach, chyba że weźmie 100mln kredytu i zatrudni tyle kadry co UJ. Dodatkowo parametryzacja stwarza pozory takiej możliwości nadając kryteriom wagi, kryterium naukowe ma niby przeważającą wagę, wydaje się że wystarczy je podnieść. Nic z tych rzeczy, ponieważ w KAŻDYM kryterium niezależnie od jego wagi (najmniejsza wynosi tylko 5%), ustalana jest wartość referencyjna i WE WSZYSTKICH trzeba się jej trzymać lub przewyższyć, odchył w dół automatycznie i koniecznie oznacza spadek kategorii. Z natury mniejsi nie mają więc żadnych szans, nawet jeśli waga za "wielkość" wynosi tylko 5%.

      Usuń
    3. @ anonim z 19 października z g. 19:43.,

      Dziękuję za wyjaśnienia.Na mój chłopski rozum ten cały system kategoryzacji, oceny to jakiś kuriozalny wynalazek, a ciągle podlegający modyfikacjom, zmianom aż na końcu wychodzi bzik Kowalski.Trudno traktować ową ocenę KEJN poważnie.Przecież to organ ministerialny.

      Usuń
  5. Nie jest prawdą, że nie pracowali w wakacje, właśnie w wakacje zostali powołani eksperci do grup wspólnej oceny i były przetwarzane wyniki z systemu informatycznego.

    Natomiast w ciągu tych 2 tygodni kiedy krążyły plotki trwał ostatni etap - ocena ekspercka (pi razy drzwi, Komitet postanowił nie zwracać się z nią do ekspertów i ocenę przeprowadzać własnymi siłami) oceniająca kto dostanie A+. Zajęło to w zasadzie tydzień i jest swoistym rekordem świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rekordem świata jest ta zakulisowa praca. Warto spuścić powietrze z własnego balona. Dlaczego nie ma rankingu w grupie A , B i C? Dlaczego nie ma porównania z poprzednią oceną? Dlaczego nie uwzględnia się zmian finansowania uczelni zanim powstał wynik kategoryzacji? Dlaczego profesorowie uczestniczą w tej niegodnej grze ?

      Usuń
  6. Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach,( niewymieniony przez Profesora????!!!!!!) Wydział Pedagogiczny I Artystyczny uzyskał zaszczytnA!!, podobnioe jak UŁ, UW, I in. Kategorię B. Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wymieniłem UJK, gdyż dobrze anonimowy wie, jaki jest tego powód.Doprawdy mało zaszczytny.

      Usuń
  7. Słabą stroną tej kategoryzacji jest brak jasnych kryteriów ustalania parametrów jednostek referencyjnych. Manipulując tymi parametrami w granicach rozsądku można zmienić kategorię tych kilku jednostek które są na granicy kategorii A i B.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.