niedziela, 10 września 2017

Powstanie Rada Doskonałości Naukowej


Członkowie Rady Narodowego Kongresu Nauki, którzy obradowali w tym tygodniu, zapoznali się z zestawieniem najważniejszych rozstrzygnięć, jakie mają znaleźć się w projekcie ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce. Jest tego dużo, toteż dzisiaj zwrócę uwagę na przemycany już od dłuższego czasu zamysł władzy likwidacji Centralnej Komisji Do Spraw Stopni i Tytułów.

Nie ma się co cieszyć, bo w miejsce tego organu powstanie Rada Doskonałości Naukowej. Jak zapisano w projekcie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego:


Każda z dyscyplin (według nowej klasyfikacji uwzględniającej systematykę dziedzin i dyscyplin OECD) będzie reprezentowana przez trzy osoby posiadające stopień doktora habilitowanego lub tytuł profesora. Członkowie RDN będą wybierani przez osoby posiadające stopień doktora habilitowanego lub tytuł profesora reprezentujące daną dyscyplinę.

Warunkiem członkostwa w RDN będzie znaczący i aktualny dorobek naukowy zdefiniowany jako autorstwo, w ciągu pięciu lat poprzedzających wybory, co najmniej jednej publikacji naukowej wydanej przez wydawcę ujętego w wykazie MNiSW lub dwóch artykułów opublikowanych w czasopismach ujętych w wykazie czasopism naukowych MNiSW (lista czasopism zostanie znacząco zmodyfikowana). W przypadku członków reprezentujących dyscypliny artystyczne w dziedzinie sztuki, warunkiem będzie autorstwo co najmniej jednego wybitnego dzieła zrealizowanego w okresie ostatnich 5 lat.

Wprowadzony zostanie nowy system wyboru recenzentów wskazywanych na mocy Ustawy przez Radę Doskonałości Naukowej, tj. na potrzeby postępowań habilitacyjnych, postępowań w sprawie nadania tytułu profesora, rozpatrywania odwołań od decyzji o odmowie nadania stopnia doktora lub doktora habilitowanego oraz oceny decyzji w sprawie nabycia uprawnień równoważnych uprawnieniom wynikającym z posiadania stopnia doktora habilitowanego. RDN będzie wskazywać kandydatów na recenzentów w liczbie trzykrotnie przewyższającej liczbę recenzentów wyznaczanych w danej sprawie, następnie Biuro RDN będzie przeprowadzało procedurę losowania.

Kadencja RDN będzie trwała 4 lata.

Przewodniczącego RDN będzie powoływał spośród członków Rady i odwoływał minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego i nauki.

Statut RDN będzie uchwalany na posiedzeniu plenarnym RDN. Pierwszy statut RDN, na podstawie którego zostaną przeprowadzone pierwsze wybory do RDN, zostanie określony do 31 grudnia 2018 r. przez ministra po zasięgnięciu opinii Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Komitetu Polityki Naukowej.

Pierwsza kadencja RDN rozpocznie się 1 czerwca 2019 r. i zakończy 31 grudnia 2023 r.


Tym samym zostanie skrócona o trzy miesiące kadencja obecnie działającej Centralnej Komisji, by jeszcze przed wyborami parlamentarnymi obecna władza mogła powołać doskonałą Radę Doskonałości Naukowej. Jest to trochę dziwne rozstrzygnięcie, skoro kadencja RDN ma trwać nie do końca czerwca 2023 r., ale do końca grudnia. Jest w tym jakaś niekonsekwencja, albo ukryty zamysł.

W składzie Rady znajdą się także lub przede wszystkim doktorzy habilitowani, a być może i tytularni profesorowie, co uzasadnia spójnik "lub". Nie bez znaczenia będzie ich dorobek naukowy z ostatnich pięciu lat poprzedzających wybory.

Nowością będzie recenzencki toto-lotek, bowiem RDN wylosuje - chyba za pomocą maszyny losującej lub ręką sierotki Marysi - recenzentów na potrzeby postępowań habilitacyjnych czy na tytuł naukowy profesora oraz w przypadku rozpatrywania przez RDN odwołań.



Bardzo mi się to podoba, bo zostanie względnie wyeliminowany czynnik pozamerytorycznych składów recenzentów, z jakimi spotykaliśmy się w niektórych postępowaniach jednostkowych. Mam nadzieję, że w toku konsultacji wprowadzi się dla recenzentów równie rygorystyczny wymóg posiadania osiągnięć naukowych w ostatnich pięciu latach. W przeciwnym razie ów totolotek stanie się tylko grą losową.






9 komentarzy:

  1. Obawiam się, iż nowy podmiot ds. stopni naukowych i tytułu naukowego pod nazwą Rada Doskonałości Naukowej, a który ma rozpocząć działalność od 1.06.2019 r. i zastąpić CK będzie adwokatem, promotorem tzw. elity punktowej.Ponoć dzięki właściwym wskaźnikom naukometrycznym przyszłych polskich naukowców, to krajowa nauka wypłynie na szerokie wody oceanu spokojnego.Naprawdę....?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgłośniejsze lamentacje przeciw punktom zwykli podnosić ci którzy mają rzecznych punktów najmniej

      Usuń
    2. @ anonim z 12 września z g.12:59.,

      Problem polega na tym, iż przysłowiowe punkty nie przyczyniają się do postępu i rozwoju nauki ogółem.Wręcz przeciwnie generują stagnację i nic poza tym.A, gdzie są polskie szkoły naukowe? U przedstawicieli elity punktowej? Dobre sobie.

      Usuń
  2. Niestety, toto-lotek miał wpadkę z ustawianiem losowań. Dlaczego jakoś nie ufam maszynom losującym?

    Inna sprawa, że obecnie sa tacy, którzy wykonuja kilka recenzują rocznie, i to niekoniecznie w obszarze swojej specjalizacji, a innych jakoś zupełnie omija ten zaszczyt, mimo specjalizacji i dorobku. Może to dlatego ta zmiana procedur doboru recenzentów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne znane mi przypadki powoływania tej samej osoby w kilkunastu postępowaniach rocznie dotyczą członków CK z kilku sekcji, zwłaszcza z nauk technicznych i ekonomii. Wystarczyłoby wprowadzić zakaz brania udziału w komisjach habilitacyjnych członków CK czy RDN, a ich kompetencje zostawić na odwołania.

      Usuń
    2. Wszystko wydaje się oczywiste i proste, jak nie zna się procedur. Od 2013 r. przewodniczący CK zobowiązał wszystkich członków do tego, by co najmniej przewodniczyli wszystkim komisjom habilitacyjnym a po 2 latach powoływali już zapoznanych z procedurami ich członków spoza CK. Nie wiem, jak było czy jest w innych sekcjach, ale zgodnie z obowiązującym prawem członkowie CK mają nie tylko prawo, ale i obowiązek uczestniczenia w pracach komisji habilitacyjnych, gdyż te są prowadzone przy jednostkach organizacyjnych uczelni. Nie podlegają żadnej kontroli, chyba że doszło do naruszenia procedur, złamania prawa, odwołania itp. Tak więc członkowie CK nie recenzują samych siebie. Tego im nie wolno. Nie uczestniczą w żadnym przypadku w postępowaniach na tytuł naukowy profesora. To tylko gwoli wyjaśnienia. Piszę o tych sprawach w książce "Habilitacja" (Kraków 2017)

      Usuń
  3. Normalnie Orwell jako żywy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, naprawde!!! to samo pomyślałam, I jeszcze dużo odniesień do Huksleya Oldusa, "Ten nowy wspaniały swiat". Koniecznie przeczytać, jak sie nie czytało!!!!!!

      Usuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.