piątek, 17 lutego 2017

Czeskie mity idealnego nauczyciela


Wczoraj Katedra Teorii Wychowania UŁ gościła naukowców z Uniwersytetu Karola w Pradze oraz z Katedry Inżynierskiej Pedagogiki Instytutu Wyższych Studiów im. Masaryka w Pradze(Masarykův ústav vyšších studií).

Profesor dr hab. Alena Vališová mówiła o autorytecie i mitach idealnego nauczyciela. Jedną ze zmiennych, które w dużej mierze niewątpliwie wpływają na jakość procesu kształcenia i wychowania jest osobowość nauczyciela. Spojrzenie na jego rolę nie powinno jednak bazować na mylnych przesłankach i wypaczonych wyobrażeniach o niej.


Nie istnieje też jakaś jednolita i uniwersalna koncepcja pełnienia przez nauczycieli tej roli społeczno-zawodowej, gdyż rodzice, uczniowie, kierownictwo i nadzór szkoły, społeczeństwo, samorząd gminy itp. oczekują od tych profesjonalistów różnych zachowań. Dążenie do spełnienia czy niespełnienia tych oczekiwań może prowadzić do konfliktu między różnymi rolami.

Jak pisze w jednej ze swoich publikacji praska pedagog:

"Jednym z wymagań stawianych nauczycielskiemu powołaniu jest odpowiedzialność, którą nauczyciele przyjmują na siebie. Jest ona też tej profesji powszechnie przypisywana. Jeśli jednak odpowiedzialność ma mieć jakiś sens, to warto postawić pytanie, za co i wobec kogo nauczyciel jest odpowiedzialny, za i wobec: uczniów, rodziców, dyrekcji szkoły, organów państwa, gminy …? A co z odpowiedzialnością wobec siebie samego?

W rzeczywistości nauczyciel nie jest w stanie spełnić odpowiedzialności za życie uczniów, gdyż to, co się stanie z ludzki bytem, nie jest zdeterminowane tylko przez szkołę (ten fakt, mimo innych, wynika z prostej refleksji nad czasowymi możliwościami bezpośredniego oddziaływania nauczycieli na uczniów).
Właśnie ta wewnętrzna niepewność i nieokreśloność efektów oddziaływania nauczyciela na uczniów może prowadzić do poczucia zbyteczności lub pustki w jej powołaniu.

Uświadomienie sobie własnych możliwości i granic wpływu na rozwój osobowości młodego człowieka jest niezbędne w pracy nauczyciela, jeśli chce uniknąć wyrzutów sumienia – nawet gdyby mu się to nigdy całkowicie nie udało (co najmniej w przypadku „straconych talentów“ czy „zmarnowanego życia“ tych, w stosunku do których miał jakieś aspiracje).



Pani profesor mówiła m.in. o mitach związanych z idealnym nauczycielem, w tym demonizowanych przez laików, jak i przez koleżanki/kolegów z „branży“. W dyskusji - poza pracownikami Katedry Teorii Wychowania UŁ - udział wzięli Doc. PhDr. Jiří Semrád, CSc.; PaedDr. Milan Škrabal oraz PhDr. Jitka Lorenzova, Ph.D. z Filosoficke Fakulty UK Praha.


Mit pierwszy: Idealny nauczyciel poradzi sobie w pracy z dowolną liczbą dzieci w klasie. Zgadzacie się? A co na to wiedza o dynamice małej i dużej grupy społecznej, o problemach związanych z ograniczoną możliwością nawiązywania kontaktu z uczniami w czasie lekcji, o możliwościach indywidualizacji pracy z wszystkimi dziećmi w klasie, o ekonomicznym wymiarze tego, czy ilośc przechodzi w jakość itp.?

Mit drugi: Idealny nauczyciel nie ma w klasie żadnych problemów. Analogicznie należy ten mit rozszerzyć i na kadrę kierowniczą, a zatem idealny dyrektor nie ma w swojej szkole żadnych problemów. Brak problemów oznacza jednak często szereg problemów, które ujawniają się po jakimś czasie. Jest to najczęściej efekt braku zaufania do nauczyciela jako pozbawionego autorytetu, który powinien te problemy rozwiązywać, a nie ukrywać, dostrzegać a nie wypierać.

Mit trzeci: Idealny nauczyciel jest po prostu bezstronny i obiektywny. Czy nam się to podoba czy nie, nauczyciel jest tylko człowiekiem i reaguje na innych na swój sposób. Jakże normalne jest to, że niektórzy wydają mu się mniej lub bardziej sympatyczni. Jednak jako profesjonalista zdaje sobie z tego sprawę i do pewnego stopnia koryguje własne postawy. Obiektywny i bezstronny nie jest także rodzic wobec własnych dzieci, czy konkubent wobec życiowej partnerki.


Mit czwarty: Idealny nauczyciel doskonale wszystko opanuje – także panuje nad sobą (jest aktywny, elastyczny, przystosowuje się do ludzi i stosuje innowacje w swojej specjalności, nie jest wypalony zawodowo, i w stu procentach jest zrównoważony). Jeśli na zewnątrz opanowuję swoje błędy, zmęczenie, nastroje, to uczę także tego drugiego. W następstwie społecznej presji na „doskonałość“ może dojść w końcowym efekcie do zakłamania w realnych sytuacjach, które – co zrozumiałe – nie spełniają tych żądań.

Mit piąty: Idealnym nauczycielem człowiek się rodzi, a nie nim się staje. Bycie zatem nauczycielem „we właściwym tego słowa znaczeniu“, to pracowanie nad sobą lub skupianie się na rozwoju własnej osobowości. Antytezą tego mitu jest ranienie innych i błądzenie jako także część tego ideału, który nauczyciel oferuje swoim uczniom.

Mit szósty: Bycie nauczycielem jest misją, a nie zawodem. Nie ma zatem potrzeby, by chcieć z tego żyć, bowiem mocą jego działania jest świadomość powołania i entuzjazm pedagogiczny. Nie mają znaczenia jego koszty. Myślimy sobie, że rzadko który nauczyciel marzy o zarabianiu milionów – tak na marginesie to mu one w szkolnictwie jeszcze długo nie grożą - ale prawie każdy tęskni za przeciętnym standardem życiowym. A domyślamy się, że ma do niego uzasadnione prawo z punktu widzenia jakże złożonej i trudnej profesji.

Czy rzeczywiście powyższe mity dotyczą nauczycieli tylko w Czeskiej Republice?

1 komentarz:

  1. To święta racja. Przykładami, jak pęka nawet najlepszy z najlepszych, są wydarzenia z Krakowa. Wybitny dyrektor jednego z liceów przyznał się sam, że to on porysował auta intruzów nieprawnie parkujące na szkolnym podwórku a pani dyrektor jednego z najlepszych gimnazjów była zawieszona w czynnościach, gdyż miała scysję z jedną z matek.
    Nauczyciele są tylko ludźmi...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.