środa, 18 stycznia 2017


Dzisiaj już chyba nikt - poza może służbami specjalnymi - nie jest w stanie twierdzić, ile jest w sieci blogów, wortali, stron poświęconych edukacji, reformom oświatowym, szkole w szerokim tego słowa znaczeniu.

Świat realny zmienia się dynamicznie, toteż wiele zdarzeń i procesów chwytają i rejestrują oświatowi komentatorzy, bardzo często refleksyjni nauczyciele, akademicy i publicyści. Kiedy zapytałem studentów, czy nie byliby zainteresowani monitorowaniem treści wirtualnego świata, wzruszyli ramionami bezradnie, bo przecież wymagałoby to od nich podjęcia oryginalnego, własnego wysiłku.

Tymczasem w sieci można znaleźć ciekawe strony, blogi, pisma oświatowe czy ruchów społecznego protestu lub zaangażowania, które są nośnikiem wiedzy, poglądów, opinii, komentarzy, sugestii, ofert, propozycji, zachęt, oczekiwań, twórczości dotyczących m.in. współczesnej edukacji w naszym kraju oraz jej konfrontacji z zagranicą.

Sam trafiam przypadkowo na niektóre z nich, gdyż coraz częściej autorzy stron wskazują na inne, przez nich polecane, więc oświatowy świat można poznawać z różnych perspektyw, ad infinitum. Nie sposób pisać tu o wszystkich, bo sam nie wiem, ile ich jest tak naprawdę, ale co jakiś czas będę zachęcał do odwiedzenia tych stron, których autorami są refleksyjni nauczyciele, pedagodzy, akademicy mający coś do powiedzenia czy do zaproponowania innym.

Dzisiaj - zapraszam na stronę pana Jarosława Pytlaka, który pisze o sobie jako tym, który reprezentuje w szalonym świecie „edukacji XXI wieku” - głos zdrowego rozsądku. Od kilku lat wydaje własne czasopismo "Wokół Szkoły" adresując je (...) do wszystkich zajmujących się wychowaniem młodego pokolenia: rodziców, nauczycieli, dyrektorów szkół i innych osób związanych z oświatą. Każdemu czytelnikowi pragnę dostarczyć materiału do przemyśleń oraz zachęty, by w pogoni za nowoczesnością nie zagubił wartości – prawdy, zaufania i odpowiedzialności, które także w świecie pełnym technologii powinny być podstawą budowania relacji międzyludzkich.

Rzeczywiście, ów głos wydobywa się z duszy doświadczonego nauczyciela, od 25 lat dyrektora szkoły niepublicznej, toteż jest autentyczny i pozbawiony oczekiwań czy aspiracji ubiegania się z powodu profesjonalnej aktywności oraz publikacji o jakąkolwiek dotację z MEN, intratne stanowisko w politycznych kręgach, konsultanta czy doradcy dobrej zmiany. Jak pisze o sobie:


Wbrew powszechnemu przekonaniu uważam, że kluczem do zmiany w kształceniu młodego pokolenia nie jest zastosowanie nowych technologii. Szkoła, którą kieruję od ćwierć wieku nie spełnia wielu popularnych kryteriów nowoczesności: nie ściga się z innymi w rankingach wyników egzaminacyjnych, nie posiada ani jednej tablicy multimedialnej, nie oferuje uczniom – mimo że ma takie możliwości materialne – kursów szybkiego czytania, rozwoju wielorakich inteligencji, a odkrywanie i szlifowanie talentów uznaje za mniej ważne od wspólnej społecznej aktywności dzieci i nauczycieli. Pomimo to uważam ją za nowoczesną, to znaczy dość dobrze odpowiadającą na potrzeby współczesnego świata.

Co jakiś czas spotykam się na medialnych łączach z Jarosławem Pytlakiem, bo - też mógłbym napisać o sobie: "W latach 2009-2015 głęboko zaangażowany krytyk „reformatorskich” działań trójcy pań minister: Hall – Szumilas - Kluzik-Rostkowskiej. Aktywnie zwalczał pomysł posłania sześciolatków do polskiej szkoły, wciąż walczy z pleniącą się testomanią oraz jedynym-słusznym podręcznikiem do kształcenia zintegrowanego. Z każdym rokiem coraz bardziej przekonany zwolennik zamknięcia na cztery spusty pewnego gmachu przy warszawskiej Alei Szucha."



4 komentarze:

  1. Super, że Pan Pytlak tak sądzi. Podobnie jak on sądzi wielu nauczycieli w tym informatyków, którzy nie chcą z dzieci robić tzw. cyborgów. Jednakże prof. Sysło znów wkupił się w łaski kolejnego ministra oświaty i forsuje swe chore wizje. Programowanie i myślenie algorytmicznie u najmłodszych uczniów. Paranoja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale prof. Sysło z kumplami przy okazji konkretną kasę zarobi i o to chodzi... ;-) A że komputry modne są, to politycy dla medialnego efektu mu tę kasę dadzą z radością :-(

      Usuń
  2. Jarosław Pytlak należy do grona pedagogów wspaniałych. Warto go słuchać i czytać, warto z nim rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślenie, że algorytmiczne działania pomogą w nauce pojmowania świata jest bezmyślne. Póki nie powstaną społeczne Rady Oświatowe lub /i Komisja Edukacji Narodowej będziemy nadal poruszać się wśród świcie absurdów. A MEN trzeba wygasić, ponieważ swych założeniach ma poważne mankamenty.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.