piątek, 25 marca 2016

Terroryści nie czytają poezji


Wydawnictwo UMCS w Lublinie oraz Zarząd Okręgu Lubelskiego Związku Literatów Polskich wydało najnowszy tom poezji wybitnego psychologa Stanisława Leona Popka. To jest kolejny tom poezji polskiego uczonego, który został przepięknie wydany. Zbiór dzieli się na dwie części: "Utwory nowe" i "Ze starej szuflady", zaś także i ta publikacja została wzbogacona ślicznymi akwarelowymi krajobrazami ziemi lubelskiej, które wyszły spod pędzla artysty w ostatnich latach.

Książka trafiła do mnie w dniu terrorystycznego ataku islamskich bojowników w Brukseli, kiedy po raz kolejny zadawaliśmy sobie pytanie, dlaczego człowiek człowiekowi zgotował taki los? Jak pytał przed kilkudziesięciu laty Bogdan Suchodolski: "Dlaczego ludzie są tak mali, skoro człowiek jest tak wielki?"

Zacząłem lekturę od pierwszego wiersza, który został napisany 31 sierpnia 2014 r. a nosi tytuł: "Rozmyślania w cieniach mistrzów".

Odczytuję w nim strofy, których fragment przytaczam w tym miejscu, by zachęcić nie tylko miłośników poezji do sięgnięcia po kulturę wysoką, bo jestem pewien, że sięgną po kolejne dzieło tego twórcy, ale także by wyrazić wdzięczność za słowa o wyjątkowej mocy duchowej i ekspresyjnej zadumy nad światem oraz ludzkim życiem.

(...)
Człowiek co pewien czas
zarzuca powróz na szyję
i wciska ostrogi
w drgające ciała,
wszystkiemu co żyje.
Głodny nienawiścią
wiesza sznury szubienic,
aż po pułap gwiazd
i jednym strzałem
pragnie zgładzić świat.
Prócz siebie.
Oto mamy Złoty Wiek,
a w nim obłąkane pragnienia,
nienasycone żądze krwi
i modły na kolanach
przed Panem,
aby przeszedł na naszą stronę.
Bieleją wilcze kły
w fałszywym uśmiechu.
Świat zatoczył koło
do czasów dzikości.

(s. 5-6)

Trawestując introspekcyjny wiersz S.L. Popka pt. "Piszę" mogę potwierdzić, że Profesor tworzy dla myślących, ale i dla światła własnej duszy. Pisze, bo to jest jego oddychanie, to puls jego życia, jego ziemskie trwanie (s. 7-8).

Warto, by nauczyciele mowy ojczystej skorzystali z wiersza pt. "MOJA OJCZYZNA", którego słowa niezwykle trafnie odsłaniają prawdę o Rzeczypospolitej Polskiej doby neoliberalnej transformacji, gdzie:
(...)
Teraz wolna,
ale człowiek człowiekowi wilkiem,
bo każdy z osobna
buduje własną Wieżę Babel
.
(s. 10)

Otrzymaliśmy piękny dar poezji, która osadzona na strunach dziejów świata i nauk wydaje niepowtarzalne dźwięki spragnionego trwania twórcy na przekór intelektualnej pustki, cierpieniom, lękom, sensowi trwania, wbrew złudzeniom, próbom wycofania się w przeszłość czy doświadczania upiornego zapętlenia. Jakże pięknie dzieli się z nami pięknem wrażliwego poznania świata.

3 komentarze:

  1. Oj ale dlaczego "Bieleją wilcze kły
    w fałszywym uśmiechu."?

    Zwierzęta nie są fałszywe. Zwierzęta są autentyczne!Zabijają jedynie gdy są głodne.

    Natomiast, jak twierdził inny wybitny autorytet i znawca duszy ludzkiej, Antoni Kępiński : "(… ) człowiek niszczy dla samego niszczenia podobnie jak tworzy dla samego tworzenia w jednym bowiem i drugim przypadku jak mówi Fromm, może realizować swą potrzebę nieśmiertelności”.

    A w cyt. fragmencie o tzw. wolności

    "Teraz wolna,
    ale człowiek człowiekowi wilkiem,
    bo każdy z osobna
    buduje własną Wieżę Babel.
    (s. 10)

    Mowa tu jest o silnie zależnej osobowości - czyli narcystycznej - która co prawda werbalnie deklaruje hasła wolnościowe, ale na poziomie mentalnym/emocjonalnym nie przestała być zależna od matki. Narcyz, to taki autystyk - nie widzi niczego na zewnątrz poza własnym "ja"; sfrustrowane i wiecznie nienasycone "ego", zawsze złe i zafiksowane na szukaniu "pokarmu" na zewnątrz.

    Moja Ojczyzna jest narcystyczna, bo mocno okaleczona przez zaborców i okupantów...

    Błędne koło...

    Nie zamykajmy się więc na sztukę, bo sztuka to dusza i emocje. Gdy otwieramy się na nią, otwieramy się na drugiego człowieka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka dygresja na marginesie tylko. Jest rzeczywiście pewna ironia w tym, że wzruszamy się po zamachach w Paryżu czy Brukseli, a praktycznie milczymy, gdy porównywalny w skutkach zamach ma miejsce w Iraku. Zamach na meczu, w którym zginęło ok. 30 osób, miał miejsce tuż po zamachu w Brukseli, a można odnieść wrażenie, że nas nie obchodzi...
    Pozdrawiam i życzę spokojnych i radosnych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  3. To akurat nieprawda. Najwięksi zbrodniarze XX wieku Mao i Stalin byli w młodości wielkimi nadziejami poezji swoich narodów (chińskiego i gruzińskiego), co o nich pisano jeszcze zanim(!) byli panami życia i śmierci ... ;-) Myślę, że wśród terrorystów są odpowiedniki naszych poetów niepodległościowych czy rewolucyjnych ... ;-)

    OdpowiedzUsuń