czwartek, 4 lutego 2016

Uczcie tego, co bliskie sercu młodzieży



Całe szczęście, że w Łodzi jest hala koncertowa (Atlas Arena), która spełnia światowe standardy, bo dzięki temu ściągają do naszego miasta - w zależności od tego, kto ma występ - ludzie co najmniej dwóch pokoleń. Koncert znakomitego zespołu rockowego Imagine Dragons, który miał miejsce we wtorek, zgromadził tysiące młodzieży, ale także liczną grupę młodych dorosłych.

Widać było po ich zachowaniach w czasie przerwy poprzedzającej występ, że umówili się na fejsie, jak będą reagować na swojego idola, żeby jak najlepiej zapamiętał pobyt w Polsce i chciał tu jeszcze raz przylecieć. Mieli przygotowane plansze z napisem "LOVE", "WELCOME TO POLAND". W odpowiednim momencie zapalały się w poszczególnych sektorach hali lampki wyciągniętych ku scenie telefonów komórkowych, a młodzi mieli już przed koncertem przećwiczoną "falę" (podnoszenie się osób z kolejnych sektorów z miejsc, z równoczesnym wznoszeniem obu rąk do góry).

Wykonujący muzykę Indie Rock, Indie pop i alternatywny rock lider amerykańskiego zespołu zapewne był zachwycony, kiedy oddawał głos publiczności, by ta, zamiast niego, śpiewała kolejny fragment piosenki. W tym momencie najlepiej było słychać, jak zgromadzeni świetnie opanowali na pamięć teksty wszystkich piosenek tej grupy. Fenomenalny akcent, perfekcyjna znajomość słów i wspaniała, wspólna zabawa.

Można chcieć nauczyć się angielskiego? Można.
Można chcieć śpiewać po angielsku? Można.

Można być dumnym z tego, że jest się Polakiem? Można. Do elementów patriotyzmu nawiązał sam Reynolds, kiedy jeden z utworów wykonał trzymając w ręce polską flagę.

Wcześniej jednak, przed tym utworem powiedział, że uwielbia swój zawód, bo dzięki niemu może swobodnie podróżować po świecie i spotykać się z ludźmi różnych kultur, religii, koloru skóry, poglądów politycznych, których w czasie koncertu nic nie dzieli. Łączy ich za to fascynacja muzyką, sztuką i miłość do własnego kraju. Żadni terroryści - jak dodał - nie zniszczą piękna sztuki muzycznej, a ta będzie dalej służyć temu, żebyśmy solidarnie budowali na tym świecie pokój. To rzeczywiście był piękny, krótki, intensywny przekaz wartości.



Czy wybierający się na ten koncert uczniowie poprosili swojego nauczyciela języka angielskiego, by pomógł im lepiej zrozumieć treść kulturowego przekazu piosenek Imagine Dragons? Czy ktoś ich zapytał, nie o to, którędy idzie się na pocztę, albo gdzie można kupić bułki, tylko jak rozumie tekst piosenki ulubionego zespołu? Być może tak. Wiem, że są tak pracujący z młodzieżą nauczyciele.

Oby częściej uczniowie poznawali wiedzę, język, struktury gramatyczne nie tylko na podstawie podręczników szkolnych, ale właśnie tych tekstów, które są dla nich ważne "tu i teraz", które są przez nich autentycznie przeżywane. A wspólnie z Danem Reynoldsem śpiewali m.in. piosenkę p.t. "Demons":
Tekst piosenki:

When the days are cold
And the cards all fold
And the saints we see
Are all made of gold

When your dreams all fail
And the ones we hail
Are the worst of all
And the blood's run stale

I wanna hide the truth
I wanna shelter you
But with the beast inside
There's nowhere we can hide

No matter what we breed
We still are made of greed
This is my kingdom come
This is my kingdom come

When you feel my heat
Look into my eyes
It's where my demons hide
It's where my demons hide
Don't get too close
It's dark inside
It's where my demons hide
It's where my demons hide

When the curtain's call
Is the last of all
When the lights fade out
All the sinners crawl

So they dug your grave
And the masquerade
Will come calling out
At the mess you made

Don't wanna let you down
But I am hell bound
Though this is all for you
Don't wanna hide the truth

No matter what we breed
We still are made of greed
This is my kingdom come
This is my kingdom come

When you feel my heat
Look into my eyes
It's where my demons hide
It's where my demons hide
Don't get too close
It's dark inside
It's where my demons hide
It's where my demons hide

They say it's what you make
I say it's up to fate
It's woven in my soul
I need to let you go

Your eyes, they shine so bright
I wanna save that light
I can't escape this now
Unless you show me how

When you feel my heat
Look into my eyes
It's where my demons hide
It's where my demons hide
Don't get too close
It's dark inside
It's where my demons hide
It's where my demons hide

9 komentarzy:

  1. Demons? - to jest bliskie sercu młodzieży? - i tam jest pokój i miłość? To jest wewnętrznie sprzeczne. Przekaz jest mocny - ale - jest to przekaz antywartości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Katolicy nadadzą temu tekstowi Imagine Dragons prawdopodobnie inne znaczenie, niż chciał poeta. Mogą też nadinterpretować. Czasem wystarczy popatrzeć w oczy osobom poważnymi zaburzeniami psychicznymi aby pojąć intencje autora i istotę udręczenia. Próbował tego Anonimowy z 01:45 ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy anonimowy ma problemy z rozumieniem tekstów czy ich interpretacją? Co to są antywartości? Czy 2 mln spadku po zmarłym księdzu dla jego dziecka?
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Joanno - widać, że jako człowiek postępowy nie wierzy Pani w demony. Charakterystyczny atak na Kościół ( podany przykład grzesznego księdza) dowodzi, że jest Pani w objęciach diabła. Dla, którego największym sukcesem jest to, ze udało się mu przekonać Panią, ze go nie ma...

      Usuń
    2. Lektura wpisów ( z 4 lutego, godz. 09:56 i 11:00), a zwłaszcza ich przemilczenie- brak jakiejś zdecydowanej reakcji - można zinterpretować jako pomyślny wskaźnik zamazywania różnicy między dobrem i złem, prawdą i fałszem, itd. Jako zobojętnienie i banalizację sfery duchowej człowieka. Słowem: dobrze rokuje na przeprowadzenie tzw. zmiany społecznej, która wymaga zniszczenia tradycyjnego systemu wartości.Wzmiankowane zobojętnienie i banalizacja życia duchowego człowieka w refleksji pedagogicznej jest zarazem dowodem na skuteczność Teorii Krytycznej i marksizmu kulturowego.Słowem: idee mają swoje konsekwencje...

      Usuń
    3. Owszem, zgoda, rzeczywiście :"idee mają swoje konsekwencje".Ale w jednoznacznym odczytaniu przywołanych wpisów należy zawsze postawić kropkę nad "i". Czyli koniecznie przypomnieć, że pławienie się, fascynacja demonicznymi, uwodzidzielskimi ideami zła jest prostą drogą do cywilizacyjnego samobójstwa. Czyli jest realizacją owej iście szatańskiej "zmiany społecznej" (czytaj: cywilizacyjnej), której podstępnie patronuje (przyodziewając się w piękne szaty bojowników walki z przemocą, wychowaniem autorytarnym itd,itp)- Teoria Krytyczna i tzw. marksizm kulturowy.Twórca marksizmu kulturowego- genialny włoski komunista Antonio Gramsci trafnie zauważył: trzeba zawładnąć świadomością - nie bazą/środkami produkcji ludzi (tak twierdził K. Marks i błądził) - nauczał, i tym razem - Gramsci- miał rację!.Strategia zawładnięcia/przechwycenia - za pomocą kultury a w zasadzie popkultury - świadomości odnosi dziś sukcesy. Jest to tendencja światowa. A jej opłakane skutki są widoczne w radykalnie postępującym nihiliźmie, degrengoladzie obyczajowej i moralnym upadku/zdziczeniu Zachodu.I tu, trzeba to przyznać - mamy do czynienia ze "zmianą społeczną" . Ale czy kierunek tej zmiany społecznej zgodny jest z ideami demonów, czy ideami sensownie (w cywilizacji chrześcijańskiej/katolickiej pojmowanego) człowieczeństwa?

      Usuń
    4. Postawmy kropkę na "i" i przypomnijmy, że te świetne, zespoły rockowe mają antychrześcijańskie, a nawet satanistyczne oblicze. Darcie Biblii, profanowanie symboli religijnych, wtrącanie do niewinnych z pozoru piosenek tekstów okultystycznych i podobne zachowania stały się normą w świecie rocka i co najważniejsze - nie spotykają się w tym środowisku ( a także jak się okazuje poza nim)z potępieniem.Miałem kiedyś takiego pracodawcę/ Rektora, który tak się rozmiłował w Beatlesach (szczególnie w J.Lennonie, który był satanistą), że wyznał co następuje: "Beatlesi przewrócili mi w głowie do tego stopnia, że za umiejętność wydobywania dźwięków z fortepianu lub gitary oddałbym tytuł profesora".Trudno o lepszy przykład co mogą z człowiekiem, z profesorem- postmodernistą zrobić urocze demony.Mój chlebodawca/Rektor miał je w sobie na stałe. Trudno byłoby inaczej wyjaśnić co nim kierowało, że zwolnił z pracy (pod sfingowanym pretekstem) pracownika o kompetencjach, których nie sposób było w żaden sposób zakwestionować.I tu z pomocą rockmanowi- Rektorowi przyszedł - kto? Ano zapewne-Demon! Jaki jest więc możliwy wniosek z tej opowieści? Wielbiciele demonów nie przestawajcie czcić swoich idoli. Można na nich zawsze liczyć...

      Usuń
  4. Trochę zgadzam się z przedmówcą, ale tylko trochę. To, co się dzieje współcześnie na świecie dowodzi, że drzemią w nas wszystkich hidden demons, więc dyskusja o wychowaniu, to dyskusja o tym, jak je identyfikować, oswajać, socjalizować, wyganiać. Więc nie przesadzajmy - ot, licentia poetica.
    Ja jednak o czym innym. To jest piękne i mądre, że profesor wszędzie widzi pedagogikę, wartościowe zachowania młodzieży, miejsce do zakorzenienia misji pedagoga. Ale pytanie, czy młodzież przed koncertem zwróciła się do pedagoga o wsparcie w wyjaśnienie kontekstów kulturowych tekstów, wydaje mi się - przepraszam za ocenę - strasznie naiwne. Owszem, są nauczyciele uczący języka na tekstach kultury, ale do nauczycieli nie chodzi się obecnie po wyjaśniania tego, co w jakikolwiek sposób wyrasta poza szkołę. Młodzi uczą się słów piosenek sami w oparciu o portale tekstowe, takm mają objaśnienia dotyczące kontekstów, jak nie - szukają ich u mr Google, dyskusje toczą na FB. Konektywistyka w czystej postaci. Przykro mi, ale proszę nie przeceniać w tym wszystkim roli nauczyciela. To bajka o czym innym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, świetny koncert. Atmosferę oddają filmiki na you tube. Polecam: https://www.youtube.com/watch?v=JcT0SF91py0
    Meksykańska fala przed koncertem: https://www.youtube.com/watch?v=GPWmlPh8xVs

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.