poniedziałek, 2 lutego 2015

Młoda generacja nie zamierza milczeć w sytuacji destrukcji polskiej nauki i kształcenia wyższego

Minister nauki i szkolnictwa wyższego ogłosiła w dn. 26 kwietnia 2014 r. na stronie resortu: "Nie ma kryzysu humanistyki" . Jak widać, mocno rozmijała się z prawdą, skoro od czasu powstania Komitetu Kryzysu Humanistyki Polskiej w 2013 r. do dnia dzisiejszego nie zostały uwzględnione postulaty naukowców. Ci przecież nie będą blokować dróg, palić przed resortem opon czy wysypywać importowane do kraju zboże lub węgiel. A jednak import fatalnych dla polskiej nauki, dla humanistyki rozwiązań ma miejsce pod pozorem o włączanie jej do rywalizacji w świecie.

Społeczeństwo polskie obojętnieje na protesty inteligencji, gdyż samo jest coraz bardziej rozwarstwione, podzielone politycznie i walczące o przeżycie w każdej niemalże jego dziedzinie. O ile nikt nie wyobraża sobie sytuacji, w której władze Uniwersytetu Jagiellońskiego ośmieliłyby się sprzedać jeden z budynków tej wspaniałej Uczelni, o tyle nie widzą nic zdrożnego w tym, że w pozostałych miastach Polski władze uniwersytetów są zmuszone do wyprzedaży części budynków, by przetrwać w niekorzystnym systemie braku finansowania przez państwo części także polskiego dziedzictwa narodowego. To zdumiewające, że studenci sami walczą o Collegium Historicum, które ponoć idzie pod młotek. Tymczasem - jak słusznie twierdzą: ze względu na historię jego wartości nie powinno się mierzyć jedynie w złotówkach. Apelujemy do wszystkich, którym los ulicy Św. Marcin nie jest obojętny, by w sposób zdecydowany sprzeciwili się wszelkim planom odbierania Collegium Historicum jego funkcji publicznej .


Stoimy oto przed poważnym ostrzeżeniem, jakiego udzielają młodzi naukowcy władzom wykonawczym i ustawodawczym w III RP. Komitet Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk był jednym z tych środowisk akademickich, które kilka miesięcy temu poparło inicjatywę Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej, kierując do dziekanów wszystkich jednostek naukowych apel o odniesienie się do jego diagnozy. W tym miejscu dziękuję wszystkim pedagogom, którzy odpowiedzieli na ten apel, a dziekanom i radom wydziałów pedagogicznych za jego poparcie.

Dzisiaj, z satysfakcją mogę odnotować, że we wtorek nastąpi nie tylko upublicznienie instytucjonalnego poparcia dla postulatów tergo Komitetu reformy systemu finansowania szkolnictwa wyższego, ale także będzie miała miejsce debata nowej generacji akademików w trakcie zainicjowanego kongresu. Skala poparcia dla tego programu - jak pisze Aleksander Temkin (filozof religii, doktorant Uniwersytetu Warszawskiego) - to nie tylko znak bezprecedensowej mobilizacji środowiska naukowego, ale także żółta kartka dla dotychczasowej polityki ministerstwa. Z równą satysfakcją zawiadamiamy, że udział w kongresie potwierdzili reprezentanci trzech największych polskich central związkowych.

Kongres Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej będzie obradował pod hasłem, które jest nośnikiem najważniejszych problemów polskiej humanistyki, a mianowicie:
Kryzys uczelni - kryzys nauki - kryzys pracy. Diagnozy, postulaty, rozwiązania.

Kongres odbędzie się w dn. 3 lutego w Fundacji Batorego (przy ul. Sapieżyńskiej 10, w godzinach 11.00-19 30), zaś wstęp jest wolny dla wszystkich zainteresowanych jego problematyką.

Jak piszą Organizatorzy:

Wydatki na badania naukowe i edukację wyższą traktuje się dziś jak zło konieczne – chcemy potraktować je jako inwestycję w rozwój społeczny. Za jedynego partnera uczelni ustawa uznaje środowiska biznesowe – my chcemy zwrócić uczelnie społeczeństwu. Dlatego wspólnie z Krajową Sekcją Nauki „Solidarności” i OPZZ organizujemy kongres, który ma przedstawić alternatywy dla antyrozwojowej polityki uśmieciowiania i odspołeczniania uczelni.

Zadaniem kongresu jest przedstawienie rozwiązań będących odpowiedzią na poważny kryzys polskiej nauki i degradację uczelni jako miejsc pracy i myślenia. Główną przyczyną kryzysu jest wadliwy system finansowania badań i jednostek naukowych oraz drastyczne niedofinansowanie nauki. Forsowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego konkursowy system finansowania prowadzi do stopniowego wygaszania wojewódzkich ośrodków akademickich. Brak stabilności finansowej wymusza uśmieciowienie stosunków pracy na uczelni.

Społeczne konsekwencje takiej polityki są katastrofalne. Jednak uśpione dotychczas środowiska naukowe zaczynają się budzić i jednoczyć. Czas zmienić sytuację, w której Polska znajduje się na szarym końcu w Unii Europejskiej pod względem poziomu finansowania nauki. Tym, co uczelnie mają generować, jest nauka na wysokim poziomie, a nie krótkowzroczne oszczędności. Bez inwestycji w badania naukowe trudno myśleć poważnie o gospodarczym i społecznym rozwoju Polski.

Uczelnie muszą stać się miejscem innowacji społecznych. Dlatego zaprosiliśmy do udziału w Kongresie przedstawicieli otoczenia społecznego uniwersytetu: naukowców z różnych pokoleń, ekspertów, aktywistów i publicystów z różnych środowisk intelektualnych, związkowców różnych central.



Część I

11 - 11 10. 1. Otwarcie kongresu i powitanie gości.

11 - 11 40. 2. Przedstawienie postulatów antykryzysowych Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej.

Wystąpienia: prof. Małgorzata Kowalska, prof. Zbigniew Osiński, dr Mateusz Werner, Aleksander Temkin

11 40 - 12 20. Stanowiska partnerów związkowych.

Wystąpienia: Prof. Janusz Rak - przewodniczący Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP, Dr Bogusław Dołęga - przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NZZS "S"

12 20 - 12 35 Przerwa.

Część II

12 35 - 12 45. Wstęp do panelu nr 1. Aleksander Temkin, Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej.

12 45 - 14 00. Panel dyskusyjny nr 1. "Uniwersytet społeczny. O potrzebie re-definicji pojęcia współpracy uniwersytetu z otoczeniem społecznym". Prowadzenie: Rafał Woś (Dziennik Gazeta Prawna).

Uczestnicy: Prof. Wiesława Kozek, Danuta Kuroń, Dr Adam Mrozowicki, Prof. Jadwiga Staniszkis

14 00 - 14 15. Marcin Zaród, Obywatele nauki. "Uniwersytet. Dzisiaj problemy, jutro kryzys, pojutrze,,,"

14 15 - 14 45. Dyskusja

14 45 - 15 15. Przerwa.

Konferencja prasowa

Część III

15 15 - 15 25. Mateusz Piotrowski, Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej. "Prekarny czy solidarny? Dwa modele uniwersytetu, dwa modele rynku pracy".

15 25 - 15 40. Izabela Wagner, "Quo vadis universitas?"

15 40 - 17 25. "Związki zawodowe, szkolnictwo i właściwy model rozwoju Polski".

Swoje wystąpienia już potwierdzili: Andrzej Radzikowski - wiceprzewodniczący OPZZ, Grzegorz Gruchlik - wiceprezes ZNP, Sławomir Witkowicz – Przewodniczący Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ

17 25 - 17 40. Przerwa.

Część IV

17 40. - 19 00. Panel nr 2. "Uniwersytet śmieciowy. O destabilizacji stosunków zatrudnienia na polskich uczelniach". Prowadzenie: Adam Leszczyński (Gazeta Wyborcza).
Uczestnicy: Prof. Ryszard Bugaj, Dr Magdalena Woźniak-Rek, Dr Maciej Gdula, Dr Krzysztof Posłajko

Dyskusja

około 19 30 - zakończenie kongresu.


Mogę zapowiedzieć w tym miejscu, że Twórcy Kongresu i Komitetu Kryzysu Humanistyki Polskiej nie zamierzają spotkać się i porozmawiać o niezwykle trudnych kwestiach polityki resortu nauki i szkolnictwa wyższego wobec polskich uniwersytetów i akademii, ale także przygotowują Stanowisko, które zostanie skierowane do najwyższych władz państwowych w III RP oraz do liderów partii politycznych. Czas skończyć w naszym kraju z pozorowaniem troski o naukę i szkolnictwo wyższe.

Obecny system finansowania Uniwersytetu, wiążący istotną część dotacji dla jednostek naukowych z liczbą studentów, jest nie do utrzymania. Nie sprawdzał się na długo przed zapaścią demograficzną. Obniżanie wymagań wobec studentów, przyjmowanie kandydatów bez egzaminów, a nawet bez spełnienia odpowiednich wymagań maturalnych na najbardziej wymagające kierunki, poddanie uniwersytetu zmiennym modom “rynku pracy”, inwestowanie w PR kosztem badań naukowych – o wszystkim tym opinia publiczna była wielokrotnie informowana.

Informacje o Komitecie i Kongresie znajdą Państwo na stronie: http://komitethumanistyki.pl/ i www.facebook.com/komitetdlahumanistyki
Można także zapoznać się z treścią wywiadu, jakiego udzielili członkowie Komitetu "Gazecie Prawnej" pod znamiennym tytułem: "Wyższa szkoła oszukiwania czyli jak system grantowy prowadzi do patologii na uczelniach".

7 komentarzy:

  1. A jest gdzieś na świecie inny dobrze działający system poza konkurencją o granty? Kto ma decydować komu dać pieniądze? Może każdemu według jego potrzeb, nie ma znaczenia czy ma jakichś studentów, może wszystkie uczelnie zamienić na akademie nauk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, na świecie, gdzie na granty przeznacza się więcej pieniędzy, w związku z czym te bardzo dobre wnioski nie przepadają. U nas natomiast jest tak, że wnioski zaopiniowane przez recenzentów jako bardzo dobre nie otrzymują środków, bo pula jest za mała. Proszę zatem demagogicznie nie wciskać nam tu kitu o świecie. U nas daleko jeszcze do tego świata i finansów na badania naukowe, ale dmie się w balony, jakbyśmy byli Ameryką.

      Usuń
  2. Słuchałem dziś w radio wypowiedzi najważniejszej Pani w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wiele odpowiedzi na pytania dziennikarza o aktualną kondycję i przyszłość naszego środowiska to były ogólniki, nowomowa polityczna. A w sprawie rzeczonej debaty wiła się jak piskorz, deprecjonując tę inicjatywę. Cytując znanego satyryka: bulba, po prostu bulba!

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Profesorze,
    uważam, że konieczne jest przedstawienie w tym miejscu i momencie, problemu UG, który został opisany przez Pana w w.w. poście.

    http://fil.ug.edu.pl/media/aktualnosci/39772/list_wladz_uniwersytetu_gdanskiego_w_sprawie_gospodarowania_nowymi_budynkami

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam Profesorze,

    problem destrukcji sektora wiedzy - szkolnictwa wyższego i nauki w RP trwa, od 1990 r., a kiedy rozpoczęto wdrażanie neoliberalnych reform społeczno - gospodarczych.Dzisiaj kiedy polskie państwo przeznacza zaledwie 0,86% PKB na szkolnictwo wyższe, a na sektor nauki jedynie 0,7 - 0,8% PKB, to mamy takie, a nie inne efekty polityki neoliberalnych reformatorów, w tym sektorze kultury narodowej RP.Natomiast z każdym rokiem pieniędzy publicznych przeznaczanych na sektor wiedzy będzie coraz mniej, bo zwyczajnie ubożeje polskie państwo i społeczeństwo również.Dlatego wyprzedawany będzie majątek Polskiej Akademii Nauk (grunty, lokale mieszkalne, użytkowanie wieczyste), a także mienie Instytutów Badawczych i majątek publicznych szkół wyższych.Reasumując, to wszystkie piony nauki polskiej ubożeją.Niestety.I jeszcze jedno.Najlepszy polski uniwersytet badawczy, czyli Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, w ostatnim rankingu SCImago z 2014 r. zajmuje dopiero 397 miejsce.Prymusem nauki polskiej jest i pozostanie jeszcze długo Polska Akademia Nauk, a która zajęła 110 miejsce w rankingu SCImago z ubiegłego roku, ale przy takim finansowaniu ze strony polskiego państwa całego sektora wiedzy w RP, to pozostaniemy kolonią bądź peryferiami rozwiniętego świata.Będzie to efekt ignorancji i narodowej głupoty.Nic nowego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Problemy niskich nakładów są oczywiste. Nakłady poniżej pewnego poziomu progowego tzn. 2% PKB na szkolnictwo wyższe i tyle samo na naukę nie dają żadnych efektów, dają efekt biegu jałowego i tyle. Kolejne "twórcze" pomysły władzy na czele z największym bublem wyprodukowanym przez Kudrycką to tylko mnożenie kolejnych biurokratycznych bełkotów w stylu KRK. W Polsce nie ma żadnej sensownej strategii rozwoju kraju i wskazania kluczowych elementów tego rozwoju. To przypomina dryfowanie kry, w zależności od kierunku wiania wiatru.

    OdpowiedzUsuń
  6. W Rzeczypospolitej Polskiej, od 1990 r., nie możemy przekroczyć magicznego poziomu progowego tzn. 1% PKB ogółem na sektor wiedzy.I do 2020 r. niestety, ale go nie przekroczymy pomimo optymistycznych deklaracji politycznych itd.Rząd zakłada i zakładał, że może polska gospodarka coś dorzuci, bo w innych krajach sektory gospodarcze partycypują i dokładają, ale w RP dominują małe i średnie firmy, przedsiębiorstwa, a które walczą o przetrwanie z dnia na dzień stąd o czym tu mowa.Marzenie ściętej głowy.Zgadzam się, że w Polsce nie ma żadnej strategii rozwoju kraju i nie będzie, gdyż utracilibyśmy zdolność improwizacji, a w tej dziedzinie jesteśmy europejskimi mistrzami i tyle.Dlatego dryfowanie kry trwa i ma trwać.

    OdpowiedzUsuń