wtorek, 11 listopada 2014

Kursy z certyfikatem Ministerstwa Edukacji Narodowej na... Grouponie





Ministerstwo Edukacji Narodowej służy za świetny parawan do wyrwania trochę kasy przez tzw. edukacyjny biznes. To zdumiewające, że można tak daleko upaść nie tylko wizerunkowo, żeby wyprzedawać kursy on-line z certyfikatem MEN w ramach oferowanych na portalu groupon.pl szkoleń dla tzw. specjalistów ds. kadr i rekrutacji .

Firma, która to oferuje, jest już tak szczera w swoim działaniu, że nie ukrywa proponowanej lipy edukacyjnej. Wystarczy zakupić kurs na gruponie za kilkadziesiąt złotych i ma się z głowy certyfikat naszego Ministerstwa. Czy na tym polega nowa strategia MEN, by kształcić on-line kadry dla Sejmu, Senatu i resortów? Czy MEN da swój certyfikat każdemu, byleby tylko ułatwić życie młodym Polakom w kraju i poza granicami. Cóż za troska o wysoką jakość edukacji?

Kurs on-line jest krótki, łatwy i przyjemny. Zapewne nie o wiedzę i nie o umiejętności tu chodzi, tylko o uzyskanie stosownego dyplomu z logo MEN. Ciekaw jestem, czy można dopłacić 10 zł za oryginalny podpis Joanny Kluzik-Rostkowskie? Wiemy jednak, że każdy, kto zakupi do 31 grudnia 2014 r. ów kurs, otrzyma przesłany w formacie PDF materiał (pewnie poziom wiedzy odpowiada cenie) wraz z pytaniami do egzaminu. Odpowiedzi egzaminacyjne może na podstawie czytania ze zrozumieniem każdego tekstu napisać absolwent gimnazjum, który osiągnął co najmniej poziom 2 w badaniu PISA.

Z informacji usługodawcy wynika, że jak ktoś (sam lub za spragnionego dyplomu z certyfikatem MEN kursanta) wyśle mailem prawidłowe odpowiedzi wraz z imieniem i nazwiskiem, to "po zdaniu tego egzaminu klient otrzyma dyplom ukończenia kursu". To znaczy, że jest już od tego momentu specjalistą ds. kadr i rekrutacji za kilkadziesiąt złotych i może pracować wszędzie, np. w Ministerstwie Edukacji Narodowej, a może i Nauki i Szkolnictwa Wyższego, że nie wspomnę o resorcie Kultury i Dziedzictwu Narodowego. Jeśli młody lub stary Polak (na grouponową naukę nigdy nie jest za późno), który wyjechał wraz z b. premierem na Zachód, zapragnie przesłania mu owego dyplomu, to wystarczy dopłacenie 20 zł.

Pamiętajmy zatem, że taka szansa pojawia się raz w życiu. E-kursy oferuje nowoczesna placówka edukacyjna, umożliwiająca zdobycie i podniesienie naszych kompetencji, wiedzy i kwalifikacji, które cechują się najwyższą jakością merytoryczną, nowoczesnym spojrzeniem na kwestie biznesowe i przede wszystkim przekazaniem praktycznych umiejętności.


Ciekaw jestem jak można nauczyć się praktycznych umiejętności on-line, ale rozumiem, że wybitni specjaliści, praktycy, biznesmeni, a nawet doktor, który ponoć stara się - jak pisze - o habilitację w jednej z warszawskich uczelni, potrafią dokonać cudu. Jak sami stwierdzają: ich firma znajduje się w nowoczesnym biurowcu na dwudziestym którymś piętrze, ponieważ dokładają staranności, aby ich standardy były na najwyższym poziomie.

Gratulujemy pani minister tak rozumianej edukacji, o której firma pisze bez ogródek: Zachęcamy do skorzystania ze szkoleń w systemie on-line. Szkolenie kończy się egzaminem oraz wysłaniem certyfikatu i zaświadczenia MEN, na którym nie ma informacji, że kurs był on-line.. To są zapewne te najwyższe standardy kształcenia umiejętności Polaka-cwaniaka.

9 komentarzy:

  1. Niezły przekręt.
    Jak sobie przypomnę jak MEN i KO reagują na najmniejsze uchybienia papierkowe, to ogarnia mnie śmiech.
    Mamy w Polsce prawa dla malutkich i brak praw dla ludzi siedzących na stołkach.
    Niezły cyrk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekręt to mało powiedziane. Ktoś robi biznesik pod szyldem M<EWN, ale za przyzwoleniem władzy tego resortu. Tak kręci się w tym kraju lody.

      Usuń
  2. W zasadzie istnieje jeszcze kilka portali społecznościowych i gazet z bezpłatnymi ogłoszeniami. Myślę, że ich czytelnicy byliby zainteresowani takim "kąskiem edukacyjnym". Szczególnie, że na ich łamach często miałam okazję czytać ogłoszenia o tanim pisaniu wszelkich prac dyplomowych. Więcej, kiedyś w Radio (nieistotne którym) słyszałam dumną studentkę, która opowiadała o swojej zaradności w zarabianiu własnych pieniędzy poprzez... pisanie prac z języka polskiego na egzamin maturalny. Ot... co
    A tak z innej beczki - dzisiaj moja znajoma powiedziała mi, że trudności których doświadczam są wzmocnieniem. A ja w odpowiedzi stwierdziłam, że i owszem... posiadłam tak głęboką wiedzę na temat psychopatii, że mogłabym nawet zarabiać, gdybym prowadziła wykłady na ten temat. Bo... najlepsze certyfikaty wystawia nam życie... a zatem MEN jest daleko w tyle z wiedzą on-line... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No co to komu przeszkadza,w dzisiejszych czasach ludzie szukają szybkiego przekształcenia kwalifikacji bo nie ma pracy. Ja jestem za.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Piszesz też jestem za :)

      Usuń
    2. również nie widzę w tym nic złego!

      Usuń
  4. Urząd Pracy nic nie robi jestem za również nie widzę w tym nic złego!

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie to nic konkretnego się nie dowiedziałam, a zwłaszca tego czy to rzeczywiście daje jakąś wartość, czy to podróbka...

    OdpowiedzUsuń
  6. uczestniczyłem W TAKIM KURSIE...czy jestem zadowolony...chyba gdybym za te pieniądze kupił sobie książkę o tematyce kursu dowiedziałbym się więcej... Certyfikat - zaświadczenie na druku MEN otrzymałem. I co z tego? Na szczęście straciłem parę złotych więc nie jestem zmartwiony czy zawiedziony. Ale biorąc pod uwagę kto i w jaki sposób kończy teraz studia i jak pisane są prace magisterskie...poziom szkoły średniej to bardzo wysoko postawiona poprzeczka.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.