piątek, 29 sierpnia 2014

Inauguracja roku szkolnego z precedencją


Już za kilka dni rozpoczyna się nowy rok szkolny. Kilka milionów dzieci i młodzieży uda się w dniu 1 września - w zależności od wieku i uprawnień - do swoich przedszkoli czy szkół, by dowiedzieć się, co ich czeka w nowym roku szkolnym. Odbędą się zatem uroczyste akademie, apele lub spotkania (tu forma może być różna), w trakcie których przedszkolaki czy uczniowie dowiedzą się, kto będzie ich tegorocznym opiekunem, wychowawcą i/lub nauczycielem, jaki przewiduje się dla nich plan zajęć, jakie będą obowiązywać w placówce zasady oraz w jaki sposób będą weryfikowane ich osiągnięcia.

Rozżarzone powakacyjnymi jeszcze wspomnieniami dzieci, szczęśliwe lub przerażone koniecznością regularnego uczęszczania do przedszkola lub szkoły, będą dość trudne do opanowania w pierwszych minutach inauguracji, ale przy mocnym nagłośnieniu dyrekcja nie powinna mieć kłopotu z uświadomieniem im, dokąd i po co przybyli oraz że należałoby na chwilę skoncentrować się na poznaniu odpowiednich osób i także wysłuchaniu ich przemówień.

Zanim jednak do tego dojdzie musi mieć miejsce oficjalna część inauguracji roku szkolnego 2014/2015.

Nie tylko łódzkie środowisko oświatowe przygotowuje się do tego dnia. W tym tygodniu zostało ono "pouczone" przez niektórych radnych o tym, jak ma potraktować gości przybyłych na inaugurację roku szkolnego. Być może dotychczas nikt na to nie zwracał szczególnej uwagi, bo przecież tak naprawdę jest to szczególny dzień przede wszystkim dla dzieci czy młodzieży oraz ich pedagogów wraz z personelem administracyjno-technicznym. To w ich placówce i z ich udziałem zacznie tętnić powakacyjne życie.

Zdarza się, że emocje u dyrektorów są duże, stres w związku z zapowiedzianymi gośćmi często wysoki, a i radość ponownego spotkania z wszystkimi wielka. Można w takim klimacie czasami o kimś zapomnieć, kogoś pominąć czy nie dostrzec. Jesteśmy tylko ludźmi, a popełniona gafa nie przesądza o jakiejkolwiek stracie.

Niektórzy radni miasta Łodzi nie mogą się doczekać, aż pojawi się kolejna okazja, i to w trakcie trwania kampanii wyborczej do samorządów, żeby zabłysnąć ornamentyką swoich funkcji i tytułów. To jest jedyny moment, w którym wolno im odwiedzić placówki bez bycia podejrzanymi o próbę prowadzenia kampanii politycznej, kampanii wyborczej. Tego im czynić nie wolno. Nooo, ale jak jest inauguracja roku szkolnego, to przecież - jak w dym - wszyscy rozpierzchną się po placówkach, by zostać rozpoznanymi nie tyle przez dzieci, bo tym są oni w istocie obojętni, ale przez ich rodziców!, a więc przyszłych, potencjalnych wyborców.

Gdyby tak dyrektor po powitaniu dzieci i ich rodziców oraz przedstawicieli władz oświatowych (może kogoś z kuratorium oświaty lub z kierownictwa administracji samorządowej) o kimś zapomniał, ogólnikowo jedynie powitał także przybyłych polityków lokalnych czy państwowych np. "witam także przybyłych na naszą uroczystość radnych miasta Łodzi", to jak nic miałby - mówiąc kolokwialnie - przechlapane.

To jest niedopuszczalne, by radny nie został przywitany z podaniem jego imienia i nazwiska wraz z przypisanymi do niego funkcjami! To jest naganne - jak mówiły w czasie ostatniej w wakacje Sesji Rady Miejskiej Łodzi przewodnicząca Komisji Edukacji pani Wiesława Zewald (Klub Radnych Łódź 2020) i wiceprzewodnicząca Małgorzata Niewiadomska–Cudak (SLD). I miały rację, chociaż można ją było przekazać z większym taktem, niż włączać w to media oraz Radę Miasta Łodzi.(zob. M. Kałach, Dyrektorzy łódzkich szkół mają godnie witać radnych, "Dziennik Łódzki" 2014 nr 197, s. 1,5)


Uczestnicząc bowiem w przedwakacyjnej uroczystości nadania imienia jednej z łódzkich szkół zarzuciły dyrekcji, że ta dyskredytowała radnych w różny sposób, albo nie witając ich w odpowiedniej precedencji, albo też nie wymieniając ich w ogóle z imienia i nazwiska, chociaż wymieniła z imienia i nazwiska wszystkich, którzy znaleźli się na sali. To jest rzeczywiście niedopuszczalne, by witać wszystkich, tylko nie radnych. Przewodnicząca Komisji Edukacji W. Zewald tak to uzasadniała, kierując do władz samorządowych swój apel:

"(...) bardzo uprzejmie proszę, aby skierować tę prośbę do dyrekcji szkół, że radni reprezentują mieszkańców miasta i w związku z tym, jeśli przychodzą na uroczystości, czy imprezy to też po to żeby ten wyraźny swój udział zaznaczyć, a jednocześnie przyglądają się i pracy szkół, i organizacji, i tego, co się w danej placówce uda zaobserwować. Dlatego też bardzo proszę, aby po pierwsze dać zielone światło dyrektorom, żeby się nie bali zapraszać radnych na różnego rodzaju uroczystości i imprezy, bo my nie jesteśmy do tego żeby kontrolować te uroczystości czy imprezy, ale jednocześnie też żeby uczyć dzieci i młodzież należytego szacunku do organów stanowiących. Może trzeba przypomnieć jak wygląda precedencja i w jaki sposób, kogo się wita.”

Wiceprzewodnicząca Komisji pani M. Niewiadomska – Cudak wzmocniła to stanowisko tymi oto słowy: „(...)to, co mówiła pani przewodnicząca jest bardzo istotne i ważne, bo to też świadczy o tym, że państwo nie informujecie dyrektorów, być może oni nie wiedzą o tym, jaka jest rola organu stanowiącego, że uchwała chociażby o nadaniu imienia danej szkole wynika z tego, ze radni głosowali za tą uchwałą, radni nadali takie imię.(...) Jeżeli my nie będziemy zwracać na to uwagi, jeżeli nie będziemy informować dyrektorów, co to jest organ stanowiący, czym się zajmuje Rada Miejska i nie będziemy edukować uczniów, to naprawdę ten brak szacunku do władzy będzie się tylko pogłębiał i na wyborach do Parlamentu Europejskiego będziemy mieli bardzo małą frekwencje. Jest to forma demokracji bezpośredniej i powinniśmy o tym uczniom mówić. Dlatego chciałabym żebyśmy podeszli bardzo poważnie do sprawy, bo mówimy tak dużo o edukacji, ale zacznijmy tą młodzież właśnie w tym kierunku edukować.

Moim zdaniem obie radne miały rację, tylko być może niezbyt fortunnie ją uzasadniły i skierowały pod niewłaściwy adres. Po co bowiem apelowały do radnych? Co oni mają z tym wspólnego? Czy to była próba napiętnowania organu prowadzącego szkoły, by pouczył, a może i ukarał niepokornych, lub nieświadomych problemu dyrektorów placówek oświatowych? Problem nie tkwi w relacjach: organ prowadzący-dyrektor placówki, ale w kulturze uroczystości i ceremoniałów szkolnych, za których nadzór odpowiada kuratorium oświaty. Radna, b. kurator oświaty nie zwróciła na to uwagi swojemu koledze, który obecnie kieruje kuratorium, bo pewnie jej nie wypadało. Powinna o tym wiedzieć, by nie wciągać - do już rozpoczętej walki politycznej - samorządowej administracji oświatowej.

Nie ulega też wątpliwości, że za jakość i przebieg każdej uroczystości oświatowej w przedszkolach czy szkołach odpowiadają wszyscy nauczyciele, także ich dyrektorzy. Rozpoczęcie roku szkolnego we wszystkich placówkach odbywa się z udziałem symboli narodowych (godło narodowe, godło szkoły, hymn narodowy, pieśń szkoły, w większości także sztandar szkoły). Zatroszczenie się o właściwy przebieg uroczystości, a taką jest niewątpliwie inauguracja roku szkolnego z udziałem wielu VIP-ów, ma zatem charakter edukacyjny, wychowawczy. Dzieci i młodzież muszą nie tylko wiedzieć, jak należy zachować się w czasie takich uroczystości, ale także doświadczyć pozytywnych emocji i przenosić je na inne, pozaszkolne wydarzenia o szczególnie podniosłym charakterze.

Tak więc, pozostawiając już na boku łódzki kazus, nie o władzę i jej pychę powinno się tu zabiegać, nie o leczenie przez niektórych własnych kompleksów czy masowanie ego, ale o dochowanie także precedencji, czyli zajmowania miejsc, witania, przemawiania przez zaproszonych gości, którzy pełnią znaczące funkcje społeczne, publiczne czy państwowe. Są szkoły, w których zostały już opracowane zasady przebiegu takich uroczystości wraz z obowiązującą precedencją. (Polecam artykuł D. Dziewulak, Precedencja stanowisk publicznych w Polsce, Analizy. Biuro Analiz Sejmowych 2009 nr 2).

Precedencja jest pojęciem wywodzącym się z języka łacińskiego (praecedentia) i oznacza to co poprzedza, pierwszeństwo, prym. Tym samym dotyczy ona konstruowania pewnego porządku w trakcie witania i przemawiania przedstawicieli władz (państwowych, wyznaniowych, samorządowych, ustawodawczych itp.)czy zajmowania przez nich odpowiednich miejsc podczas oficjalnych spotkań i uroczystości. W przypadku środowisk oświatowych zaproszonych gości powinien powitać dyrektor przedszkola/szkoły lub osoba prowadząca wyznaczona przez niego, zachowując przy tym określoną kolejność, zgodną z hierarchią zajmowanego przez gości stanowiska. Witający zawsze wymienia się najpierw imię i nazwisko gościa, a dopiero później nazwę zajmowanego stanowiska.

Jeśli gościem w czasie inauguracji roku szkolnego będzie funkcjonariusz władz krajowych, to precedencja uzależniona jest od zajmowanego przez niego stanowiska. Kolejność witania gości jest wówczas następująca:

• Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej,
• marszałek Sejmu,
• marszałek Senatu,
• prezes Rady Ministrów,
• prezes Trybunału Konstytucyjnego,
• prezes Sądu Najwyższego,
• ministrowie,
• prezes NBP,
• prezes NSA,
• prezes NIK,
• rzecznik praw obywatelskich,
• prezes Instytutu Pamięci Narodowej,
• parlamentarzyści,
• szef Kancelarii Prezydenta,
• szefowie Kancelarii Sejmu i Senatu,
• szef Kancelarii Premiera,
• szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
• sekretarz stanu,
• kierownik urzędu centralnego,
• wojewoda.

Precedencja stanowisk administracji rządowej i samorządowej w województwie:

• wojewoda,
• marszałek województwa,
• przewodniczący Sejmiku Województwa,
• wicewojewoda,
• kurator oświaty
• prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej,
• przewodniczący Samorządowego Kolegium Odwoławczego,
• wiceprzewodniczący Zarządu Województwa,
• wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa,
• wizytator kuratorium oświaty
• członek Zarządu Województwa,
• radny województwa,
• dyrektor generalny Urzędu Wojewódzkiego,
• skarbnik województwa.
• inni zaproszeni goście

Precedencja stanowisk samorządowych w powiecie:

• starosta,
• przewodniczący Rady Powiatu,
• wicestarosta,
• dyrektor wydziału oświaty
• wiceprzewodniczący Rady Powiatu,
• inspektor wydziału oświaty
• członek Zarządu Powiatu,
• radny powiatu,
• sekretarz powiatu,
• skarbnik powiatu
• inni zaproszeni goście

Precedencja stanowisk w gminie (mieście):

• wójt (burmistrz, prezydent miasta),
• przewodniczący rady gminy (miasta),
• zastępca wójta (burmistrza, prezydenta miasta),
• dyrektor wydziału oświaty
• wiceprzewodniczący rady gminy (miasta),
• radny gminy (miasta),
• sekretarz gminy (miasta),
• skarbnik gminy (miasta),
• inspektor nadzorujący placówkę
• sołtys,
• przewodniczący zarządu dzielnicy (osiedla)
• inni zaproszeni goście

Zaproszonych gości powinien powitać dyrektor w wejściu do szkoły. Jeżeli tego obowiązku nie może wypełnić sam, deleguje swojego zastępcę. Gości wita w swoim gabinecie dyrektor i prowadzi na miejsce uroczystości.

Mam nadzieję, że dyrektorzy placówek edukacyjnych nie będą zestresowani, tylko spokojnie przygotują sobie odpowiednie wykazy zaproszonych gości zgodnie z precedencją, by nie doszło do zbytecznego precedensu.

Przykładowo już wiele lat temu Kuratorium Oświaty w Poznaniu przyjęło odpowiednie zasady i upowszechniło je wśród wszystkich dyrektorów placówek oświatowych. Zgodnie z nimi gości dzieli się na trzy kategorie A-B-C:

A.
1. Biskup
2. Wojewoda
3. Marszałek województwa
4. Przewodniczący Sejmiku województwa
5. Burmistrz (wójt, prezydent miasta)
6. Kurator oświaty
7. Radny wojewódzki
8. Radny powiatowy
9. Radny gminy (miasta)
10. Wizytator KO
11. Sekretarz miasta
12. Inspektor wydziału oświaty
13. Przewodniczący rady rodziców
14. pozostali goście

B.
1. Proboszcz
2. Starosta
3. Wicestarosta
4. Członek zarządu powiatu
5. Przewodniczący rady powiatu
6. Wicekurator oświaty
7. Radny powiatu
8. Dyrektor (naczelnik) wydziału oświaty
9. Wizytator KO
10. Inspektor wydziału oświaty

C.
1. Proboszcz
2. Burmistrz (wójt)
3. Wicestarosta
4. Wiceburmistrz
5. Radny powiatowy
6. Sekretarz powiatu
7. Dyrektor (naczelnik) wydziału oświaty
8. Wizytator KO
9. Przewodniczący rady rodziców

Do kardynała zwracamy się „Jego Eminencjo”, do arcybiskupa, biskupa, ambasadora zwracamy się „Jego Ekscelencjo”. Od przestawionej powyżej propozycji mogą być odstępstwa wynikające ze szczególnej roli, pozycji lub wieku zapraszanego gościa, którego gospodarz uroczystości pragnie szczególnie uhonorować.


Ciekawe, czy władze placówek doskonalenia nauczycieli, szkół wyższych też dysponują wiedzą na temat precedencji?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.