poniedziałek, 23 czerwca 2014

Czas na metapedagogikę










Taki został przeze mnie zgłoszony temat referatu na XX Tatrzańskie Sympozjum Naukowe „Edukacja Jutra”, które każdego roku organizuje prof. Kazimierz Denek z WSE UAM w Poznaniu. Niestety, nagła niedyspozycja uniemożliwia mi wyjazd i udział w jakże interesująco zapowiadającej się debacie.

Wprawdzie mój referat został opublikowany, ale przygotowałem na Sympozjum nieco inne spojrzenie na zapowiedzianą w programie tematykę. Wychodzę z założenia, że jeśli tekst jest opublikowany, to warto zainteresować uczestników nieco innym aspektem, perspektywą czy spojrzeniem na określoną kwestię.
Postanowiłem powrócić do problemu, którym zajmowałem się w 1992 r., a nadal nie znajduje on w naukach pedagogicznych swojego rozwinięcia.


Warto przypomnieć, że kwestia analizy teorii w naukach społecznych z perspektywy metapoznawczej została najpierw opisana przez psychologa K. B. Madsena i opublikowana w 1980 r. w przekładzie na język polski w jego książce „Współczesne teorie motywacji”. Później rozwijana była przez niego w badaniach z historii myśli psychologicznej pod koniec lat.80., ale już te rozprawy nie były przetłumaczone na nasz język. Pokazywał jednak możliwość badania teorii naukowych w szerokiej i wąskiej perspektywie, proponując zarazem interesujące dla naukoznawstwa kryteria analityczne.

W Polsce pierwszej – jak mi się wydaje, bo być może należałoby jeszcze głębiej wniknąć w rozproszone rozprawy rodzimych pedagogów - próby postulatywnego spojrzenia na nauki pedagogiczne jako nauki nauk o wychowaniu, dokonał w formie zapowiedzi konieczności przechodzenia pedagogiki w stadium integryzmu wiedzy prof. Heliodor Muszyński. To on pisał w 1982 r. o potrzebie budowania integralnego systemu nauk o wychowaniu, w powiązaniu z naukami wyjaśniającymi rzeczywistość wychowania. Uważał, że dzięki temu badacz będzie miał wyższą świadomość metodologiczną do wyjaśniania i modyfikowania zjawisk wychowawczych.


Znacznie szerzej i już wprost posługując się kategorią metateorii wychowania pisał w latach 1986-2004 prof. Stanisław Palka, wskazując na obowiązek budowania pedagogiki teoretycznej. Jego zdaniem metateoria wychowania, kształcenia, samokształcenia człowieka powinna poddawać analizie teoretycznej różne teorie procesów pedagogicznych oraz różne odmiany pedagogik systematycznych, prądów i kierunków pedagogicznych.

Krakowskiemu pedagogowi zależało na tworzeniu pedagogiki teoretycznej jako dyscypliny odkrywającej i systematyzującej prawidłowości i niezmienniki wychowania, kształcenia i samokształcenia człowieka  względnie nie ograniczone czasowo (występujące nie tylko współcześnie, ale także w różnych okresach w przeszłości) i względnie nie ograniczone przestrzennie (występujące nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach, innych kręgach kulturowych i cywilizacyjnych).


Wysoki poziom rozwoju pedagogiki teoretycznej czyni pedagogikę dyscypliną względnie niezależną od doraźnych sytuacji światopoglądowych, kulturowych, ideologicznych, od których uzależniane bywają zarówno praktyka pedagogiczna jak i pedagogiki praktycznie zorientowane. Do tej perspektywy najpierw znakomicie nawiązała prof. Andrea Folkierska, wydając w 1991 r. rozprawę pt. „Pytanie o pedagogikę” a następnie prof. Zbigniew Kwieciński, który uruchomił wyjątkową serię wydawniczą „Nieobecne dyskursy” i wydał monografię zbiorową pt. „Pedagogię pogranicza”.

Ówczesny przewodniczący PTP jako socjolog krytyczny uważał, że powrót do podstaw teoretycznych pedagogiki i zarazem powrót do pedagogiki ogólnej jako krytycznej metateorii edukacji musi nastąpić w wyniku udostępnienia młodym pokoleniom najważniejszych tekstów z głównych nurtów teorii pedagogicznych, które były przez kilkadziesiąt lat PRL nieobecne w kraju na skutek rozkwitu przedłużonej groteskowo ortodoksji i instrumentalnej wobec niej pedagogii pozoru. Mówił o tym na I Zjeździe Pedagogicznym okresu transformacji, w 1993 r. w Rembertowie, kiedy to nasze środowisko debatowało nad tożsamością pedagogiki w nowych warunkach ustrojowych.

Początek lat 90. to okres moich studiów nad metapedagogiką i metateoriami w naukach o wychowaniu wraz z potrzebą rekonstruowania syntez współczesnej myśli pedagogicznej, jej różnych nurtów, prądów, kierunków czy doktryn w związku z coraz lepszym dostępem tak do polskich archiwów (w okresie PRL kilkaset rozpraw naukowych okresu do 1947 r. było objętych cenzurą), jak i nieobecnych w kraju, ale znakomicie rozwijanych teorii wychowania i kształcenia.


Niewątpliwym wzmocnieniem dla badaczy były aktualizowane przez prof. Stefana Wołoszyna tomy z dziejów wychowania i nauk o wychowaniu XX w. (1995-1998). To właśnie ten historyk wychowania pytał: Czy pedagogika ogólna ma być w stosunku do całości wiedzy o wychowaniu „teorią krytyczną” czy „metateorią” („metapedagogiką”)? Uważał, że potrzebny jest w rozwoju pedagogiki syntetyczny zarys ewolucji zróżnicowanych w niej stanowisk teoretycznych, jak i systemów wychowawczych oraz ich idei, które byłyby rozpoznawalne na tle dziejów powszechnych. Dzięki temu studiujący historię myśli pedagogicznej uzyskują reprezentatywny wgląd w jej rozwój i różnorodność.


Kolejnymi rozprawami, w których podejmowano kwestię metapedagogiki czy metateorii wychowania były autorstwa profesorów Andrzeja Michała de Tchorzewskiego, Zbyszko Melosika, Wincentego Okonia (wprowadził ten termin do „Słownika Pedagogicznego”), Romana Lepperta , Krystyny Duraj-Nowakowej i Lecha Witkowskiego. Pojawiły się też w naszym kraju przekłady rozpraw Ricardo Massa oraz Herberta W. Simonsa. Ten ostatni jednak odnosił kategorię metapedagogiki do zmiany modelu kształcenia w uniwersytetach, a nie nauk o wychowaniu.


Pedagogika nie wypracowała jeszcze w żadnym z krajów swojej metaperspektywy, ale z każdym rokiem przybywania setek rozpraw teoretycznych przybliża nas wydatnie ku temu stanowi.

6 komentarzy:

  1. W moim przekonaniu do wymienionych przez Pana Profesora pozycji należy dodać "Wykłady z pedagogiki ogólnej" autorstwa Romana Schulza z UMK, dzieło zaprojektowane (według zapewnienia Autora) na cztery tomy, z których dotąd ukazały się trzy: "Perspektywy światopoglądowe w wychowaniu", Wydawnictwo UMK, Toruń 2003; "O integralną wizję człowieka i jego rozwoju", Wydawnictwo UMK, Toruń 2007; "Logos edukacji", Wydawnictwo UMK, Toruń 2009. Prof. Schulz dużo miejsca poświęca problematyce stausu pedagogiki jako dyscypliny naukowej, jej swoistości w otoczeniu innych dyscyplin - właśnie z perspektywy metateoretycznej czy metapoznawczej. Budowę "metapedagogiki" Schulz rozpoczyna od prób skonstruowania "antropologii pedagogicznej" - (meta)dyscypliny integrującej nauki o człowieku z perspektywy edukacyjnej. Moim skromnym zdaniem dzieło Romana Schulza jest pozycją ogromnie inspirującą w wleiu obszarach i nie mogę zrozumieć, dlaczego jest właściwie nieobecne w naukowym dyskursie pedagogicznym w Polsce (a może jest to jeden ze wskaźników tego, że w naszym kraju trudno w ogóle mówić o naukowym dyskursie w pedagogice - jest tylko suma monologów).

    Kazimierz Czerwiński.

    OdpowiedzUsuń
  2. Istotnie, przyznaję rację w tej kwestii. Autorów, którzy podejmowali problem statusu pedagogiki jako nauki jest znacznie więcej. Trafnie tu wskazuje Pan na prof. R. Schulza. Nie wymieniłem jego rozpraw tylko i wyłącznie dlatego, że nie odnosi się on wprost do kwestii badań metateoretycznych - metapedagogicznych, budując własny model pedagogiki ogólnej, zresztą bardzo interesujący i spójny filozoficznie. W wielu rozprawach naukowych odnajduję przywołania publikacji Profesora, tak więc nie jest prawdą niedostrzeganie jego dzieł. Sam zresztą poświęciłem wartości ich recepcji i ponadczasowości odrębny artykuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Profesorze.

      A to przepraszam. Przyznaję, że nie znałem Pana tekstu, w którym pisze Pan na temat pedagogiki Romana Schulza. Wydaje się jednak, że ów tekst stanowi raczej wyjątek. Być może jestem przewrażliwiony (i stronniczy), ponieważ Profesor Schulz to mój Mistrz (oraz m.in. promotor mojego doktoratu), ale odnoszę wrażenie, że jego dorobek jest niestety raczej mało obecny w obiegu piśmienniczym, by nie powiedzieć - przemilczany, zaś w żadnej mierze na to nie zasługuje. Odwołania do publikacji Profesora Schulza rzeczywiście się zdarzają, ale dotyczą one głównie dwu innych obszarów jego dorobku: innowatyki pedagogicznej (m.in.: "Nauczyciel jako innowator", "Procesy zmian i odnowy w oświacie", "Twórczość. Społeczne aspekty zjawiska", "Studia z innowatyki pedagogicznej" i liczne artykuły) oraz teorii szkoły: (m.in. "Szkoła. Instytucja, system, rozwój", "Szkoła jako organizacja"). Mnie chodzi raczej o wspomniane w poprzednim wpisie "Wykłady z pedagogiki ogólnej", które zostały po prostu przemilczane, poza nielicznymi odwołaniami.

      Kazimierz Czerwiński.

      Usuń
    2. Dla mnie niezwykle wartościową jest rozprawa profesora wydana w Komitecie Nauk Pedagogicznych PAN w 1974 r. pod tytułem "Nauka a wartości wychowawcze". . W dobie totalitaryzmu i arogancji ortodoksyjnych teoretyków wychowania była to głęboko humanistyczna rozprawa traktująca z powagą naukową rolę wartości wychowawczych. Znakomita praca. Natomiast wspomniane przez Pana najnowsze tomy R. Schulza ukazywały się w dużych odstępach czasu, stąd mogły umknąć wielu pedagogom. Kto nie śledzi wydawnictw UMK, ten nie miał szans, by dowiedzieć się o ich powstaniu. Nie ulega jednak wątpliwości, że prace te były i są znane studiującym w UMK w Toruniu. Rzeczywiście jednak nie pamiętam, by ukazała się jakaś recenzja tych tomów. Gdyby Pan napisał recenzję, to chętnie opublikuję ją w Studiach z Teorii Wychowania. Zapraszam do współpracy.

      Usuń
    3. Tu jest mój artykuł poświęcony twórczości prof. R. Schulza.
      Śliwerski B., O znaczeniu reorientującej funkcji wartościowania odmiennych teorii i praktyk pedagogicznych, Przegląd Badań Edukacyjnych, 2011 nr 1 (12) , s. 51-65

      Usuń
  3. No to muszę posypać głowę popiołem, ponieważ w tym samym numerze Przeglądu Badań Edukacyjnych ukazał się mój tekst "Między pedagogiką ogólną a metodologią badań". Tekst Pana Profesora czytałem, ale... - pamięć bywa zawodna. Dziękuję za propozycję recenzji, postaram się niezwłocznie skorzystać.
    Kazimierz Czerwiński.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.