sobota, 10 maja 2014

Wiedza na wadze - zapowiedź debaty o życiu i dziełach Bogdana Suchodolskiego oraz bunt humanistów



W najbliższy poniedziałek 12 maja 2014 r. rozpoczynają swoje obrady naukowcy zatroskani o losy humanistyki. Tego dnia, w różnych uczelniach toczyć się będą sesje naukowe, które tu odnotowuję, bo jeśli ktoś będzie dysponował czasem i znajdzie się w pobliżu, to może czuć się zaproszonym, gdyż obie konferencje mają otwarty charakter.



Pierwszą, którą tu zapowiadam, będzie otwarte - bez jakichkolwiek opłat z tytułu udziału - posiedzenie Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk w Wyższej Szkole "Humanitas" w Sosnowcu. Zapraszamy na nie wraz z Gospodarzem - JM Rektorem Wyższej Szkoły "Humanitas" w Sosnowcu, którym jest dr Jerzy Kopel - z okazji 111 rocznicy urodzin Profesora Bogdana Suchodolskiego. Nawiązujemy nią do cyklu naukowych spotkań z wybitnymi pedagogami z Sosnowca, z Zagłębia Dąbrowskiego, jakie miały już miejsce w latach 2009-2010. Polska pedagogika ma bowiem trzech znakomitych "tenorów" humanistycznej myśli, którzy urodzili się w Sosnowcu a mianowicie: Bogdan Nawroczyński, Czesław Kupisiewicz i Bogdan Suchodolski.


Tym razem będziemy wspominać, analizować, być może nawet po trosze spierać się ze sobą o ponadczasowy wymiar pedagogiki Bogdana Suchodolskiego, biorąc pod uwagę różne okresy jego życia, pracy twórczej i jej transformacji. W spotkaniu wezmą udział (oprócz członków KNP PAN) m.in. autorzy specjalnie wydanej przez "Humanitas" i KNP PAN na tę okazję rozprawy naukowej, która ma być inspiracją do dalszych badań i studiów dzieł Bogdana Suchodolskiego po konferencji.


Przewidziana jest następująca struktura obrad:

10:00 – 10:30 powitanie przybyłych Gości, otwarcie konferencji
10:30 – 10:40 przesłanie prof. zw. dr hab. Czesława Kupisiewicza do uczestników konferencji
10:40 – 12:00 I panel dyskusyjny „Pedagogika Profesora Suchodolskiego w kręgu jej nauk pomocniczych” - moderowany przez Przewodniczącego KNP PAN;

12:30 – 14:00 II panel dyskusyjny: "Aktualność filozofii Profesora Suchodolskiego jako światowej sławy eksperta edukacji"
- moderowany przez prof. UŚl dr hab. Marka Rembierza.

Pragnę zarazem poinformować, że w Komitecie Prognoz PAN "Polska 2000 Plus" prof. dr hab. Irena Wojnar wydała rozprawę z m.in. rozproszonymi tekstami Bogdana Suchodolskiego i wywiadami z tym humanistą pod tytułem "Osoba i myśl - Bogdan Suchodolski". Są w tym zbiorze, którego obie okładki zdobią mój wpis, także analizy profesor Ireny Wojnar i in. badaczy dzieł tego humanisty.


Natomiast też tego dnia odbędzie się na Wydziale Polonistyki UJ w Krakowie posiedzenie Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej poświęcone ewaluacji badań naukowych w humanistyce. Początek tego spotkania - o godz. 18 30 na ul. Grodzkiej 67. Organizatorzy zachęcają do udziału w tym wydarzeniu także studentów i doktorantów. Tematem wiodącym jest: "BUNT HUMANISTÓW. Wiedza na wadze. Waga wiedzy."

W dyskusji udział wezmą: Krzysztof Bielawski IFK UJ, Miłowit Kuniński WSB-NLU, Grażyna Skąpska IS UJ, Karol Tarnowski UPJP2 oraz Maciej Urbanowski WP UJ.

Jak zapowiedziano w zaproszeniu dla zainteresowanych: Neoliberalne reformy Uniwersytetu miały zadziałać jak chirurgiczny lancet. Jasny, bezosobowy, punktowy tryb oceniania, ścisły tryb parametryzacji miał oczyścić Uniwersytet ze złogów feudalizmu. Tak się nie stało. Słyszymy dziś o nieprzejrzystościach proceduralnych czołowych instytucji finansujących badania naukowe. Z drugiej strony narasta sprzeciw środowisk humanistycznych przeciw absurdom parametryzacji. Wytykanie biurokratycznego obciążenia naukowców oraz konieczności nieustannej pogoni za punktami stało się powszechne. Co robić? Jak oceniać badania w humanistyce? Czy wszystko trzeba zmierzyć i zważyć? Z drugiej strony -kto chciałby ufać bez zastrzeżeń tzw. ocenie eksperckiej? A może trzeba łączyć ogień z wodą - ocenę ekspercką z systemem punktowym?

O buncie humanistów w związku z toczącą się w sejmowej podkomisji dyskusją na temat nowelizacji ustaw o szkolnictwie wyższym i nauce pisał w "Rzeczpospolitej"Artur Grabek.


3 komentarze:

  1. Byłem świadkiem, jak w publicznej dyskusji na temat reform edukacyjnych w latach 80-tych w Pałacu Staszica prof. Suchodolskiego, jednego z ówczesnych ideologów "dziesięciolatki" i jej kolejnych mutacji, "rozjechał" intelektualnie leciwy już wówczas autor powstałego po 1956 systemu i jeden z pierwszych polskich dysydentów(Motory i hamulce socjalizmu etc.) prof. Władysław Bieńkowski. Dlatego o prof.Suchodolskim nie mam najlepszego zdania ... Raczej bym uczcił prof. Bieńkowskiego ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kategoria "rozjechał" nie ma naukowego charakteru. Funkcjonowanie i rozwój oraz destrukcja nauk humanistycznych w okresie PRL wciąż czeka na pogłębione, ale i rzetelne studia historyczne, socjologiczne, ale i politologiczne. Tych wciąż jest za mało, może jest jeszcze na to za wcześnie. Może niektórzy nie mają właściwego warsztatu badawczego. Postać B. Suchodolskiego jest postacią w wielu wymiarach tragiczną , ale proszę pojechać do Francji, do Włoch i zapytać średnie czy starsze pokolenie humanistów, badaczy kultury o to, czy znają rozprawy i wysoko je cenią jakiegoś polskiego pedagoga, to nie pojawi się nazwisko prof. W. Bieńkowskiego, tylko Suchodolskiego. To jego dzieła były przekładane na kilka języków i to Jemu nadawano zaszczytny tytuł doktora honoris causa w renomowanych uniwersytetach Europy Zachodniej. Mamy już we współczesnej pedagogice analizy rozpraw B. Suchodolskiego, jak chociażby znakomite studia krytyczne Lecha Witkowskiego. Zapraszam do publikowania , także w krótkich, artykułowych formach własnych rozpraw z B. Suchodolskim\ na łamach "Studiów z Teorii Wychowania", tylko proszę o rzetelność naukową.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prof.Bieńkowski pokazał nicość intelekualną i pragmatyczną rozumowań i argumentów Suchodolskiego - tyle w kwestii "rozjechał". Wiem, że był dobrze notowany i osadzony w różnych europejskich gremiach naukowych, ale z tego akurat niewiele wynika. Znacznie więcej wynikało złego dla Polski w promowaniu szkodliwych rozwiązań i kierunków w polskiej oświacie, na której prof. Suchodolski zwyczajnie się nie znał i której praktycznych aspektów nie znał i nie rozumiał:-( Podobnie dziś - bardzo możliwe, że w swojej(!) naukowej specjalności (badania psychospołeczne!) taki np. prof. Czapiński jest alfą i omegą oraz uznanym na kuli ziemskiej i poza nią naukowcem.... ;-) Z tego nie wynika bynajmniej, że zna się na na innych dziedzinach, w których jako medialny profesor-celebryta wypowiada się kategorycznie i na które ma wpływ. W tym aspekcie jego zły wpływ na losy polskiej nauki (jego hasło "studia dla każdego" np.!) i edukacji zdecydowanie przeważają nad największymi nawet naukowymi dokonaniami !!!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.