wtorek, 27 maja 2014

Kup sobie EUROPEJSKI ORDER i bądź osobistością

Zakończyły się wybory do Parlamentu Europejskiego, więc ci, którzy się nie dostaną, niech kupią sobie na otarcie łez EUROPEJSKI ORDER WHO IS WHO. Szczególnie, jeśli są pracownikami naukowymi z tytułem profesora i kandydowali do PE.

Nie jest to jednak rynkowa oferta tylko dla osób przegranych lub niespełnionych. Każdy zainteresowany tym, by ktoś go wreszcie docenił, odznaczył czy wręczył mu jakiś medal, może wreszcie spełnić swoje marzenia.

Europejski Order jest na niebieskiej wstędze w granatowym etui oraz posiada Certyfikat Nadania. Można go otrzymać już za jedyne 99 Euro. Wystarczy tylko przesłać na konto stowarzyszenia stosowną kwotę. Tak informuje o celu, jaki zamierza ono realizować przy okazji nadawania tego "Orderu". Otóż ma to przyczynić się do podnoszenia (...) poprzez swą działalność świadomości ogółu w sferze intelektualnej i humanitarnej w obliczu różnych aspektów kulturowych w Europie. Motywowanie każdej jednostki do przejmowania odpowiedzialności za racjonalny rozwój wolnej i społecznej gospodarki rynkowej oraz wspólnoty na terenie Europy.

Dotyczy to również porozumienia między narodami, rozwijania zdolności rozumienia kulturowego, promocji handlu i wzajemnej wymiany informacji na polu kultury oraz w aspekcie warunków prawnych i ekonomicznych, została powołana nagroda, która corocznie będzie przyznawana wybranym osobistościom z różnych obszarów życia publicznego. 2. Nagroda ma ponadto na celu, poprzez środki masowego przekazu, szerzenie wiedzy o dziele i kulturalnej wartości działań laureata nagrody oraz zwrócenie uwagi społeczeństwa na specjalistów, którzy działają na różnych specyficznych obszarach.
(pisownia zgodna z oryginałem - BŚ)

Wprawdzie nikt Państwa nie zaprosi na ceremonię wręczenia Orderu mimo tak szczytnie zarysowanych celów, ale zapewne wiąże się to z troską o zaoszczędzenie czasu i kosztów podróży. Nagrodzone osobistości, które potwierdzą przyjęcie przyznanej nagrody, otrzymają przesyłkę pocztową z Orderem. Nagroda przyznawana jest wyłącznie istniejącym członkom stowarzyszenia oraz kandydatom, którzy złożą wniosek o członkostwo w nim i na jego podstawie zostaną członkami.


Niezależnie od tego, czy ktoś otrzyma ów order czy też nie, może już jako członek stowarzyszenia, które rzekomo ma swoją siedzibę w Brukseli, a oddział w Szwajcarii, korzystać z własnej wyspy lub zamieszkać w raju podatkowym. Zapewne też musi to wszystko sobie kupić, ale cóż to dla obrotnego i przedsiębiorczego cwaniaka. Wystarczy tylko znaleźć paru naiwniaków. Najlepiej z takim samym orderem.

Kup sobie Europejski Order i bądź osobistością. Ciekawe, czy będzie można uwzględnić w swoich osiągnięciach naukowych taki order, kiedy złożymy wniosek o postępowanie habilitacyjne? W końcu jest to Europejski Order.





1 komentarz:

  1. Panie Profesorze, piszę troszkę "obok" powyższego tematu, ale chciałam polecić książkę "E-migranci" o matce, która zrobiła swojej rodzinie "cyfrowy detoks". Artykuł z Wirtualnej Polski wzbudził we mnie dodatkową refleksję na temat polskiej (i nie tylko) szkoły ("cyfrowej" coraz bardziej). Może zechciałby się Pan Profesor odnieść kiedyś do tego problemu?
    http://ksiazki.wp.pl/gid,16445577,tytul,Cyfrowy-detoks-Czy-mozna-dzisiaj-zyc-bez-internetu-telefonu-i-telewizji,galeria.html

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.