piątek, 21 lutego 2014

Poważnie o humorze w szkole

Jest znakomitym przedmiotem badań naukowych, które zapoczątkowała książką pt. Osobliwości śmiechu uczniowskiego (Kraków 1996) prof. Maria Dudzikowa. Na Uniwersytecie Masaryka w Brnie ukazała się właśnie monografia naukowa pt. Humor w szkole, którą napisała pani dr Klára Šeďová, asystentka Instytutu Pedagogiki na Wydziale Filozoficznym. Od kilku lat prowadzi badania w zakresie komunikacji w szkole, socjologii wychowania, toteż nic dziwnego, że musiała zająć się fenomenem szkolnego humoru. Aż trzech recenzentów podkreśliło wyjątkowość tej rozprawy ze względu na znakomity rozdział teoretyczny i przeprowadzone przez nią badania empiryczne.

O czym zatem jest ta praca?

Część I jest odpowiedzią na pytanie – Czym jest humor i jak go postrzegać? W świetle przytaczanych przez autorkę pojęć za Bariaudem (1989) humor jest specyficznym typem przeżyć w wyniku percepcji czy ewokacji śmiesznych lub zabawnych zdarzeń. Humor to także wytwarzanie czegoś śmiesznego. Podobnie Koller (1988 ) uważa, że humor jest uniwersalną zdolnością człowieka do postrzegania śmiesznymi lub zabawnymi zdarzeń, okoliczności, sytuacji czy myśli. (s.11)

Autorka omawia humor jako konfrontację z nonsensem, jako wentyl i jako atak. Analizując różne teorie humoru, przywołuje klasyfikację humoru za czeskimi psychologami społecznymi:

1. Humor ze względu na jego nadawcę – uczeń, nauczyciel, klasa itp.);

2. Humor ze względu na adresata - nauczyciel, uczeń, klasa szkolna itp. ;

3. Humor ze względu na poziom intencjonalności – humor chciany, refleksyjny, bezmyślny, nieumyślny,

4. Humor ze względu na poziom związku z kontekstem jego powstania (humor przenośny i uniwersalnie zrozumiały vs humor niezrozumiały dla niektórych osób z danej grupy.

5. Humor ze względu na stopień przygotowania – wcześniej przygotowany, przygotowany w określonych ramach, spontaniczny. (s. 23)

Ciekawy jest rozdział o społecznej funkcji humoru, skoro można go postrzegać jako typ dyskursu, który rozwija się w ramach konkretnej grupy społecznej (Fine, De Soucey, 2005). McGhee wymienia 6 społecznych funkcji humoru:

1. Facylitacja społecznych interakcji – humor jest społecznym „lubrykantem”, czyniąc sytuacje zabawniejszymi, milszymi;

2. Nawiązywanie przyjaźni i wzbudzanie sympatii – ten, kto nas doprowadza do śmiechu, jest przez nas lubiany;

3. Akceptowalne przekazanie komuś uwagi;

4. Wysubtelnienie dominacji w interakcji – jeśli jeden z partnerów jest typem dominującym, to może to być kompensowane wykorzystaniem humoru;

5. Pozyskiwanie informacji – w płaszczyźnie humoru można zapytać się o informację, która nas interesuje bez ryzyka, że odpowiednia osoba potraktuje nasze zainteresowanie jako niestosowne;

6. Odkrywanie informacji o sobie – funkcjonuje podobnie jak powyżej. (s. 27)


Dalej autorka omawia związki humoru z takimi fenomenami jak solidarność, poczucie przynależności, władza, by przejść do odrębnego rozdziału na temat humoru w środowisku szkolnym. Tu zwraca uwagę na to, z czego śmieją się uczniowie, jak radzą sobie z ich humorem nauczyciele oraz jaki jest związek między humorem a uczeniem się. Tę ostatnią kwestię ilustruje wynikami badań eksperymentalnych w różnych krajach, gdzie badaczy interesowało to, w jakim stopniu uczniowie lepiej zapamiętują pożądane informacje, jeśli mają kontakt z dowcipnym nauczycielem, poprzedzającym wyjaśnienie trudnej dla uczniów wiedzy, jakimiś humorystycznymi przykładami (Ziv 1988). Ten sam nauczyciel prowadził lekcje ze statystyki w klasie eksperymentalnej, gdzie lekcje były nasycane dowcipami dotyczącymi wykresów statystycznych i omawianych prawidłowości oraz z klasą porównawczą, w której zajęcia prowadzone były standardowo, na poważnie. Jaki był wynik tego eksperymentu? Oczywisty. Najlepiej rozwiązywali testy uczniowie z klasy eksperymentalnej. Podobnie Bingham i Hernandez (2009) wykorzystywali na uniwersytecie w ramach zajęć z socjologii ze studentami skecze typu stand up comedy jako impuls do wywołania dyskusji na temat prezentowanych teorii społecznych. Ci z grupy eksperymentalnej osiągali wyższe wyniki na egzaminie i wykazywali wyższy poziom zrozumienia określonych treści, niż kształceni w sposób tradycyjny i na poważnie. (s. 50)

Druga część książki poświęcona jest prezentacji założeń i wyników własnych etnopedagogicznych badań w paradygmacie jakościowym. Autorkę interesowało to, jakie są postaci szkolnego humoru, a więc co postrzega się w szkole jako śmieszne i w jakim kontekście ma to miejsce oraz jakie humor pełni funkcje w szkole, do czego ów humor doprowadza jego aktorów i słuchaczy? Poproszono uczniów i nauczycieli o opisanie śmiesznych wydarzeń, sytuacji w szkole, których sami w niej doświadczyli. Wykorzystano zatem jedną z metod badań etnopedagogicznych Woodsa, by pozyskane teksty poddać analizie narracyjnej. Tak więc to respondenci rozstrzygali o tym, co było dla nich humorystyczne, by przedstawić to w ramach swojego wypracowania. Natomiast badacz musiał zastanowić się nad tym, dlaczego dana sytuacja jest postrzegana przez narratora jako śmieszna, co jest jej istotą i co doprowadziło do humorystycznego efektu.

Na tej podstawie powstała mapa szkolnego humoru, obejmująca to, że: uczniowie śmieją się z nauczycieli oraz że funkcjonuje humor a) grupowy (grupa jest przedmiotem i kreatorem humoru); b) wolnoczasowy (związany z wycieczkami szkolnymi, feriami, świętami); c) survivalowy – związany z tym, jak przeżyć szkołę, lekcje oraz humor d) dotyczący tego, z czego śmieją się nauczyciele. A ich humor skupia się na... uczniach, ich błędach egzaminacyjnych oraz na wydarzeniach z udziałem uczniów w czasie zajęć pozaszkolnych, okolicznościowych.

Ciekawą częścią tej rozprawy jest strukturalna analiza narracyjna i topografia szkolnego humoru. Tu autorka pokazuje różne konfiguracje aktorów humorystycznych sytuacji, identyfikuje wzorce humorystycznych sytuacji, odczytuje humorystyczne powikłania w szkole oraz zawarte w nich bipolarne skrypty np. w sytuacji humorystycznego odsłonięcia braku kompetencji takim skryptem opozycyjnym jest: zdolny nauczyciel vs niezdolny nauczyciel; przygotowany uczeń – nieprzygotowany uczeń (s. 143)

Całość monografii wieńczy rozdział poświęcony humorowi w społecznej przestrzeni szkoły, który jest zarazem w tej publikacji powrotem do naukowego dyskursu na temat dziecięcej kultury rówieśniczej, szkoły jako instytucji i jej kultury oraz stanowieniu przez nią źródeł humoru (nuda, władza) oraz powstających w jej obrębie subkultur.

Niestety, Klára Šeďová okazała się badaczką bez poczucia humoru, gdyż nie podzieliła się z nami żadnym dowcipem szkolnym z okresu własnej edukacji. Zapewne jest to praca na kolejny jej stopień naukowy, więc nie mogła być niepoważną, śmieszną. A szkoda.

3 komentarze:

  1. To na Słowacji piszą takie książki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, anonimowy, powinieneś powtórzyć sobie geografię polityczną. Uniwersytet w Brnie i autorka tej książki są w Republice Czeskiej. Rozumiem, że jak ktoś uzyskał docenturę na Słowacji, to ma z tym kłopot... .

    OdpowiedzUsuń
  3. Humor czeski pozaszkolny jest niemal dobrem narodowym. Ciekawa jestem czeskiego humoru szkolnego. Czy jest wydanie polskie? Iga

    OdpowiedzUsuń