sobota, 7 grudnia 2013

Kto chce zostać dyrektorem Instytutu Badań Edukacyjnych albo Centralnej Komisji Egzaminacyjnej?

niech szybko się zastanawia i przygotowuje stosowną aplikację. Do poniedziałku - 9 grudnia 2013 r. przyjmowane są kandydatury na członków Komisji Konkursowej, która będzie powołana na najbliższym posiedzeniu Rady Naukowej IBE. Zgłoszenia kandydatur osób do Komisji Konkursowej wraz z oświadczeniem o wyrażeniu zgody na członkostwo w tej Komisji można składać w Zespole Planowania i Rozwoju, ul. Górczewska 8, p. B2a, parter. W składzie tej Komisji mają znaleźć się przedstawiciele: MEN, MNiSW, KEJN oraz IBE – 2 członków wyłonionych spośród pracowników.

To tylko potwierdza, kto i dlaczego ma wpływ na ponoć obiektywny badawczo instytut resortowy. Szkoda, że nie jest on zależny od obowiązujących zasad w metodologii badań edukacyjnych. Sądzę, że zgodnie z polityką tego rządu najlepszym kandydatem byłby teraz specjalista od public relations albo od ideologii gender, która ostatnio jest na topie.

Po powołaniu Komisji zostanie opublikowane ogłoszenie prasowe, a kandydaci na stanowisko dyrektora będą mieli miesiąc na zgłoszenie swoich aplikacji. Pierwsze spotkanie Komisji Konkursowej planowane jest na drugą połowę stycznia 2014r., a konkurs będzie przebiegał w dwóch etapach. Rozstrzygnięcie konkursu przewidziane jest w marcu 2014 r. A w marcu, jak w garncu. Stanowisko dyrektora IBE zwalnia się w związku ze zbliżającym się upływem kadencji obecnego dyrektora - dra hab. Marka Federowicza.

Jak się okazuje Instytut Badań Edukacyjnych nie jest jedyną placówką centralną, w której ma nastąpić zmiana kierownictwa. Kolejną jest Centralna Komisja Egzaminacyjna w związku z nagłym odwołaniem (nie po raz pierwszy w tej instytucji) przez ministrę edukacji pana Artura Gałęskiego ze stanowiska dyrektora. Szykuje się zatem jeszcze jeden etat kierowniczy. Oby nie dotyczył w przyszłości tych, których CBA odwiedzi o 3.00.

Jak podaje agencja prasowa, ale i MEN: "Powodem odwołania b. dyrektora CKE był brak dostatecznego nadzoru nad gospodarką finansową i procesem zarządzania kadrami w tej instytucji. Działania kontrolne, podjęte na polecenie byłej minister edukacji narodowej Krystyny Szumilas w 2013 r. w podległej MEN jednostce, potwierdziły występowanie licznych nieprawidłowości." Ciekawe, jakiego rzędu była ta niegospodarność i czy odpowiedzialni zostaną za nią ukarani? Rząd PO i PSL: zaczyna być już ewidentnym liderem w III RP korupcji, nadużyć i niegospodarności w zarządzaniu mieniem publicznym.

Jak widać, zgodnie z ludowym porzekadłem - "nowa miotła już zamiata własne podwórko". Czekamy na ogłoszenie konkursów dla dyrektorów pozostałych placówek centralnych władz oświatowych.

16 komentarzy:

  1. 1.Dyrektor CKE czy IBE to wykonawca poleceń ministra - biorąc pod uwagę talenty pań minister&ich przybocznych (Hall&Krajewska i Szumilas&Berdzik!)do kierowania te polecenia ani mądre ani przemyślane nie były. To i wykonawcy niewiele mogli!!! Powiedziane jest jednak "Rękę karaj, nie ślepy miecz!!!"... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeby Pan brał się także w sposób tak populistyczny i niemerytoryczny za gender, to już naprawdę wstyd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Anonimie 7 grudnia 2013 10:10;
      Czy w tym dziwnym tworze zwanym Polską człowiek nie ma prawa posiadać własnych poglądów i wyrażać ich na swoim prywatnym blogu? Gdzież to podziała się Anima tolerancja?
      Pozdrawiam - Andrzej

      Usuń
  3. Panie Profesorze,
    "Szkoda, że nie jest on zależny od obowiązujących zasad w metodologii badań edukacyjnych" - w świecie naukowym są to bardzo poważne zarzuty. Formułuje je Pan już kolejny raz - czy można prosić o konkretną informację, gdzie, w jakim badaniu, pracownicy IBE uchybili zasadom metodologii badań naukowych? To pytanie nie jest złośliwością z mojej strony - chiałabym po postu wiedzieć, w którym konkretnie przypadku dopuszczono się tego, obok plagiatu chyba najpoważniejszego nauszenia zasad naukowej pracy.
    Z poważaniem,
    Pedagożka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim blogu jest wiele odniesień do danych, których poszukuje pedagożka. Warto podjąć się rzetelnej ich analizy i nieuprawnionych pedagogicznie wniosków, jakie wyciągają ich autorzy.

      Usuń
    2. Jeśli jest wiele odniesień do danych i konkretne przykłady nierzetelności naukowej (nie chodzi mi o ogólne opinie), to byłabym wdzięczna za jeden link do któregoś z zawierających je postów. Staram się czytać blog na bieżąco, ale najwidoczniej coś mi umknęło.

      Usuń
    3. Uchybili w sposób oczywisty - nie podzielają poglądów krytyka :)

      Usuń
    4. Prowadzone przez IBE badania dotyczące czasu pracy nauczycieli podobnie jak dotyczące sześciolatków w szkołach to tylko dwa projekty podporządkowane politycznemu zamówieniu, a nie metodologii badań społecznych. Niech sobie pedagożka poczyta założenia oraz dobór próby.

      Usuń
    5. Jest różnica między motywacjami czy uwarunkowaniami wyboru takich a nie innych tematów i problemów badawczych a popełnianiem błędów metodologicznych w realizacji badania. Rozumiem, że można uznać, że czas pracy nauczycieli badano, bo MEN rozważał dokonanie zmian w KN a umiejętności na starcie szkolnym ze względu na obniżenie wieku obowiązku szkolnego. Ale zarzut nierzetelności metodologicznej jest znacznie większego kalibru. Więc pozwalam sobie na pytanie - gdzie tkwi metodologiczny błąd w badaniu czasu pracy lub w tzw. badaniu sześciolatków?

      Usuń
    6. Badania sześciolatków -już o tym pisałem wielokrotnie: nieadekwatność pomiaru różnicującego tych w przedszkolach z tymi w szkołach. To kompromitacja nie tylko metodologiczna, ale degradująca niektórych szanowanych zresztą naukowców do roli narzędzi politycznej manipulacji. Dziwne, że zgodzili się tak nisko upaść.
      Inne badania są podporządkowane pragmatyce zawodu nauczyciela a nie jego istocie. Nie została spełniona m.in. zasada intersubiektywnej sprawdzalności.

      Usuń
  4. Bardzo lubię panie profesorze czytać pana blog, tym bardziej, iż w 98% procentach nie tylko zgadzam się z pańskimi sądami, obserwacjami, uwagami, ale (niestety) pokrywają się one z moimi. I tylko czasem ręka mi drgnie i mam (bardzo chwilową) ochotę na szybkie zamknięcie strony i wyparcie z pamięci tego, co przeczytałam.
    Naprawdę uważa pan że: " że zgodnie z polityką tego rządu najlepszym kandydatem byłby teraz specjalista od public relations albo od ideologii gender, która ostatnio jest na topie."

    Ja oczywiście czytam ironię, ale wydaje mi się, że bycie na topie dla badań genderowych, w taki sposób, w jaki się to ostatnio odbywa, jest ostatnią rzeczą, jaką życzyliby sobie moi przyjaciele, zajmujący się właśnie tymi badaniami na co dzień.
    Oczywiście przyjmują to z dużym dystansem i humorem (może trochę wisielczym), gdyż są ciągle jeszcze bezpieczni w murach uniwersytetu, ale inni z moich przyjaciół pracujący w resorcie, gdzie właśnie zamiata nowa miotła, już tak bezpiecznie się nie czują.........

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież dyrektor CKE czy IBE to dziś przede wszystkim dysponent gigantycznych środków unijnych, które ma wytransferować do licznych głębokich prywatnych kieszeni żeby:
    1.kupić MEN i swojej instytucji poparcie czy milczenie części tzw.autorytetów, polityków, mediów;
    2.Zadowolić koterię ministra i jej kumpli - po to się kandydata na ministra lansuje żeby coś z tego mieć;
    3.Zadbać, na przyszłość, o swoich kumpli z nadzieją na rewanż!!!
    4.Nie zrobić niczego nadmiernie kontrowersyjnego.
    Reszta, czyli uczniowie i ich potrzeby, nauczyciele, rodzice, rzeczywistość, przyszłość Polski nie ma najmniejszego znaczenia ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe kiedy promotorka pasera-kryminalisty(skazany!) Wojdyły Jarosława "wiceministra"Berdzik??? ;-)
    Ja tu czekam na CBA w ORE i w MEN .... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No faktycznie kandydaci musza sie spieszyc: "Do poniedziałku - 9 grudnia 2012 r. ". Niestety w dalszej czesci tekstu, prawdy jest tyle samo ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Błąd czeski został wyeliminowany. Czyżby anonimowy wątpił w fakt uruchomienia powyższych konkursów?

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś o tym co będą mniej więcej robić wybrani i co robili ich poprzednicy oraz zwierzchnicy:
    http://www.rp.pl/artykul/19,1068331-Zombigedon--czyli-za-co-placilo-MEN.html

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.