czwartek, 3 października 2013

Godnie rozpoczęliśmy rok akademicki w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie


JM Rektor Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie - prof. APS dr hab. Jan Łaszczyk uroczyście otworzył wczoraj rok akademicki 2013/2014, witając przybyłych na inaugurację Studentów, Senat i Gości, a byli wśród nich zarówno politycy (Wicemarszałek Sejmu p. Wanda Nowicka), przedstawiciel Prezydenta III RP, a zarazem wiceprzewodniczący Centralnej Komisji prof. dr hab. Tomasz Jan Borecki, jak i rektorzy warszawskich oraz zaprzyjaźnionych z APS publicznych i niepublicznych uczelni akademickich. Słusznie jednak Rektor APS zwracał się do przyjętych w poczet tej Uczelni studentów I roku studiów stacjonarnych i zaocznych oraz studentów studiów III stopnia słowami, że ten dzień jest w istocie ich świętem. To oni bowiem zaczynają swoją wielką przygodę z nauką, w toku której otwiera się przed nimi szansa zdobywania wiedzy i umiejętności do pracy w jednym z najpiękniejszych zawodów, jakim jest PEDAGOG, PEDAGOG SPECJALNY czy PRACOWNIK SOCJALNY. Zanim jednak uzyskają dyplom tak prestiżowej i znaczącej Uczelni akademickiej, muszą podjąć się szeregu zadań, wytężonej pracy nad sobą, samokształcenia i intensywnego zdobywaniu wiedzy. Nowy rok akademicki to także szansa w naukowym rozwoju kadr akademickich tej Uczelni, jak i wyjątkowa możliwość przekazywania przez nie wiedzy i dzielenia się doświadczeniami z młodym pokoleniem.

"Jak w każdym rozpoczynającym się roku w Akademii - mówił Rektor - towarzyszą nam nadzieje, nowe zamiary, a często marzenia, ale równocześnie nie jesteśmy wolni od obaw, zagrożeń i niepewności co do rozwoju i przyszłych wydarzeń. Wprawdzie, jak zapewniają nas politycy, mamy już kryzys za sobą, to jednak nie należy traktować tych zapowiedzi jako czasów nadchodzącej obfitości. (...) Akademia Pedagogiki Specjalnej zajmuje dosyć silną pozycję w kraju, jest Uczelnią atrakcyjną i rozpoznawalną na rynku edukacyjnym. Wprawdzie niż demograficzny nie może nas ominąć, to jednak wiedząc, że nadejdzie, mogliśmy przygotować się na jego skutki." Czeka nas zatem zintensyfikowanie działań na rzecz pozyskiwania środków na działalność naukowo-badawczą, ale także na nowe projekty wdrożeniowe, innowacje czy modele kształcenia oraz wspierania osób niepełnosprawnych. Musimy zatem liczyć przede wszystkim na siebie we wszystkich obszarach działalności akademickiej.

Kto jak kto, ale kadra tej Akademii jest wyspecjalizowana w radzeniu sobie z sytuacjami kryzysowymi, skoro kształci i wspomaga tych, którzy znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej, osobistej czy społecznej. Nie bez powodu inauguracyjny wykład został w tym roku powierzony pani prof. dr hab. Irenie LIPOWICZ - Rzecznik Praw Obywatelskich. To, co wszystkich uczestników inauguracji zachwyciło, to był zaproponowany przez Panią Rzecznik temat wykładu, który brzmiał: "Prawa na rzecz ochrony godności osoby starszej i niepełnosprawnej".

Pani profesor przypomniała, że pojęcie GODNOŚCI zaistniało w polskiej Konstytucji od niedawna. Wiele osób uznaje to pojęcie za kontrowersyjne. Tymczasem ustrojodawca wyraźnie wskazywał na to, że godność człowieka jest zasadą przyrodzoną, nienaruszalną i niezbywalną, która znajduje swoje odzwierciedlenie w prawie. Czy jednak prawo samo w sobie jest w stanie zapewnić obywatelom naszego państwa możliwości godnego życia i bycia w nim godnie traktowanymi niezależnie nie tylko od wieku, płci i wyznania, ale także poziomu zdrowia i sprawności życiowej. Postawiła też pytała - Czy rzeczywiście naruszanie godności osób starszych i niepełnosprawnych jest problemem obecnym we współczesnym świecie, czy może ma to miejsce tylko w Polsce? Jakie te osoby mają możliwości obrony własnej godności?


















Przykłady z naszej codzienności, jakie przytoczyła Pani Rzecznik, uświadomiły nam, jak trudno jest zmienić mentalność w naszym kraju osób, które odpowiadają w różnych sferach przestrzeni publicznej za poszanowanie godności ludzkiej:

1) Osoba niepełnosprawna, na wózku inwalidzkim, kupująca bilet lotniczy, otrzymuje do wypełnienia ankietę, w której ma napisać: "Czy jestem przykra dla otoczenia pod względem zapachowym, zachowania lub wyglądu?

2) Oto w jednym z banków nie pozwolono osobie starszej, po godzinnym oczekiwaniu w kolejce, na skorzystanie z toalety, a pracownica tej placówki wyszydza ją publicznie za to, że skoro nie potrafi panować nad swoimi potrzebami fizjologicznymi, to nie powinna przychodzić do banku;

3) Godność człowieka może być naruszona przez współczesne media, kiedy ktoś dla uzyskania dodatkowego zarobku upadla się sam albo publicznie poddaje się jakimś procedurom w audycji telewizyjnej (bo chce wygrać).

Co to znaczy, że państwo ma chronić i respektować godność człowieka?
- pytała Profesor I. Lipowicz. Oto zaczyna to pojęcie towarzyszyć zjawisku eutanazji, kiedy niektórzy upominają się o prawo do godnej śmierci. Godność staje się tu elementem śmierci dobrowolnej, czasami po to, aby społeczeństwu oszczędzić kosztów i problemów opieki. Akurat w najnowszym numerze tygodnika "Polityka" (2013 nr 40) ukazał się artykuł Edyty Gietki pt. "Eutanzja.info", w którym także porusza się kwestię albo zmuszania ludzi starszych do eutanazji, albo wybierania jej przez nich jako sposobu na "wyjście z życia". Tymczasem w Karcie Praw Podstawowych (2000), która nie została włączona do traktatu z Lizbony, tylko załączona do niego w formie deklaracji, pojawia się po raz pierwszy pojęcie godności. Preambuła Karty stanowi bowiem, że „Unia jest zbudowana na niepodzielnych, powszechnych wartościach godności osoby ludzkiej, wolności, równości i solidarności; opiera się na zasadach demokracji i państwa prawnego. Poprzez ustanowienie obywatelstwa Unii oraz stworzenie przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości stawia jednostkę w centrum swych działań”. Jakie to ma przełożenie na sytuację osób starszych i niepełnosprawnych w Polsce?

W Polsce nie ma jednak ustawy, która określałaby prawa osób starszych, niepełnosprawnych i imigrantów, a zatem mamy do czynienia ze swoistego rodzaju luką normatywną. O ile jednak w przypadku imigrantów i osób niepełnosprawnych odnotowujemy już wzrost świadomości społecznej na rzecz poszanowania ich prawa do godnego życia, o tyle w przypadku osób starszych sytuacja wygląda niepokojąco źle, gdyż są one nieustannie dyskryminowane, gorzej traktowane, upokarzane (por. sprawa opieki zdrowotnej, prawa do pracy, aktywności w sferze publicznej, korzystania z transportu publicznego itp.). Poruszające było pytanie pani Profesor, czy wyobrażamy sobie sytuację na pogrzebie zmarłej osoby, po którym zapytalibyśmy bliskie jej osoby o to, jaki był stopień w skali Apgar godnego umierania (na podobieństwo do stosowania tej skali po urodzeniu)? A przecież jakość umierania, tak samo jak jakość urodzenia, jest już zbadana. Dotyczy poszanowania praw osoby umierającej, jej woli, której częścią może być m.in. zaprzestanie uporczywej terapii. Nie można przecież tego w sposób sztywny uregulować prawem, bo to specjaliści mówią nam, że to osoba umierająca chce uporczywej terapii (np. mimo wielkiego cierpienia czeka na jakieś ważne wydarzenie rodzinne, na załatwienie jakiejś ważnej sprawy osobistej itp.).

Niech dalszy wywód prof. I. Lipowicz na temat praw osób starszych do szacunku, do poszanowania ich godności będzie satysfakcją tych, którzy mogli wysłuchać go w całości.
W Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie do tych kwestii podchodzi się ze szczególną starannością, taktem i najnowszą wiedzą. Studiujący na różnych specjalnościach na kierunkach: "pedagogika", "pedagogika specjalna", "socjologia" czy "praca socjalna" będą mieli wyjątkową szansę na rozświetlenie i zrozumienie złożoności problemów społecznych, etycznych, politycznych, prawnych i edukacyjnych osób, które - na co dzień lub w naruszających ich prawa sytuacjach - doświadczają różnego rodzaju postaw dyskryminujących, poniżających czy wprost wykluczających z życia społecznego.

Przypomnę w tym miejscu wiersz psycholog Antoniny Guryckiej pt. NIEMOC (s.40), który jest najlepszą egzemplifikacją treści wykładu o godności osoby starszej:

Czy to lenistwo? Czy zmęczenie?
Może choroba jakaś? Anemia?
Niedokrwienie?
Stoję na progu konieczności
i niemocy, co mną owładnęła,
nie wiem i po co...
Gdy muszę, muszę, muszę
zakończyć swą aktywność,
zobowiązanie -
nic nie pomaga innych staranie....
wyrzuty sumienia....
Wybaczcie ci, co czekacie -
wypaliły się baterie...
Taka to na koniec klapa
i zdziwienie samym sobą.
Niemoc i duszy cierpienie...
Wstyd i hańba... upokorzenie.






Po uroczystej inauguracji roku akademickiego 2013/2014 mogliśmy podziwiać wystawę przepięknych dzieł malarstwa na jedwabiu Stanisława Trzeszkowskiego.











6 komentarzy:

  1. Szanowny Panie Profesorze, gdy dzieli się Pan słuszną satysfakcją z wykładu inauguracyjnego prof. Ireny Lipowicz - jako reprezentant" nowej humanistyki", na gruncie której da się rzekomo pogodzić sprzeczne wartości - powinien Pan nie zapominać o cierpieniu z tego samego powodu p. Wandy Nowickiej. W odróżnieniu od Pana Profesora - ta znana lewacka aktywistka - demonstruje (póki co) stałe poglądy. Stąd słuchanie wykładu o potrzebie ochrony godności osoby ludzkiej musiało Panią wicemarszałkinię Sejmu tyleż śmieszyć, co irytować. Mam poczucie, że jakiś niefart się ostatnio Panu Profesorowi przytrafia. Jako osoba publiczna narażony jest Pan na kontakt z tzw. Palikociarnią Tymczasem "mądrość etapu" (aktualna dbałość o własny wizerunek) nakazuje Panu Profesorowi odciąć się od Palikota . Manewr ten wykonał Pan po mistrzowsku - słusznie potępiając z okazji VIII Zjazdu Pedagogicznego w Gdańsku - "palikotyzację akademickiej pedagogiki"(zob. wpis z 10 września 2013).Tak trzymać! I jeszcze jedno. Napisał Pan "Wicemarszałek" - zamiast "postępowo" - jak to już Pan robił jako "postępowy" Profesor przy innych okazjach ( wywijał Pan dzielnie określeniem MINISTRA Kudrycka i tp.) Wanda Nowicka. Mam w związku z tym pytanie: Czy to oznacza, że zrezygnuje też Pan Profesor konsekwentnie z posługiwania się pojęciem KLIENT ,gdy będzie Pan pisał o STUDENCIE? Jeśli tak - to byłby to dobry znak i potrzebna, ozdrowieńcza zachęta do opamiętania dla innych. Gdyby Pan Profesor się rzeczywiście zreflektował, że służył dotychczas zlej sprawie i postanowił się "NAWRÓCIĆ (to ewangeliczne określenie bardzo tu pasuje) - to byłby to wążny ( pierwszy po 1989 roku) krok na drodze do rzeczywistego odrodzenia się pedagogiki jako nauki. Tym radykalnym odcięciem się od palikotyzacji akademickiej pedagogiki mógłby Pan Profesor zrobić o wiele więcej dobrego dla ratowania bardzo już zdemoralizowanego, cynicznego środowiska "społeczności uczonych" - niż obdarowania go kolejną, swoją książką.
    Każda społeczność potrzebuje prawdziwych elit. Pedagogika ( ta salonowa) ich nie ma. Oczywiście - salonowcy okrzyknęli by Pana zdrajcą ...ale to Pan by zrobił to co i tak będzie - prędzej czy później - zrobione. Pierwszy sygnał dany zdrowej części środowiska akademickiej pedagogiki (odcięcie się od Palikota jest wykonany - chwała Panu za to!) mamy za sobą .Ma to wymiar ważnego symbolu. Oby (cuda się przecież zdarzają!, nawracali się nie tacy jak Pan Profesor grzesznicy) nie przyszło Panu do głowy rezygnować z dalszych. Znajdzie Pan w Polsce - w tym niezbędnym "pospolitym ruszeniu" zmierzającym do ratowania sensownej, rozumnej pedagogiki - parę dobrych szabel! Zatem: Do boju Panie Profesorze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Admiratorzy godności osoby ludzkiej i jej aktywni przeciwnicy wspólnie wysłuchujący wykładu Inaugurującego jest dobrą lekcją wychowawczą z zakresu tolerancji. Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy z 05:55, co za wnikliwość, brawo. Skąd ja znam ten rączy styl... ?! Iga

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy 05:55 mnie zamurowało ze zdumienia nad elokwencja, a pani Iga dopisała puentę. Panie Prowfesorze samych sukcesów w nowym roku akademickim. Wykład o godności powinien być powielany w każdym możliwym miejscu. Godność ludzka, starcza, każda- jest u nas nagminnie deptana.

    OdpowiedzUsuń
  5. nacisnęłam , zanim poprawiłam: Profesorze

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie Profesorze,
    z okazji rozpoczęcia nowego roku akademickiego 2013/2014 w znakomitej polskiej uczelni wyższej życzę nowych sukcesów naukowych i organizacyjnych.Wszystkiego najlepszego.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.