wtorek, 17 września 2013

Pedagog w świecie manipulacji


O ile etyka powinna stać na straży informacji, by ta przekazywana przez różnych nadawców nie naruszała podstawowych wartości moralnych w naszym społeczeństwie, o tyle pedagogika ma za zadanie nie tylko ułatwianie dostępu do wartości, by można było je rozpoznawać, ale i umożliwianie młodym pokoleniom ich interioryzację oraz spełnianie się we własnym życiu zgodnie z nimi. Dzisiaj widzimy to ze szczególną mocą, jak władze (także te medialne) manipulują społeczeństwem, często w sposób wyrafinowany, subtelny lub nawet jawnie. Manipulacja informacją to nie tylko przekazywanie nieprawdziwych danych, ale i przemilczanie prawdy lub jej tuszowanie. Szczególnie media zawężają sposób myślenia o wartościach tak, byśmy nie myśleli wartościami, a w każdym razie takimi, które zakłócają możliwości krytycznego myślenia, wyobraźni moralnej i postępowania zgodnie z własnym sumieniem. Sumienie jest dla wielu passe.

Kiedy pracowaliśmy kilkanaście lat temu z prof. ChAT - Bogusławem Milerskim - nad "Leksykonem PWN - Pedagogika", zaproponowałem hasło: manipulacja pedagogiczna. Nie występowało ono bowiem w "Nowym Słowniku Pedagogicznym " prof. Wincentego Okonia, a przecież pedagodzy mają władzę, w różnym zakresie i w różnych środowiskach, więc dlaczego by nie mieli zwrócić uwagi i na tę kwestię. Miało ono następującą treść.


"Manipulacja pedagogiczna (od łac. manus pellere – co oznacza mieć w dłoni czyjąś dłoń, mieć kogoś w ręce) – to z premedytacją stosowane specjalne metody czy techniki oddziaływania pedagoga na jego wychowanków, prowadzące do jego uprzedmiotowienia, a tym samym poddania go szczególnej kontroli i wpływowi, dzięki którym można skrycie realizować zamierzone cele pedagogiczne; istotą takich zabiegów jest uczynienie podopiecznych całkowicie bezwolnymi przedmiotami jego zabiegów, skuteczne sprawienie u nich wrażenia, iż przejawiane przez nich zachowania czy odczucia podejmowane są lub doznawane spontanicznie, z własnej, nieprzymuszonej woli czy nawet własnej inicjatywy. Pedagog odwołuje się w tym celu nie tylko do swojej wiedzy o regulacji zachowań ludzkich czy o rozwoju psychofizycznym wychowanków, ale i do swojej władczej pozycji (rodzicielskiej czy nauczycielskiej), by omijając ich świadomość i wykorzystując ich fizyczną, psychiczną, społeczną czy prawną bezbronność, mógł zrealizować cele korzystne dla jakiejś ideologii, władzy, społeczeństwa czy jednostki.

Ze względu na liczbę uczestników wyróżnia się manipulację indywidualną, grupową lub zbiorową, ze względu na sposób jej inicjacji – spontaniczną lub zamierzoną, zaś ze względu na jej rezultat – skuteczną lub chybioną. Wśród metod manipulacji wyróżnia się m.in.: ograniczanie swobody myślenia, ciągłe zmienianie reguł postępowania i ich uzasadnień, prawienie pochlebstw czy wkradanie się w czyjeś łaski, blokowanie dostępu, skrywanie przed wychowankiem rzeczywistych faktów i informacji, tendencyjne ich preparowanie, sentymentalizacja treści, stwarzanie deficytu lub nadmiaru dóbr, wzbudzanie rywalizacji antagonistycznej, stwarzanie pozorności wyboru, deformowanie komunikatów, odwoływanie się w łamaniu czyjejś woli do presji grupy, angażowanie autorytetów, wywoływanie poczucia winy itp.; następstwem manipulacji może być konformizm, zanik samodzielności myślenia i wrażliwości moralnej, wyzbycie się odpowiedzialności za własne postępowanie, podejmowanie działań pozornych, ale także bunt, opór czy agresja w sytuacji rozpoznania skrywanych intencji manipulatora; ten typ oddziaływania charakterystyczny jest dla wychowania autorytarnego czy totalitarnego."

Później zachęciłem kol. Alinę Wróbel z Uniwersytetu Łódzkiego, by poświęciła swoją pracę doktorską właśnie kategorii manipulacji w wychowaniu. Dzięki temu powstała jej dysertacja doktorska, która bardzo spodobała się czeskim naukowcom. Bardzo szybko polską edycję tej książki przetłumaczono na język czeski i po dzień dzisiejszy nasi południowi sąsiedzi uwzględniają w pedagogice ogólnej i teorii wychowania także tę kategorię zjawisk społecznych. Jednak w wydawanych w Czechach słownikach pedagogicznych, a co kilka lat pojawia się nowa propozycja tego rodzaju, jeśli już ktoś wprowadził pojęcie "manipulacja", to ogólnie, wąsko.



W Pradze rywalizują o rynek leksykografii naukowej dwie oficyny: GRADA i PORTAL. Kiedy jednak porównam zasoby leksykalne ich wydań, to mimo wszystko najlepszą ofertę ma to ostatnie, a najstarsze wydawnictwo w postsocjalistycznej Republice Czeskiej. W "Gradzie" ukazały się dwa słowniki, ale tylko w jednym z nich pojawił się termin "manipulacja", i to w bardzo wąskim znaczeniu. Dotyczy to publikacji autorstwa - Zdenká Kolařa Výkladový slovník s pedagogiky. 583 vybraných hesel (Grada: Praha 2012), gdzie o manipulacji pisze następująco:

MANIPULACJA - systemowe wpływanie na czyjeś zachowania dla osiągnięcia pożądanych celów przez wzmacnianie ich lub hamowanie. Jest to czynność człowieka, grupy, ludzi, instytucji, która została ukierunkowana celem wpływu na poglądy i postępowanie innych osób. W następstwie takich wpływów ludzie świadomie i nieświadomie realizują założone cele manipulatorów (fanatyzm, psychoza tłumu). (s. 71)

Natomiast zaskoczony byłem brakiem tego pojęcia w słowniku współautorstwa - Jan Průcha i Jaroslava Veteška Andragogický slovnik (Grada Praha 2012). Jest to o tyle dziwne, że dotyczy on andragogiki, a przecież to właśnie ludzie dorośli są albo manipulatorami, albo/i manipulowanymi.


Natomiast w wydawnictwie PORTAL ukazał się tomik aż trzech autorów: Jan Průcha, Eliška Walterová i Jiří Mareš - Pedagogický slovnik. Nové, rozšířené a aktualizované vydání (POrtal, Praha 2009), w którym interesujące mnie hasło brzmi -

MANIPULACJA - Zamierzone wywieranie wpływu na drugą osobę, grupę, całą populację zgodnie z określonym celem np. politycznym (propaganda), biznesowym (reklama). Powszechnie traktuje się też kształcenie i wychowanie jako formę manipulacji. We współczesnej dobie np. radykalna teoria wychowania krytykuje jako manipulację te formy i treści edukacji szkolnej, które nie uwzględniają rozwoju jednostki, ale jedynie potrzeby i oczekiwania (kapitalistyczne) społeczności. Wyznawcy antypedagogiki żadają nawet, by dziecka w ogóle nie wychowywać (tj. nie manipulować nim), ale je rozwijać (= indoktrynacja, perswazja). (s. 146.


Co ciekawe, w "Słowniku Teorii Feminizmu" Maggie Humm (Wydawnictwo Semper Warszawa 1993) nie ma hasła "manipulacja", ani też wychowanie czy indoktrynacja. To jest dopiero automanipulacja.

Natomiast w "Słowniku Pedagogicznym" Czesława Kupisiewicza i Małgorzaty Kupisiewicz (Warszawa: PWN 2009) pojęciu "manipulacja" nadano następujące znaczenie:

MANIPULACJA, w znaczeniu ogólnym - intencjonalne wywieranie wpływu na jednostkę (lub grupę) w celu nakłonienia jej do zachowań odpowiadających potrzebom manipulatora, nierzadko społecznym z dobrem tej jednostki; manipulowanie ludźmi jest w społeczeństwie demokratycznym niezgodne z prawem; w znaczeniu psychologicznym i pedagogicznym - sposób dotykowego i ruchowego poznawania obiektów znajdujących się w otoczeniu. Manipulacja jest związana z całokształtem rozwoju psychoruchowego dziecka, występuje w okresie niemowlęcym oraz poniemowlęcym i rozpoczyna się od chwytania przedmiotów pod kontrolą wzroku. Rozwój dowolnych ruchów rąk, w tym chwytania i koordynowania, powoduje, że manipulacja przedmiotami staje się coraz bardziej precyzyjna, dzięki czemu dziecko coraz lepiej panuje nad przedmiotami i je poznaje. (s. 97-98)

Autorzy powyższego hasła zwracają uwagę na istotną kwestię, a mianowicie na to, że manipulowanie jest niezgodne z prawem w społeczeństwie demokratycznym. To, z czym mamy do czynienia w III RP, a co jest nawałnicą manipulacji różnego rodzaju i we wszystkich niemalże sferach naszego życia, oznaczałoby, że albo nie ma u nas demokracji albo nie przestrzega się praw człowieka. Jak trafnie wskazuje na to prof. Andrzej Zoll w wywiadzie udzielonym "Polityce" (2013 nr 30, s. 20) "Należy zwracać szczególną uwagę na momenty, kiedy dochodzi do zagrożenia demokracji, bo kiedy demokracja zostaje obalona, prawnicy nie mają już nic do gadania".

2 komentarze:

  1. Jan Průcha jest bardzo często cytowany w publikacjach zarówno Czeskich jak i Słowackich. Ostatnio miałem w ręku książkę redakcyjną z wieloma czeskimi tekstami pedagogicznymi, każdy autor cytował wyżej wspomnianego.

    OdpowiedzUsuń
  2. yes yes yes

    Tyle mogę napisać, oddając jednocześnie wszystko, co chcę powiedzieć.

    To WIELKA umiejętność zdawać sobie sprawę z tego, że wpływając na cudzy rozwój, automatycznie manipulujemy. Na tym polega sztuka, by umieć odciąć się od własnej manipulacji, która lezie za nami jak cień. Bo lezie!

    Odcięcie się od manipulacji oznacza uznanie cudzej autonomii. Wskażcie mi pedagoga, który to potrafi - każdy uznaje siebie za siłę wiodącą...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.