sobota, 31 sierpnia 2013

Komitet Nauk Pedagogicznych w trosce o przyszłych habilitantów i profesorów






Szanowni Państwo, nie dostrzegam ani woli, ani projektu zmian rozporządzenia MNiSW z dnia 1 września 2011 r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego (Dz. U. nr 196, poz. 1165) w kwestii obowiązku spełnienia do postępowania habilitacyjnego wymogu pełnienia przynajmniej raz roli promotora pomocniczego w przewodzie doktorskim.

Istniejąca już od dwóch lat ustawowa możliwość nie została też podjęta do realizacji przez większość jednostek posiadających uprawnienie do nadawania stopnia naukowego doktora. Zapewne duża część akademickiego środowiska liczyła na to, że jednak ministra prof. Barbara Kudrycka zmieni swój pogląd na ten temat i dokona nowelizacji w/w rozporządzenia. Niestety, tak się nie stało.

„Promotorem pomocniczym w przewodzie doktorskim, który pełni istotną funkcję pomocniczą w opiece nad doktorantem, w tym w szczególności w procesie planowania badań, ich realizacji i analizy wyników może być osoba posiadająca stopień doktora w zakresie danej lub pokrewnej dyscypliny naukowej lub artystycznej i nie posiadająca uprawnień do pełnienia funkcji promotora w przewodzie doktorskim" (Ustawa o stopniach naukowych i tytule naukowym art. 20. punkt 7).

Otrzymuję niepokojące sygnały, że wielu profesorów-opiekunów doktorantów jest gotowa włączyć do swoich przewodów promotorów pomocniczych, ale natrafia na opór we własnym środowisku, wśród członków rady wydziału czy rady instytutu. Wskazują na to, że władze tych jednostek nie wyrażają zgody na powoływanie - z chwilą otwierania przewodów doktorskich - promotorów pomocniczych mimo inicjatywy naukowych promotorów. Niektórzy opóźniają prace nad przyjęciem wydziałowych (instytutowych) regulacji w tym zakresie sądząc zapewne, że jak się poczeka, to może jeszcze coś się zmieni wraz z nowym rokiem akademickim, kiedy to zaczną obowiązywać twarde, bardzo rozbudowane, nowe kryteria oceny dorobku naukowego, dydaktycznego i organizacyjnego przyszłych habilitantów, ale i profesorów.

Wydział Nauk Pedagogicznych Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej już kilka miesięcy temu podjął stosowną uchwałę i przyjął regulacje, dzięki którym zapewnił kandydatom do awansu naukowe spełnienie jednego z obowiązujących kryteriów. Wychodząc naprzeciw pedagogom z całego kraju, którzy albo poszukują opiekunów naukowych, by ci zaproponowali im funkcję promotora pomocniczego, albo profesorom i doktorom habilitowanym jako opiekunom naukowym doktorantów - zamieściliśmy bazę adresowo-biograficzną takich kandydatów.

Na stronie - KNP PAN - promotorzy pomocniczy - oferty i zaproszenia są już zamieszczone dane o gotowości do naukowej współpracy z promotorami młodych pokoleń.

Osoby, które pragną umieścić swoje dane, proszone są o ich przysyłanie (w formacie PDF) na adres: M.Kowalski@ipp.uz.zgora.pl


Wcześniej pisałem w blogu o promotorstwie pomocniczym, co wzbudzało wiele pytań.

7 komentarzy:

  1. Ciekawa sprawa, bo dotad spotykalem sie raczej z opiniami i obawami, ze funkcja promotora pomocniczego spowoduje, ze pracownicy samodzielni beda przesadnie wykorzystywac swoich podwladnych do opieki nad doktorantami. A czy zna Pan jakas interpretacje MNiSW lub CK zapisow rozporzadzenia? W szczegolnosci, czy jesli ktos nie byl promotorem pomocniczym to nie bedzie mogl zostac doktorem habilitowanym czy jedynie bedzie mial mniej atutow?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy wniosek, złożony po 1 października 2013 roku, w którym brakować będzie pełnienie funkcji promotora pomocniczego będzie odrzucany "z urzędu" jako nie spełniający wymagań formalnych czy będzie to obowiązkiem (?) recenzentów?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma interpretacji do aktów wykonawczych. Te są do ustaw, a nie rozporządzeń. Kryteria oceny w postępowaniu habilitacyjnym są w akcie wykonawczym Tym samym od recenzentów będzie zależało, czy wydłużą vacatio legis dla tego kryterium czy będą je bezwzględnie egzekwować. Z treści rozporządzenia wynika, że wszystkie kryteria są równorzędne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, może być tak, jak z matkami I kwartału. Może gdybyśmy wyszli na ulice, zorganizowali akcję protestacyjną, to by nam ministra przedłużyła to vacatio legis.

      Usuń
  4. Takie rozumienie przepisów oznacza, że można nie przepuścić habilitacji na 3 etapach. Jeśli bowiem wytknie jakiś brak z rozporządzenia choć 1 recenzent sprawa pada. Jeśli recenzenci przymkną oko może to zrobić komisja i sprawa pada. Jeśli i komisja będzie łaskawa sprawę może utrącić rada naukowa. Co więcej będzie "w prawie", bo trzyma się rozporządzenia, tak więc nie musi obawiać się żadnej kontroli. Można tylko współczuć kandydatom spoza jednostek posiadających uprawnienia do nadawania stopnia doktora habilitowanego :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Od niemal dwóch lat ludzie skutecznie habilitują się zgodnie z "nowymi" przepisami. Wielu (może nawet większość) z nich nie była promotorami pomocniczymi. 1 października te przepisy się nie zmieniają, więc zupełnie nie rozumiem szerzenia paniki w tym względzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie rozumie anonimowy pojęcią i procesu prawnego vacatio legis.

      Usuń