wtorek, 16 lipca 2013

Na marginesach "Pamiętnika" wybitnego pedagoga Janusza Korczaka



Korczak na marginesach. Czytając „Pamiętnik” Starego Doktora to zaskakujący, a jednak jakże trafny tytuł książki, którą wydało dzięki redakcji doktora Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu - Zbigniewa Rudnickiego Wydawnictwo Naukowe UAM w Poznaniu. Minął Rok Korczakowski, ale jego dzieło, życie, myśli są nieustanną inspiracją i zobowiązaniem dla świata nauki, dla humanistów.

Mogłoby się wydawać, że o Januszu Korczaku i jego dziełach wiemy wszystko, ale skoncentrowanie uwagi pedagogów z całego kraju i z zagranicy na jednej z jego prac, pisanej w dramatycznych okolicznościach życia tego wybitnego reformatora pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej, jest pierwszą tego typu próbą analityczną o niesłychanie głębokim przesłaniu humanistycznym. Sam miałem pisać tekst do tego tomu, ale może to i lepiej, że tego nie uczyniłem, gdyż dzięki temu mogę go teraz czytać z dystansem, konfrontując własne doznania i refleksje z troską zgromadzonych w niniejszym projekcie badawczym autorów z różnych ośrodków akademickich w kraju i poza granicami.

Istotną rolę odgrywa w tym przypadku redaktor tomu, a zarazem pracownik naukowy UAM w Poznaniu - dr Zbigniew Rudnicki, który z cała powagą, a nie jedynie okolicznościową intencją Roku Korczakowskiego, wykreował pracę zespołową o wyjątkowych walorach poznawczych - filozoficznych, pedagogicznych, ale i praktycznych Potwierdza bowiem możliwość budowania debaty publicznej wokół wybranego tekstu z potrzebą jego odczytania po kilkudziesięciu latach. Istotnie, zaproponowany tu zakres recepcji staje się dialogiem z nieobecnym wśród nas Januszem Korczakiem.

Wzbogacony o metaforyczne asocjacje "Prolog" redaktora do niniejszej rozprawy pt. "Pochwała marginesów" jest pasjonującą zapowiedzią treści, gdyż jego autor nie poprzestaje – jak ma to miejsce w większości tego typu rozpraw – na streszczeniu zawartych w tomie artykułów, ale niejako tłumaczy się z własnego tytułu całości, odsłaniając w nim potrójne znaczenie marginesowego potraktowania „Pamiętnika” Starego Doktora. Jak pisze:

"Istniał niegdyś w klasztorach benedyktyńskich (i nie tylko) zwyczaj dokonywania zapisków dotyczących zdarzeń, faktów na marginesach ksiąg liturgicznych. Te zapiski - w czasie, gdy były robione - wydawać się mogły mało istotne, zwłaszcza że dokonywano ich na krawędzi, końcówce tekstu liturgicznego (kanonicznego). Tym samym margines stawał się miejscem spotkania tego, co związane ze świętym i nieskończonym, z tym, co codzienne, potoczne i przyziemne. Margines jest z jednej strony wyznacznikiem kresu, z drugiej zaś początkiem i otwarciem na to, czego nie dało się domknąć granicą". (s.7)


Mamy oto zupełnie nową w literaturze pedagogicznej formę odczytywania tekstu wraz z towarzyszącymi temu przeświadczeniami, uznaniami, intuicją, przeczuciem czy założeniami. Niniejsze studium myśli pedagogicznej ujawnia także wrażliwość kolejnych pokoleń czytelników pism Korczaka, młodzieży, dorosłych i – jak pisał D. Demetrio - ześlizgujących się w starość na kwestie, które dla każdej z tych grup stanowią zupełnie inną perspektywę odczytywania sensu życia. Zbigniew Rudnicki otworzył nam przestrzeń nowego marginesu w odczytywaniu korczakowskiej myśli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz