niedziela, 19 maja 2013

Prezydent zagraża wolności uniwersytetów



Tak brzmi tytuł artykułu na pierwszej stronie "Gazety Ludu" (Lidove noviny), która ukazała się w dn. 18 maja br. w Czechach. Po raz pierwszy w dobie nowej demokracji, a więc po "aksamitnej rewolucji" wybrany w tym roku przez naród Prezydent Czeskiej Republiki Miloš Zeman nie wyraził zgody na mianowanie profesorem tytularnym krytyka literatury Martina C. Putny. Na domiar wszystkiego, nie zamierza uzasadniać swojego stanowiska, co może skutkować skierowaniem sprawy do sądu przez docenta Uniwersytetu Karola w Pradze.

Martin C. Putna (ur. w 1968 r.) jest historykiem i krytykiem literatury, w ramach której to dyscypliny prowadzi badania w zakresie literatury katolickiej. W ostatnich latach zajął się zmapowaniem historii katolicyzmu w czasach nowożytnych czeskiej kultury ze szczególnym uwzględnieniem jej europejskiego i światowego kontekstu. W swojej aktywności publicystycznej zwraca on uwagę na problem homoseksualizmu w literaturze i w Kościele. Ten czeski humanista był wielokrotnie nagradzany za swoje książki. Ostatnio otrzymał prestiżową nagrodę Toma Stopparda za książkę pt. "Václav Havel - Duchovní portrét v rámu české kultury 20. století" (V. Havel - portret duchowy w obszarze czeskiej kultury 20 wieku).


Jego postępowanie na awans naukowy trwało ponad 1,5 roku. Podstawą ubiegania się przez niego o tytuł profesora była rozprawa i dorobek naukowy z zakresu antropologii kultury i społecznej. Całość została bardzo wysoko oceniona nie tylko przez macierzystą a naukową radę wydziału, senat Uniwersytetu Karola, ale także przez trzech recenzentów z uniwersytetów zagranicznych (z kalifornijskiego w Berkley, niemieckiego w Regensburgu i duńskiego w Aarhus).


Prezydent M. Zeman nawiązał tym samym do najgorszej praktyki komunistów z lat 1945 - 1948, kiedy to "czyszczono" uniwersytety z burżuazyjnych naukowców. Tymczasem poparł go opat strachowskiego klasztoru Michael Josef Pojezdný, który podziękował Prezydentowi M. Zemanowi za taką postawę.

Przeciwko temu osobiście zaprotestował rektor Uniwersytetu Karola - prof. dr hab. Václav Hampl, który zażądał od Prezydenta wyjaśnienia, co było podstawą jego decyzji, jakim prawem bez podania przyczyn nie uszanował woli Senatu Uniwersytetu Karola. Jak stwierdził JM:

"Jeśli prezydent Zeman naprawdę nie zaakceptuje wniosku Rady Naukowej Uniwersytetu Karola, nie dysponując żadnymi obiektywnymi przesłankami ku temu, to mielibyśmy bezprecedensowe wydarzenie. Dlatego podjąłem dzisiaj decyzję o skierowaniu na piśmie zapytania do Prezydenta Republiki o definitywne wyjaśnienie dotyczące tej okoliczności. Jeśli nie otrzymam stosownych wyjaśnień, to mogę przypuszczać, że będzie musiała zająć w tej sprawie stanowisko Rada Naukowa i Senat Akademicki UK na swoim posiedzeniu w przyszłym tygodniu.

prof. Václav Hampl - rektor Univerzity Karlovy
w Pradze 17. maja 2013"

Solidarnie poparli rektora UK także rektorzy dwóch znaczących uniwersytetów w Republice Czeskiej - brneńskiego VUT - Karel Rais i ostrawskiego - Jiří Močkoř.

Ministerstwo szkolnictwa nie chce włączać się do tego sporu. Tymczasem nominacje profesorskie mają się odbyć na Hradczanach już 11 czerwca br. Prawo o szkolnictwie wyższym nic nie mówi o niemianowaniu profesorów. Odpowiedni paragraf dotyczy tylko nominowania na tytuł naukowy profesora - w ramach określonej dziedziny nauk - przez Prezydenta na wniosek rady naukowej szkoły wyższej, za pośrednictwem ministra szkolnictwa wyższego.

Jak podaje prasa: Václav Klaus w ciągu ostatnich 10 lat mianował 1581 profesorów, a jego poprzednik Vaclav Havel - ok. 1300.

To nie jest spór między Prezydentem a kandydatem do tytułu naukowego profesora, tylko spór o państwo prawa. Zdaniem akademickiego środowiska prezydent powinien jedynie wręczać nominacje, dyplomy profesorskie, bowiem do weryfikowania kandydatów i rozstrzygania o ich kompetencjach są odpowiednie gremia. Tymczasem twierdzi się, że obecny prezydent zemścił się na doc. Putnie za to, że ten od wielu lat publicznie krytykował M. Zemana jako polityka. Być może komuś przeszkadzają liberalne postawy kandydata do tytułu profesora, jego orientacja czy udział w pochodzie homoseksualistów - Prague Pride".

Doc. Martin Putna prowadzi własny blog, więc można poczytać, jak postrzega świat i jakie prowadzi badania naukowe.


(źródła: http://iforum.cuni.cz/IFORUM-14464.html; http://www.lidovky.cz/strahovsky-opat-podekoval-zemanovi-za-postoj-k-putnove-profesure-1d3-/zpravy-domov.aspx?c=A130517_164246_ln_domov_vs; http://www.lidovky.cz/tri-plus-jeden-duvod-proc-zeman-nema-rad-putnu-fo8-/zpravy-domov.aspx?c=A130517_153049_ln_domov_pef; http://www.lidovky.cz/zeman-putnu-profesorem-nejmenuji-duvody-nereknu-nechci-ho-ponizovat-12s-/zpravy-domov.aspx?c=A130517_114835_ln_domov_mpr)

4 komentarze:

  1. Zdaję się, że w Polsce też coś takiego przerabialiśmy. To się nazywało "liberum veto" i wiadomo, jakie miało skutki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liberum veto było w odwrotnym kierunku, no chyba, że potraktujemy je jako liberum veto Senatu i Rektora przeciw Prezydentowi. Dla mnie sytuacja zupełnie dziwna. Czyżby Prezydent okazał się tak małostkowym człowiekiem? Niesamowite. A wszystko dzieje się w Czechach. Tym bardziej niezwykłe:)

      Usuń
  2. Jeśli tak będzie dalej i Prezydent M. Zeman swoimi foszkami zredukuje liczbę własnych profesorów, to kto zapewni i utrzyma świetną (w porównaniu z polskimi uczelniami)lokatę Uniwersytetu Karola? Może kontraktowi uczeni amerykańscy?
    Aha, link podany na stronie nie działa. Iga

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie weszłam na stronę prof. M.C. Putny i ... przeraziłam się. Proszę zatrzymać na chwilę jego główne zdjęcie, które ma na swoim blogu, i poczekać co się stanie ... Być może prezydent oniemiał z wrażenia ... może to nie jest uderzenie w wolność, ale chodzi o coś jeszcze innego, o czym nikt nie napisał w cytowanym artykule? Trudno wyrokować na odległość wyłącznie na podstawie tytułu w gazecie.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.