niedziela, 17 lutego 2013

Społeczny Ruch Na Rzecz Edukacji XXI wieku

W sobotę 26 stycznia br. zjechali się do Warszawy nauczyciele-rodzice-wychowawcy, by podjąć inicjatywę powołania do życia ruchu społecznego na rzecz zmiany edukacji w XXI wieku. Długo ze sobą rozmawiali, wymieniając się poglądami na temat tego, co ich najbardziej niepokoi, drażni w szkolnictwie publicznym, a następnie spisali swoje postulaty. Kłopot jest jednak w tym, że nawet jak wiemy, co nas boli, co nam się nie podoba, to i tak stajemy przed głównym dylematem: co dalej z tym zrobić?

Można dalej korespondować między sobą, wymieniać się kolejnymi opiniami. Można też napisać petycję i wysłać ją do ... np. Ministerstwa Edukacji Narodowej. Tam ktoś otworzy kopertę, przeczyta i ... odłoży ad acta, czyli wrzuci do kosza. Być może nadawcy otrzymają odpowiedź w stylu: "Szanowni Państwo, z wielkim uznaniem przyjęliśmy w resorcie edukacji narodowej uwagi dotyczące tego, jak powinna wyglądać polska edukacja. Pragniemy zapewnić, że cały czas intensywnie nad tym pracujemy i czynimy wszystko, by zadowolić uczących się z naszej edukacyjnej oferty. W ostatnich latach ministerstwo zaproponowało.... zrealizowało.... , podjęło .... oraz uzyskało...., by wydatkując ze środków publicznych ... zł spełniać aspiracje edukacyjne młodych pokoleń. W najbliższych miesiącach ministerstwo zamierza...., a także podejmie...., toteż zapraszamy do udziału w powołanym przy MEN - odgórnie Forum Rodziców, w ramach którego będą mogli Państwo.... oraz ..... . Przekazane uwagi zostaną wykorzystane w pracach departamentu ... oraz zostaną przekazane zespołowi do spraw .... . Dziękując Państwu za zaangażowanie, liczmy zarazem na dalszą współpracę. Podpis (nieczytelny) pod czytelną pieczątką.


Nie uczestniczyłem w tej inicjatywie, chociaż gorąco ją popieram, bo przecież każda troska, nawet w najmniejszym gronie o stan polskiej edukacji, jest potrzebna i zasadna, jeśli podejmowana jest z perspektywy dobra wspólnego, a nie załatwiania przy okazji takiego spotkania własnego interesu czy problemu. Możecie Państwo włączyć się do oddolnie zapoczątkowanej inicjatywy naprawy oświatowej Rzeczypospolitej na społecznościowym portalu facebook, gdzie została utworzona fanstrona o nazwie UwolnicOswiatę.

Ciekawe, od czego należy uwolnić naszą oświatę? Warto pamiętać przy tej okazji, że w świetle tego, o czym pisał Erich Fromm, jeśli wolność od czegoś (wolność negatywna) ma służyć jednak czemuś i komuś, to koniecznie powinna stać się zarazem wolnością pozytywną, czyli wolnością do czegoś.

Wśród tez społecznego ruchu są następujące:

1. Pełna autonomia - szkoła w rękach samorządów i rodziców;

2. Bon edukacyjny - wszystkie środki inwestowane w jakość edukacji;

3. Szacunek i dialog - bezwzględny fundament edukacji;

4. Elastyczna rama programowa - zamiast sztywnej podstawy;

5. Zero biurokracji - bez testów, bez rankingów, bez sprawozdawczości;

6. Szkoła talentów i szans - koncentracja na uczniu i jego potencjale.



2 komentarze:

  1. To bardzo ważne pytanie: uwolnić do czego ? Spróbuję odpowiedzieć: uwolnić od jedno-wymiarowości, jedno-modelowości, jedno-celowości, jednakowości - ku wielowymiarowości, wielo-modelowości, wielo-celowości, pluralizmowi. Od zasady konieczności realizacji wyznaczonych zadań, ku zasadzie wyboru.
    W praktyce: żebym jako rodzic miał możliwość wyboru sposobu edukacji mojego dziecka - minimum spośród dwóch ofert.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pełna autonomia - szkoła w rękach samorządów i rodziców;
    Rozwiązania same się narzucają:
    1. Po 2 uczniów przy komputerze - będzie taniej.
    2. Zlikwidować podział na grupy w nauczaniu języków - będzie taniej.
    3. Zwolnić nauczycieli dyplomowanych a zatrudnić z niższej "półki" awansu zawodowego - będzie taniej.
    4. Do klas wpakować możliwie największą liczbę uczniów - będzie taniej.
    5. Zwolnic nauczycieli wymagających - będzie łatwiej i bezstresowo.
    etc.
    Proszę zająć się realnym światem, a nie akademickimi dysputami.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.