czwartek, 3 stycznia 2013

OŚWIATOWE KITY i HITY 2012 roku - część 3


Zamykając relację podsumowującą 2012 rok odnotowuję jeszcze takie KITY, jak:

18) Demokracja proceduralna także w oświacie polega na tym, że niezależnie od opinii publicznej i ekspertów rolą władzy jest odrzucanie każdego wniosku opozycji. Jednym z wielu przejawów takiego podejścia są głosowania w Sejmowej Komisji Edukacji, która była m.in. za odrzuceniem poselskiego projektu uchwały w sprawie uchylenia rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej (…) kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół oraz rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych z dnia 7 lutego 2012 roku (druk nr 284). Glosowanie miało charakter negatywny, co stwierdziłem ze zdumieniem, bo w środowisku akademickim każda uchwała musi zaczynać się od odpowiedzi na pytanie: kto jest za jej przyjęciem? W Parlamencie głosuje się w Komisji, której przewodniczy poseł Artur Bramora z Ruchu Palikota, z odkrytą przyłbicą, bez ukrywania, że chodzi o odrzucania wniosku: cytuję posła przewodniczącego. Cytuję:
W pierwszej kolejności poddaję pod głosowanie wniosek o odrzucenie projektu uchwały z druku nr 284. Kto jest za? Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? 21 głosów za, 13 przeciwnych i brak wstrzymujących się.

W czerwcu ta sama Komisja wraz z Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej odrzuciła obywatelski projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty znoszący wprowadzenie obowiązku szkolnego dla sześciolatków.
Na tym właśnie polega demokracja proceduralna. Nie ma to nic wspólnego z merytokracją.

19) Infrastrukturalne zaniedbania części szkół publicznych
W świetle raportu Państwowej Inspekcji Sanitarnej:

- 1596 szkół nie ma sali gimnastycznej,
- 704 szkoły nie mają dostępu do ciepłej wody,
- 961 szkół nie ma dostępu do kanalizacji.

20) Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu wniosek PiS o odwołanie minister edukacji Krystyny Szumilas. Za wnioskiem zagłosowało 188 posłów, 235 było przeciw, 20 wstrzymało się. Wstrzymującymi się byli posłowie SLD, którzy mieli swój interes w tym, by z jednej strony „atakować” MEN związkowcami z ZNP, a z drugiej strony dbać kosztem oświaty o inne interesy. Bukietu kwiatów ostentacyjnie nikt z PO i PSL nie wręczał pani minister, by nie kojarzono tego gestu z „sukcesami” innego ministra tego rządu.

21) Na polecenie MEN podręczniki szkolne nie będą zmieniane częściej niż co trzy lata. Takiego kuriozum nie wymyślono w żadnej części świata, poza może Białorusią, Kubą, Wenezuelą i Koreą Północną, gdzie nie wolno ich zmieniać w ogóle.

22) MEN – w świetle cyklicznych doniesień Rzeczpospolitej - toczy gangrena nepotyzmu. Produkcja cyfrowych podręczników, która miała być częścią rządowego programu "Cyfrowa szkoła", ze względu na przewidziane do realizacji 45 mln zł z funduszy unijnych, stała się – jak zwykle bywa w tego typu „przekąskach” - okazją do manipulacji i nadużyć na najwyższych szczeblach podmiotów rozstrzygających o zwycięzcy. Złożone skargi konkurentów a przegranych sprawiły, że ORE unieważniło wyniki konkursu, gdyż – ponoć rzeczywiście miał miejsce błąd formalny…. Pewnie, jak zainteresuje się tym CBA dowiemy się, kto skorzystał na publicznych środkach. Zdaniem publicysty Rzeczpospolitej – Artura Grabka: Konkursy wygrywają znajomi wiceminister edukacji Joanny Berdzik.

W grudniu do prokuratury trafiło zawiadomienie w sprawie badań kompetencji sześcio- i siedmiolatków, jakie prowadzi Instytut Badań Edukacyjnych nadzorowany przez MEN. Pojawiły się bowiem zarzuty dotyczące systemu finansowania projektu oraz nierzetelnego naukowo uproszczenia próby badawczej.

23) Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że z dniem 31 października 2012 roku Prezes Rady Ministrów Donald Tusk odwołał Pana Mirosława Sielatyckiego z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, dziękując mu za dotychczasową pracę. Być może w tym roku, albo za jakiś czas dowiemy się, jakież to powody sprawiły, że władza centralna po raz drugi (za pierwszym razem jawnie potraktował powód odwołania M. Sielatyckiego wicepremier R. Giertych) tak obeszła się ze znanym oświatowcem w naszym kraju.

24) W listopadzie Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli nadzoru nad polskimi szkołami, które potwierdziły jego fikcyjność. Kontrolerzy Izby określili ten system wprost jako niesprawny i nieefektywny. Kilkadziesiąt milionów rocznie MEN wydaje na nadzór polskiego szkolnictwa, a ten okazuje się grą pozorów. Tak zwany nowy system kontroli skutkował niewielką liczbą stwierdzonych uchybień, zaś raporty z tzw. ewaluacji zewnętrznych jakie przygotowywali wizytatorzy kuratoriów oświaty wskazały na to, że w niewielkim stopniu realizowane były cele nadzoru pedagogicznego w zakresie wspierania rozwoju szkół oraz nie prezentowały obiektywnej i pełnej informacji o jakości ich pracy.

25) Trwa wojna między obecną a była minister z tej samej partii politycznej. Katarzyna Szumilas zapowiedziała bowiem odejście od obowiązku tworzenia w szkołach specjalnych zespołów pomagających uczniom z problemami oraz uczniom zdolnym, a także odejście od obowiązku zakładania tym uczniom specjalnych kart, co rozsierdziło jej byłą szefową Katarzynę Hall. Dotychczas było tak, że byli ministrowie edukacji krytykowali swoich poprzedników, jak ci już też nie pełnili owego urzędu. Tym razem mamy nową jakość w łonie PO, kiedy to funkcje opozycji przejmują jej członkowie. Na szczęście K. Hall złożyła samokrytykę stwierdzając, że w wydanym w 2010 r. przez siebie rozporządzeniu zbyt dookreśliła terminy spotkań w/w zespołów.


26) Lider Ruchu Janusz Palikot rozpoczął akcję mająca na celu usunięcie nauczania religii ze szkół publicznych. Czeka nas kolejna wojna propagandowa radykalnej lewicy, która postanowiła za wszelką cenę wykorzystać polską oświatę do realizacji własnych interesów i zaprowadzić w edukacji świecki model kształcenia. Palikot doskonale wie, że wymagałoby to najpierw odstąpienia polskiego rządu od Konkordatu, zmiany Konstytucji i zmiany preambuły w ustawie o systemie oświaty. Tradycyjny w polskim społeczeństwie system wartości zamierza zastąpić ateistycznym. Mieliśmy to już w PRL, ale jak widać w tym Ruchu tęsknota za marksizmem i leninizmem wyszła na jaw.


27) Utrzymano a nawet wzmocniono trwającą od lat praktykę zatrudniania w szkodach pracowników, którzy, mimo braku odpowiednich kwalifikacji i wyksztalcenia, mogą być nauczycielami. Wystarczy, ze zgodę na to wyda kurator oświaty. Prawo oświatowe nie zastrzega, że praca z dziećmi i młodzieżą może być wykonywana wyłącznie przez pracowników z przygotowaniem pedagogicznym. Również stanowiska kierownicze w szkołach mogą pełnić nie nauczyciele.

28) Kolejny raport NIK dotyczący kształcenia i doskonalenia nauczycieli dobił MEN. Z kontroli wynika, że jedna trzecia nauczycieli nie podnosiła swoich kwalifikacji, mimo że mieli na to zapewnione środki finansowe. Tym samym nie wypełniali obowiązku, do którego obliguje ich Karta Nauczyciela i system awansu zawodowego. Blisko połowa studentów kończących specjalizację nauczycielską nie czuje się dobrze przygotowana do pracy w szkole.

W reakcji na wnioski pokontrolne NIK resort edukacji przystał na obniżenie środków budżetowych na doskonalenie nauczyc8eli z 1% na 0,5%. Jak nauczyciele nie chcieli się doskonalić, to niech teraz płacą za to z własnej kieszeni. Howgh!



3 komentarze:

  1. Fachowca Sielatyckiego wyrzucono, a agresywne ignorantki Szumilas&Berdzik trwają w MEN, podobnie jak lobbysta PISA Jakubowski-klasyczne dla POlityki personalnej Donalda Tuska...:-(((

    OdpowiedzUsuń
  2. a czy to źle, że podręczniki będą zmieniane nie częściej niż co trzy lata? Mam młodsze kuzynostwo i co rok zmieniano im podręczniki do wszystkich przedmiotów... zważając za to, iż jest ich troje- hmmm niemały wydatek dla stryja. Żałuję, że nie może być jak na Kubie czy Wenezueli skoro w większości program się nie zmienia. (nie dotyczy historii i języków )
    Chyba, że źle zrozumiałam sens wpisu.
    Pozdrawiam, Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  3. Podręczniki mogą być w ogóle zbyteczne w edukacji szkolnej. Pisałem o tym w blogu znacznie wcześniej. Tu chodzi o sztywny terminarz, który kompromituje centralistyczną władzę uważającą, że rozwojem wiedzy i upoqwszechnianiem jej wyników można manipulować w sposób administracyjny.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.