poniedziałek, 14 stycznia 2013

Odszedł na Wieczną Wartę twórca m.in. reformy samorządowej w III RP



Kiedy emitowany był wywiad w TVN24 Grzegorza Miecugowa z prof. Marcinem Królem na temat uwarunkowań i przejawów kryzysu - nie tylko polskiej - demokracji, na dolnym pasku ekranu pojawiła się bolesna informacja o śmierci jednego z twórców reformy samorządowej III RP - prof. Michała Kuleszy . Jest to niepowetowana strata, bowiem ta reforma miała tylko częściowo - bo jedynie od strony administracyjno-prawnej właściwy charakter. Nadal wymaga kontynuacji merytorycznej - społeczno-politycznej, ideowej, kulturowej, a przede wszystkim wychowawczej i oświatowej.

Łodzianin z urodzenia, harcmistrz - komendant 1. Warszawskiej Drużyny Harcerzy „Czarnej Jedynki” (to szczególnie zasłużona drużyna w dziejach polskiego skautingu i harcerstwa!!!), absolwent prawa Uniwersytetu Warszawskiego i wierny tej Uczelni nauczyciel akademicki, uczestnik obrad Okrągłego Stołu w grupie ds. samorządu terytorialnego, W 1988 r. współtwórca biura Rzecznika Praw Obywatelskich oraz kierownik w nim Zespołu Studiów i Analiz, specjalista z zakresu administracji publicznej, współtwórca reformy samorządowej z 1990 roku, któremu zawdzięczamy podział kraju na 16 województw, 380 powiatów i 2479 gmin. Tylko prawdziwy harcerz, śmiały w swoich badaniach naukowiec mógł tak integralnie i głęboko zaangażować się na rzecz demokratyzacji polskiego społeczeństwa wychodzącego z sowieckiego totalitaryzmu.

To On uczulał nas - obywateli na to, że wybory samorządowe są ważniejsze od parlamentarnych. Niestety, w ostatnim "rozdaniu" zdradzono tę ideę, wpychając do samorządów jak najwięcej przedstawicieli różnych partii politycznych.
Nie tylko rura kanalizacyjna nie ma barw politycznych, ale takich barw nie powinna mieć polska, samorządowa oświata. Czas to zmieniać. Zmarły Profesor zostawił nam poważny testament - zobowiązanie do tworzenia autentycznej, obywatelskiej samorządności.

Jak mówił w jednym z wywiadów: Zgodnie z definicją zawartą w Europejskiej Karcie Samorządu Lokalnego samorząd to prawo i zdolność społeczności lokalnych do zarządzania swoimi sprawami. Demokracja polega na wyłanianiu przedstawicieli różnych szczebli władzy, którzy cieszą się naszym zaufaniem i za pośrednictwem których zarządzamy przestrzenią publiczną, w tym wypadku gminą lub powiatem. Samorząd to forma decentralizacji władzy.

Będzie nam brakowało jego życzliwości, energii, optymizmu, dzielności i radości życia.
Czuwaj!


(fot. z Rzeczpospolitej)

6 komentarzy:

  1. Panie Profesorze!
    Nie lubię cmentarnej hipokryzji!!!
    Prof.Kulesza równie gładko uzasadnił zamianę 17 województw w 49 oraz likwidację powiatów za Gierka, co zamianę 49 województw w 16 oraz ponowne powołanie powiatów za Buzka...;-)Nijak też nie odniósł się do faktu swojej(!) drastycznej zmiany poglądów oraz kosztów takich ciągłych "reformatorskich" zabaw! Jego oficjalny życiorys, podany przez PAP, mówi, że ukończył studia w 1969 r., a potem już jest
    rok 1988...;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. to zdumiewające, że można notę pożegnalną określić mianem cmentarnej hipokryzji., w dodatku adresowanej do mnie - osoby nie mającej nic wspólnego z ww faktami. Mam jednak prawo jako obywatel III RP być wdzięcznym zm.Profesorowi, że przeprowadził reformę samorządową. Jednak z 49 na 15-16 województw, to było trafne. Spór polityczny nie pozwolił na to by tych województw było mniej (por.do kantonów, landów, okresów w in. krajach) , bo w Polsce wielu chce mieć WŁADZĘ i czerpać z niej korzyści dla siebie itd.
    W Polsce decentralizacja administracyjna powinna być dopełniona w kierunku samorządności nie tylko regionalnej/lokalnej, ale i kulturowej, mentalnej. Jak widzę i po tej reakcji homo sovieticus mocno się trzyma w narodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Profesorze!
      Przypominam, że to za Gierka liczbę województw zwiększono z 17 do 49!!!Wśród "dających twarz i argumenty" tamtej reformie był też, wówczas młody i zdolny doktor, później prof.Kulesza. Przejścia 17-49 i 49-16 to praktycznie droga tam i z powrotem czyli kosztowne kręcenie się w kółko...;-)
      Otóż prof.Kulesza nigdy się do tego nie odniósł, a szkoda:-(((

      Usuń
    2. Proszę wybaczyć, ale w mojej opinii te komentarze są poniżej kultury. Albo anonimowy nie zna. biografii zm. Profesora, albo czyni nawet taką sytuację szansą do " walenia na odlew"? Niemcy określają taką postawę Spass aus dem Hass.
      Proszę przeprowadzić porządne studium biograficzne także tej postaci, nie w oparciu o nędzę własnej wiedzy historycznej, postudiuje chociaż trochę np.lata 1980-1981 i okres opozycji, a dopiero potem wydaje tak lekko prymitywne osądy. I lepiej nie ujawniać swojego nazwiska,bo byłoby to kompromitacją. Zapewne nie zm. prof. M.Kuleszy.

      Usuń
  3. Panie Profesorze!
    Warto zajrzeć do informacji PAP o zgonie prof.Kuleszy - tam on rzeczywiście(!) kończy studia, a potem jest rok 1988 - jeśli było coś wartościowego pretensje należy kierować do serwisu PAP. Polecam też(vox populi...;-)] głosy na forach internetowych pod informacją o tym zgonie. Coś w tym musi jednak być, że zdecydowaną większość stanowią głosy b.niechętne zmarłemu...;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. doprawdy formułowanie takich ocen na podstawie noty PAP niczego nie usprawiedliwia.O poziomie i takcie nie muszę powtarzać.
    Warto pomyśleć zanim się coś takiego skleci, jak inni ocenią Anonimowego po przeczytaniu nekrologu, a i daj Panie Boże doniesienia PAP. i uczynią to w formie komentarza do internetowego blogu czy gazety.
    Od Vox Populi wolę Vox Veritas.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.