piątek, 30 listopada 2012

Zmarł psycholog kliniczny i osobowości - prof. nadzw. Janusz Kostrzewski


Środowisko pedagogów specjalnych straciło znakomitego Uczonego, którego rozprawy naukowo-badawcze i doświadczenie dydaktyczne służyło rozwojowi nie tylko psychologii, w tym psychologii rozwojowej i klinicznej, psychometrii, ale także pedagogiki specjalnej. Wspominam tu Profesora Janusza Kostrzewskiego, gdyż miałem zaszczyt współpracować z nim przed wielu laty na Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego, a niedawno jeszcze widziałem się z nim w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, gdzie na Wydziale Nauk Pedagogicznych otwierał kolejny przewód doktorski doktoranta z pedagogiki specjalnej.

To przykre, że muszę pisać o Profesorze w czasie przeszłym, gdyż jego niezwykła dynamika życia, witalność, pogoda ducha, ogromne poczucie humoru i nieustannie formułowane oraz konsekwentnie realizowane plany życiowe nie pozwalają pogodzić się z nagłym odejściem mimo tego, że miał 82 lata. Był w naukach społecznych i humanistycznych nadzwyczaj wyrazistą Osobowością, wymagającą od siebie i od innych mądrości, profesjonalizmu, rzetelności, pracowitości, a nade wszystko zgodności postępowania z uznawanymi wartościami. Należał do pokolenia naukowców o szerokim profilu humanistycznego wykształcenia. Ukończył bowiem najpierw studia filozoficzno-teologiczne w Łodzi, a następnie psychologię na Wydziale Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jako wolny słuchacz przysłuchiwał się wykładom w Akademii Medycznej w Lublinie, gdyż doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak integralna i interdyscyplinarna musi być jego wiedza, skoro chce poświęcić się w naukowym życiu osobom niepełnosprawnym.

Doktor habilitowany Janusz Kostrzewski był aktywnym członkiem wielu towarzystw naukowych, m.in.: Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Polskiego Towarzystwa Logopedycznego; Towarzystwa Naukowego KUL i Komitetu Nauk Psychologicznych PAN. Był też członkiem kilku komitetów redakcyjnych, m.in.: „Roczników Filozoficznych"; Roczników Psychologicznych"„ (KUL); " Szkoły Specjalnej"; „Zagadnień Wychowawczych a Zdrowia Psychicznego"; „Psychologii Wychowawczej" oraz członkiem Komitetu Redakcyjnego Wydawnictwa Wyższej Szkoły Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej (obecnie APS). Każdy pedagog specjalny musiał zatem zetknąć się z twórczością Profesora Janusza Kostrzewskiego. W jednej z wypowiedzi o sobie stwierdził: „Gdybym miał przed sobą jeszcze jedno życie, to poświęciłbym się zgłębianiu ludzkiej psychiki oraz pomocy człowiekowi będącemu w potrzebie".

Pedagogika specjalna zawdzięcza Profesorowi m.in. dokonanie przekładu i adaptacji szeregu technik pomiaru poziomu inteligencji dzieci i młodzieży, percepcji i koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz osobowości. Już w swoich badaniach do pracy doktorskiej zajmował się poziomem i dynamiką rozwoju dzieci w zespole Downa. Przedmiotem zainteresowań badawczych były właściwości psychofizyczne dziecka umysłowo upośledzonego oraz diagnostyka niedorozwoju. Habilitował się na Wydziale Nauk Społecznych KUL na podstawie rozprawy pt. Czynniki warunkujące powodzenie szkolne uczniów umysłowo upośledzonych oraz różnice w profilach podstawowych zdolności szkolnych i przystosowania społecznego dzieci umysłowo upośledzonych i ich rówieśników o prawidłowym rozwoju intelektualnym.

Prof. dr hab. Janusz Kostrzewski otrzymał w 1962 r. od amerykańskiego R.B. Cattella propozycję rocznego stażu w Laboratory of Personality Assessment and Group Behavior na Uniwersytecie Illinois, Urbana (USA), jednak władze PRL odmówiły wydania mu paszportu. Dopiero w latach 70. XX w. miał możliwość wyjazdu na Uniwersytet Wisconsin w Madison, gdzie uczestniczył w intensywnym szkoleniu z problematyki niepełnosprawności umysłowej oraz trudności w uczeniu się. Miał też możliwość krótkiego pobytu w Laboratory of Personality Analysis Uniwersytetu Illinois w Champaign, w Institute for Personality and Ability Testing u R.B. Cattella, z którym potem przez wiele lat współpracował naukowo w zakresie badań nad osobowością dzieci.

Mimo wieku emerytalnego nadal był bardzo aktywny naukowo i dydaktycznie. Nie wyobrażał sobie bezczynnego siedzenia w domu. Uwielbiał pracę z młodymi naukowcami i studentami. W ostatnich latach był dziekanem Wydziału Resocjalizacji i Studiów Edukacyjnych Wyższej Szkoły Gospodarki Krajowej w Kutnie.

Rodzinie i osobom Bliskim Profesorowi składam wyrazy głębokiego współczucia. Jego odejście jest wielką stratą nie tylko dla nauki, ale także dla osób z różnego rodzaju niepełnosprawnością, którym udzielana dzisiaj pomoc, terapia czy rewalidacja są pochodną Jego wieloletniej pracy badawczej i oświatowej, akademickiej.



12 komentarzy:

  1. Nie sposób było być studentem Profesora Kostrzewskiego i nie zostawić w sobie cząstki Jego samego. To jedna z tych postaci Prawdziwych Mistrzów, których niestety coraz mniej i mniej. Pan Profesor pozostanie w nas. Jest w nas. Choć tak trudno powstrzymać się od żalu z powodu Jego śmierci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc trudno uwierzyć mi że Pana profesora już nie ma. Przyjechałam dziś na zajęcia z profesorem i dowiedziałam się o śmierci. Był wielkim człowiekiem, co pracował do końca zachowując nieskazitelną sprawność intelektualną. Jestem dumna że to profesor przekazywał mi wiedzę z psychopatologii, że w 3 sem. miałam kilka zjazdów z profesorem. Nikt już Pana profesora w tak mistrzowski sposób nie zastąpi. Był wielkim psychologiem, pełniącym do końca swoją misję- nauczanie następców w możliwie jak najlepszy sposób.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały Dziadek!!! Prawdziwa duma Państwa Rodziny, choć z pewnością musieliście Państwo też odczuć Jego poświęcenie nauce i nam, studentom. Tak to już jest z akademikami! Proszę przyjąć wyrazy najszczerszego współczucia z powodu śmierci Pana Profesora!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda kresowego dobrego człowieka

    OdpowiedzUsuń
  5. I będziemy dzięki Niemu pamiętali, by nigdy nie "opowiadać kocopołów", opierając się na "wiatrologii" i "sufitologii". Czyli krótko: zawsze trafnie i rzetelnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli ktoś jest zainteresowany udziałem w uroczystościach pogrzebowych Pana Profesora, przekazuję kopię nekrologu opublikowanego przez Rodzinę w Gazecie Wyborczej:

    Dnia 29 listopada 2012 roku odszedł, przeżywszy 82 lata

    prof. dr hab. Janusz Kostrzewski

    Wdzięczni Bogu za dar Jego miłości, mądrości, radości i optymizmu,którymi potrafił skutecznie zarażać innych, łączymy się w smutku ze wszystkimi, którym był szczególnie drogi.
    Choć zdawało się, że jest i będzie zawsze w pobliżu, On ruszył nowym szlakiem do lepszego świata.
    Ukochany Dziadek, nieoceniony Tata, dla wielu Przyjaciel i świetny pedagog.


    Wszystkich chcących towarzyszyć Jego ostatniej ziemskiej drodze zapraszamy dnia 7 grudnia 2012 roku o godzinie 10.30
    na mszę żałobną w kościele pw. św. Wincentego a Paulo (murowanym), po której nastąpi ceremonia pogrzebowa na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie

    rodzina

    OdpowiedzUsuń
  7. Był moim wykładowcą w latach 70. Wspaniałe gawędy. Nie zapomnę nigdy jego przerywnika "konia z rzędem temu, kto...". I potem oczywiście opis jakiegoś przypadku nie poddającego się łatwej diagnozie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z głębi płynące słowa żalu i współczucia Rodzinie, którą Profesor kochał ponad wszystko. Jest nas jednak dużo więcej tych, którym był bardzo bliski jako Przyjaciel, Mistrz, Prawdziwy Człowiek. Nigdy nikt Go nie zastąpi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze jest za wcześnie i nieoczekiwanie...A Pan Profesor każdego dnia dawał innym tyle z siebie. Na zawsze pozostanie w mojej pamięci i sercu. Do zobaczenia Profesorze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże nie wiedziałam. Jestem wstrząśnięta. To wielka strata. Pan Profesor był wspaniałym i niepowtarzalnym w oryginalności Człowiekiem. To niewyobrażalne. Żałuję...

    OdpowiedzUsuń
  11. Panie Profesorze, z wdziecznoscia chyle glowe przed Panem. Cokolwiek... ``Ku Chwale Ojczyzny``

    OdpowiedzUsuń